„Nie sztuką jest wziąć winę na siebie, mając świadomość bezkarności”.
Klasztor na końcu świat, a dokładnie w Kolnie – wyblakłe cegły, zardzewiałe kraty, szare i ponure korytarze, okna zabite deskami. Tu znalazło schronienie 40 osobliwych lokatorów – księży z zadymionymi sumieniami.
Pewnego dnia opiekun tej zacnej placówki zostaje w brutalny sposób zamordowany.
Władze kościelne, próbując zachować ten incydent w tajemnicy, do rozwiązania makabrycznej zagadki, powołują młodą i niedoświadczoną policjantkę Sarę Bednarek. Główne kryterium wyboru stanowiła tu głęboka wiara i posiadana wiedza merytoryczna.
Kobieta podejmuje rękawice upatrując w tej sprawie swoją szansę na awans i sposób na poszerzenie horyzontów. Nie wie jednak, jak ciężka czeka ją przeprawa: 40 chłopa o szemranej opinii i jeden nawiedzony cieć. Będzie ona musiała założyć, że wszyscy mieli motyw i sposobność do zamordowania przełożonego. Na starcie pozbawiono ją jednak wszelkich narzędzi do prowadzenia śledztwa. Niczym Sherlock Holmes będzie zdana przede wszystkim na dedukcję.
Galeria osobowości zamieszkujących w klasztorze była bogata. A makabryczna inscenizacja ze śmiercią księdza w roli głównej podziałała jak zapalnik..
Czy liczba faktów do zweryfikowania przerośnie sprytną policjantkę?
Czy Sara postawi na swoim i rozegra tę grę na własnych zasadach – głośno i bezkompromisowo?
Autor po raz kolejny zaskakuje. Dotyka ważnego społecznie problemu. Nienachalnie i na chłodno pokazuje mechanizmy skamieniałej i dbającej o swój wizerunek instytucji. Nie ocenia. Nie szufladkuje. Traktuje o martwych i umierających duszach, zdeprawowanym prawie, konspiracji zakrawającej o absurd, o przemocy tej eleganckiej i nieeleganckiej, o układach i układzikach. O dążeniu do celu bez przebierania w środkach. O zemście i bezeceństwach najwyższego kalibru. O braku pokory i grzechu pychy. Brudnej prawdzie i niesprawiedliwości.
Czy Autor wsadził kij w mrowisko?
Przekonajcie się sami.
Polecam🔥.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2021-11-18
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 496
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Anna Biarda
Żałował podjętej decyzji. Gdyby mógł cofnąć czas, wybrałby innego kandydata. Zamiast serca posłuchałby rozumu, nawet jeśli wiązałoby się to z przyznaniem racji mecenasowi Żarskiemu.
Nikt nie jest bezkarny. Każdego kiedyś dopadnie sprawiedliwość. Roman Andrysiak może wszystko. Pieniądze i znajomości utwierdzają go w poczuciu wyjątkowości...
Witamy na pokładzie MF Baltica - tu zwykła podróż zmienia się w nieustającą zabawę. Uważaj jednak, by nie zatracić się w niej. Wystarczy chwila nieuwagi...
Nawet drzewa wyciągające do nieba bezlistne gałęzie sprawiały wrażenie, jakby modliły się, by je stąd zabrać. To posępne miejsce łypało nienawistnie na przyjezdnych.
Więcej