*współpraca reklamowa*
Pierwszy tom zrobił na mnie wrażenie, więc też z przyjemnością sięgnęłam po kolejny, który kontynuuje część wątków. Dlatego też moim zdaniem znajomość pierwszego tomu jest tutaj wskazana, bo choć główna zagadka kryminalna jest nowa, to w tle śledzimy konsekwencje poprzednich wydarzeń i zagłębiamy się bardziej w historię głównego bohatera. Tak więc nieznajomość pierwszego tomu może troszkę dezorientować i narobi sporo spojlerów.
Po niedawno zakończonym śledztwie, w którym Rajcher mocno się wykazał, jego życie wchodzi na nowe tory. Mężczyzna uczy samoobrony, ma swój własny kąt, a i życie prywatne zaczyna się powoli układać. Jednak spokój jest pozorny. Powracają duchy przeszłości, pragną zemsty, a Hubert musi się z nimi zmierzyć i jednocześnie chronić bliskie mu osoby. Ponownie musi zaangażować się w nietypową akcję i sięgnąć po dawne kontakty. Tymczasem Anna dostaje nową sprawę, która bardzo szybko nabiera rozgłosu. Kobieta wraz z nowym służbowym partnerem oraz Rajcherem rozpoczyna skomplikowane i mozolne śledztwo, które staje się jej być albo nie być.
Lektura wzbudziła we mnie podobne odczucia jak pierwszy tom. Z jednej strony dostałam wyśmienitą kryminalną zagadkę z elementami thrillera, dostałam historię przy której mój umysł musiał pracować non stop na wysokich obrotach. Dostałam szczegółową, konkretną i wielowątkową fabułę, przez którą brnęłam w pocie czoła. Niby wszytko jest tak jak trzeba, ale mimo to była to dla mnie męcząca lektura. Akcja miała zmienną dynamikę, raz wszystko bardzo się ciągnęło, innym razem fabuła nabierała rozpędu i niszczyła wszytko i wszystkich na swojej drodze, a czasami była taka akurat. To lektura przepełniona szczegółami, różnorodnymi informacjami, faktami, przemyśleniami, wspomnieniami, czasami trudnymi a innym razem drastycznymi. Wszystko wydaje się przemyślane i dopracowane w każdym nawet najmniejszym szczególe.
Lubię szczegółowe i głębokie historie, ale tutaj poczuła przesyt tego wszystkiego. Wiele wątków, kilka spraw, cała masa szczegółów tak drobnych, że w pewnym momencie zaczynałam się gubić, szczególnie w tych momentach, kiedy ni z tego ni z owego fabuła przenosiła mnie w przeszłość, do wspomnień Rajchera z różnych akcji czy wydarzeń. Troszkę te niespodziewane przeskoki mnie denerwowały, wybijały z rytmu, mieszały w głowie, i przez to te musiałam robić sobie przerwy przy czytaniu, żeby to wszystko sobie w głowie poukładać na nowo.
Historia kończy się spektakularnie i ta końcówka w mojej ocenie to prawdziwy hit. Autor zakończył tutaj kilka wątków w bardzo efektywny sposób, którym nie pogardziłyby filmy akcji. To było naprawdę coś i jestem niemal w pełni usatysfakcjonowana tym co się zadziało. Niemal bo autor równie spektakularnie na koniec namieszał i niewerbalnie kazał czekać na kontynuację, która coś czuję będzie się mocno różnić od tych dwóch pierwszych części. Będzie afera i będzie się działo.
Książka choć dla mnie momentami nużąca i ciężkawa, była świetna. Logiczna, przemyślana, dopracowana pod każdym kątem. To historia, która zmusza do myślenia, niektóre rzeczy opisane są surowo, szorstko, tak prawdziwie i konkretnie. Fabuła nie ucieka w emocje, choć czytelnik może mierzyć się ze skrajnymi uczuciami. To powiedziałabym taka bardziej męska historia, choć i kobiety znajdą tutaj coś dla siebie, a w szczególności fanki kryminałów. Ja ponownie jestem pod wrażeniem i szczerze zachęcam do lektury.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 584
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
Pod pseudonimem Michał Ritter ukrywa się ekspert w dziedzinie terroryzmu i sekt religijnych, znawca Dalekiego Wschodu. Przez wiele lat pracował w dyplomacji...