King ma to do siebie, że ze zwykłej opowieści potrafi stworzyć horror, który nie pozwala spać po nocach. Potrafi stworzyć coś wspaniałego z niczego.
Górnicze miasteczko Desperacja jest miejscem, w którym potwory wychodzą z ukrycia. Nie tylko kojoty, których wycie przedziera się przez spokojny, cichy obszar, ani skorpionów czy węży. Tym kimś jest policjant Collie Entragian, który mianował się jedynym przedstawicielem prawa na zachód od Pecos. W jego pułapkę na drodze nr 50 wpadła nie jedna osoba. To, co spotyka ich w Desperacji, przybliża ich do pełnego znaczenia tego słowa.
Zaczynało się świetnie. Collie to postać, która przeraża od początku. Strach jest tutaj czymś prawdziwym, tak jak ratowanie życia. Mamy tu dodatkowo małego bohatera, który z mocą wiary w Boga, ku niedowierzaniu innych, potrafi uczynić krok na przód tam, gdzie zdawała się już być tylko przepaść. Potem emocje już tylko opadają.
King jest podziwiany za budowanie napięcia w każdej sytuacji. W tej książce trochę tego brakuje. Ciężko polecić tę książkę tym, którzy zaczynają przygodę z Kingiem. Może ona skutecznie zniechęcić.
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2011-11-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 544
Tytuł oryginału: Desperation
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Dodał/a opinię:
Edgar Freemantle w ciężkim wypadku samochodowym traci rękę i zdrowe zmysły. Nękany niekontrolowanymi napadami szału, musi zacząć życie od początku. Za...
Edgar Freemantle w ciężkim wypadku samochodowym traci rękę i równowagę psychiczną. Nękany niekontrolowanymi napadami szału, musi zacząć życie od...