"Diabelski Młyn" Aneta Jadowska, ostatnia część trylogii o Nikicie czy wato było na nią tyle czekać?
Nikita postanawia pomóc Robinowi który nie pamięta swojej przeszłości, znalazła sposób jak poznać jego dawne życie oraz sekret Zakonu Cieni. "Robin to rozumiał, ale został opętany pragnieniem odpowiedzi. I rozumiałam to. Przez większość życia nie znałam prawdy o sobie, o swojej rodzinie, i nic mnie nie uwierało w duszy, nie czułam niepokoju. Aż spotkałam ducha z przeszłości". Razem wyruszają na bardzo niebezpieczną podróż do Archiwum, jedyna droga to ta przez Bezdroża i Rubieże w innej, magicznej części świata. Proszą o pomoc w wyprawie Cygańskiego Księcia i jego tabor ponieważ bez ich magicznych mocy nigdy nie dostaną się do Zakonu Cieni. Niestety nic za darmo oni również muszą pomóc uruchomić Lunapark oraz Diabelski Młyn. Po drodze wmieszają się w niejedną przeszkodę a przygoda którą przeżyją będzie niezapomniana. "Siniaki były warte tego entuzjazmu i spojrzenia wyłupiastych ślepek przesyconego czystą miłością".
Nie wiem czy to dlatego że trzeci tom jest tym ostatnim czy dlatego że jest najlepszy ale przeczytałam go dość szybko, wszystko było tak spójne że przechodziłam z rozdziału do rozdziału. Nikita bardzo się zmieniła i to widać, bardzo mi się to podoba bo jednak jako kobieta powinna mieć trochę ogłady. Skończyło się moim zdaniem fajnie, wszystko zostało wyjaśnione, wątki się pozamykały chociaż polubiłam te postacie i chętnie bym jeszcze o nich poczytała.
Ostatni tom na pewno Was zaskoczy a jeśli nie czytaliście poprzednich części to szybko to nadróbcie.
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2018-08-02
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 397
Język oryginału: polski
Tłumaczenie: brak
Dodał/a opinię:
Karolina Radlak
Nie da się być ateistą, kiedy spotykasz bogów, a oni brużdżą ci w życiu, ale też nie bardzo da się ich czcić, kiedy widzisz, jakimi są dupkami.
Czerwcowy poranek, pusta plaża i... trup. Kiedy Magda Garstka wraca po studiach do rodzinnej Ustki, nie spodziewa się, że czeka ją najbardziej ekscytujące...
Są relacje, których nie da się zakończyć po cichu. Zwłaszcza gdy druga strona pada trupem! Zuza miała dość! Dość presji, szantażu emocjonalnego i...
Może dom potzrbuje, by raz na jakiś czas zapanował w nim kolorowy chaos. Może to bałagan zakotwicza nas w przestrzeni, bo mamy wreszcie dość przedmiotów, by bałaganić.
Więcej