Zastanawialiście się nad przepisem na zajebiście mocny kryminał?
Pozwólcie, że się nim z Wami podzielę.
Detektyw, któremu w stosunku do pierwszej części naprawdę urosły jaja. (Po „Ze złości” było to już zauważalne, natomiast obecnie jego postawa i upór mnie wręcz zachwyca. Do cna.
Tajemnicze zniknięcie młodego mężczyzny - które staje się oficjalnym zleceniem naszego Kubusia.
Dwie reklamówki pełne ugotowanych, ludzkich kości zostawione ni stąd ni z owąd w parku.
Naiwny, niczego nieświadomy obiekt westchnień psychopaty, smakosza, amatora ludzkiego mięsa.
Psychopata-kanibal - w sumie powinien być w punkcie pierwszym, ale załóżmy, że kolejność jest przypadkowa.
Mnóstwo intryg, tajemnic oraz brudnego, ludzkiego zakłamania, a także trzymanie w kieszeni szych z urzędów i służb.
Gdy już mamy wszystkie składniki dusimy to przez kilka godzin (podczas lektury) i Voilà! „Do cna” Katarzyny Bondy poleca się czytelnikom o mocnych żołądkach, spragnionych smakowitych wrażeń.
To jaki progres zalicza seria z Kubą Sobieskim to naprawdę prawdziwa uczta dla wszystkich zmysłów. Zawsze będę doceniać autorkę za to jaką sieczkę potrafi zrobić czytelnikowi z mózgu (i akurat teraz nie mowię o móżdżku w burakach). Uwielbiam brudne kryminały, seryjnych psychopatów i to, że autorka podsuwa milion poszlak by na koniec zaśmiać się i powiedzieć czytelnikowi „no tego się nie spodziewałeś”
Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić do tej książki i życzyć smacznego. Wróć… smacznej lektury! :)
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2023-01-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię:
Ewa Oleksiewicz
Zima 1993. Tego samego dnia, w niejasnych okolicznościach, ginie nastoletnie rodzeństwo. Oba zgony policja kwalifikuje jako tragiczne, niezależne od siebie...
Kolejna powieść o policyjnym profilerze, bohaterze wcześniejszych powieści Bondy - "Sprawa Niny Frank" i "Tylko martwi nie kłamią". Hubert Meyer popełnił...