Co do książki „Dom lalek” mam mieszane uczucia, bo w zamyśle (chyba) miała być trochę mroczna, ale wyszło, nie wiem jak to określić - depresyjnie? Są momenty, przy których czytelnik czuje napięcie (lalki i listy), a są momenty, które dłużą się niesłychanie — czyli wewnętrzne przemyślenia głównej bohaterki, które dotyczą jej życia oraz relacji rodzinnych. Rozumiem poniekąd, że autorka chciała czytelnikowi uzmysłowić zależność Anity od Urszuli, czy też odwrotnie, ale mnie to po prostu męczyło. „Dom lalek” jest przepełniony smutkiem, żalem, niespełnionymi życzeniami, to książka inna niż sagi rodzinne Edyty, w których zdecydowanie bardziej ją wolę.
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2019-05-28
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 368
Dodał/a opinię:
red_sonia
Zaginiona melodia. Zaginiona dziewczyna. Sandra jest licealistką, namawianą przez przyjaciółkę do wzięcia udziału w szkolnym konkursie wokalnym. Podoba...
Życie Niny układa się cudownie: ma wspaniałego męża, kończy studia i jest zadowolona ze swojej pracy, mimo że jej szef jest wyjątkowym draniem. Nagle jednak...