RECENZJA
„Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa”
Autor: Ałbena Grabowska
Wydawnictwo: Zwierciadło
Ałbena Grabowska udowadnia, że kryminał nie musi być jedynie historią o zbrodni, może być opowieścią o pamięci, winie i o tym, jak bardzo przeszłość potrafi wniknąć pod skórę. „Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa” to książka, która już od pierwszych stron budzi niepokój, a im dalej, tym mocniej wciąga w mrok zarówno dosłowny, jak i ten, którego nie da się rozświetlić żadną latarką.
Autorka wraca do duetu śledczych, Franciszka Stawickiego i Mai Kwiatkowskiej i robi to w sposób, który pokazuje, jak świetnie potrafi prowadzić bohaterów przez zmiany, pęknięcia i odrodzenia. Oboje mają za sobą tyle samo błędów, co dobrych intencji, a ich współpraca to mieszanka doświadczenia, intuicji oraz niewygodnej prawdy, że bywa się śledczym nawet wtedy, gdy nikt już nie wymaga od ciebie odwagi.
Grabowska perfekcyjnie łączy przeszłość i teraźniejszość, dwa czasy, dwa światy, dwa zupełnie różne rytmy życia, które splatają się w jedną, gęstą i duszną opowieść. Z jednej strony otrzymujemy współczesne śledztwo, które zaczyna się od pozornie niewiarygodnych podejrzeń ekscentrycznej staruszki. Kobieta twierdzi, że ktoś chce ją uciszyć, bo odkryła prawdę o zaginięciach dzieci z lat 70. Z drugiej, zanurzamy się w realia PRL-u: w szary system pełen luk, przemilczeń i drzwi zamkniętych nie przez przypadek, lecz przez wygodę instytucji i tych, którzy uważali, że są ponad prawem.
I to właśnie w tym miejscu Grabowska błyszczy najmocniej. Oddaje atmosferę tamtych czasów nie poprzez sentymentalne migawki, ale poprzez to, co było najbardziej przerażające: wszechobecną zmowę milczenia, niepewność tego, komu można ufać, oraz świadomość, że sprawiedliwość nie zawsze była tym, czym powinna.
Punktem zwrotnym staje się zajrzenie do archiwów, moment, w którym śledczy odkrywają, że fakty z przeszłości zaczynają układać się w zaskakująco spójny obraz. Granica między paranoją a realnym zagrożeniem coraz bardziej się zaciera, a czytelnik ma wrażenie, że stoi razem z bohaterami w gęstej mgle, próbując dostrzec to, co od dekad pozostawało w cieniu.
To niezwykle intensywny zabieg: im więcej wiedzą śledczy, tym mniej czuje się bezpieczny odbiorca. A to w kryminale najwyższa forma komplementu.
W tej powieści nie ma papierowych bohaterów. Każda postać, niezależnie od tego, czy pojawia się na kilku stronach, czy jest filarem fabuły, ma własną historię, motyw i ciężar. Jedni pozostają denerwująco nieprzeniknieni, inni zaskakują kruchością lub determinacją. To ludzie, którzy wciąż coś ukrywają, przed sobą, przed światem, przed prawdą.
Stawicki i Kwiatkowska tworzą duet nie tylko świetny, ale też bardzo autentyczny: poranieni, dojrzali, a jednocześnie nieustannie gotowi, by wejść tam, gdzie inni woleliby nie patrzeć.
„Dzieci we mgle” to kryminał duszny, gęsty, ale nie w sposób tani czy przestylizowany. To mrok wynikający z systemu, czasu i ludzi, którzy w milczeniu potrafili ukrywać najgorsze prawdy. Niepokój narasta tu stopniowo, niemal niewidocznie, aż staje się integralną częścią lektury.
Grabowska nie epatuje sensacją. Ona buduje klimat, surowy, chłodny, nieoczywisty. Czytelnik czuje, że historia, choć fikcyjna, mogłaby wydarzyć się naprawdę. I właśnie to zostawia największy dreszcz.
Atuty, które czynią różnicę:
-Mistrzowsko prowadzone dwie linie czasowe, które przeplatają się jak dwa końce jednej, bardzo mrocznej nici.
-Realistyczny duet śledczych, których doświadczenia i rany nadają fabule głębi.
-Atmosfera true crime, budowana powoli, ale z chirurgiczną precyzją.
-Odważne spojrzenie na PRL, pokazujące nie tylko brud tamtego systemu, ale i mechanizmy, które pozwalały ludziom znikać „bez śladu”.
-Medyczne i kryminalistyczne detale, podnoszące wiarygodność śledztwa.
-Zaskakujące zwroty i narastający niepokój, który nie opuszcza czytelnika aż do finału.
„Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa” to kryminał dojrzały, wielowymiarowy i niezwykle emocjonalny. Historia pełna lęków, pytań i tajemnic, które domagają się ujawnienia. Grabowska nie bawi się w proste zagadki, ona pokazuje, że najgorsze sekrety często leżą tuż obok, tylko zbyt długo były przykryte ciszą.
To książka, która nie kończy się po odłożeniu na półkę. Ona dopiero wtedy zaczyna wybrzmiewać, jak echo spraw, które ktoś kiedyś chciał zepchnąć w mrok.
Dla czytelników spragnionych kryminału, który zamiast „łatwej adrenaliny” oferuje gęstą atmosferę, moralne dylematy i historię z drugim, trzecim, a nawet czwartym dnem, pozycja absolutnie obowiązkowa.
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2025-10-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię:
Mirela Marcinek
Trzy siostry, których życie skomplikowały wojna i miłość. Klara, Róża i Amelka. Panny Terechowiczówny. Przed wojną jeździły z rodzicami do wód, mieszkały...
Bogumił Korzyński, absolwent Uniwersytetu Medycznego w Wilnie, rozpoczyna pracę na oddziale chorób wewnętrznych warszawskiego Szpitala im. Dzieciątka Jezus...