Okładka książki - Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa

Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa



Tom 2 cyklu Franciszek Stawicki i Maja Kwiatkowska
Ocena: 5.5 (14 głosów)

Dwójka błyskotliwych detektywów, meandry zbrodni i medyczne zagadki

 

Policjant po przejściach Franciszek Stawicki i ambitna aspirant Maja Kwiatkowska prowadzą kolejne śledztwo.

 

Tym razem stają w obliczu zagadki sprzed kilkudziesięciu lat. Wszystko zaczyna się od wizyty w komisariacie ekscentrycznej starszej pani, twierdzącej, że ktoś chce ją zabić, bo odkryła prawdę o serii porwań dzieci z lat 70. Początkowo jej opowieści brzmią jak majaczenia, ale szybko okazuje się, że w mroku PRL-u mogły dziać się rzeczy, o których nikt nie odważył się mówić głośno.

 

Śledztwo prowadzi do tajemniczych zgonów, zapomnianych akt i ludzi, którzy przez lata milczeli. Coraz mniej osób wierzy, że skazano winnego zbrodni. Detektywi muszą zmierzyć się z gęstą siecią kłamstw, w której każdy trop prowadzi do kolejnego pytania.Kto tak naprawdę stoi za porwaniami? Dlaczego nigdy nie odnaleziono ciał?

 

Czy policjantom uda się rozwikłać zagadkę sprzed pół wieku, zanim przeszłość ponownie zbierze swoje żniwo?

 

***

 

Ałbena Grabowska

Ceniona pisarka, która niezwykłe imię, oznaczające kwitnącą jabłoń, zawdzięcza bułgarskim korzeniom. Z wykształcenia lekarka, doktor nauk medycznych ze specjalizacją w neurologii i epileptologii.

Popularnosc wsrod czytelnikow zawdziecza przede wszystkim bestsellerowej sadze Stulecie Winnych. Potencjał tej epickiej opowieści dostrzegli również filmowcy - na jej podstawie nakręcono serial w gwiazdorskiej obsadzie.

Procz Stulecia Winnych spod piora Ałbeny Grabowskiej wyszły m.in. ksiazki Tam, gdzie urodził sie Orfeusz, Lot nisko nad ziemią, Lady M., Coraz mniej olśnieni, Ostatnia chowa klucz oraz pierwsza część serii kryminałów medycznych Nóż w sercu. Sprawa kardiologa (Wydawnictwo Zwierciadło). Mieszka z trojka dzieci, dwoma kotami i dwoma psami w podwarszawskim Brwinowie.

Informacje dodatkowe o Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa:

Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2025-10-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788381327114
Liczba stron: 352

Tagi: Klasyka kryminału

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa - opinie o książce

ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗠𝗲𝗮𝗻𝗱𝗿𝘆 𝘇𝗯𝗿𝗼𝗱𝗻𝗶

Seria o duecie Franciszka Stawickiego i Mai Kwiatkowskiej coraz bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że Ałbena Grabowska doskonale czuje klimat kryminału z ludzką twarzą. W książce 𝐷𝑧𝑖𝑒𝑐𝑖 𝑤𝑒 𝑚𝑔𝑙𝑒. 𝑆𝑝𝑟𝑎𝑤𝑎 𝑔𝑖𝑛𝑒𝑘𝑜𝑙𝑜𝑔𝑎 autorka ponownie udowodniła, że potrafi połączyć intrygującą zagadkę z bogatym tłem obyczajowym i emocjonalnym portretem bohaterów. Nie ma tu przesadnej brutalności ani tanich sensacji, za to jest wyważone napięcie, które z każdą stroną wciąga coraz bardziej. Szczególnie cenię to, że oprócz dochodzenia mogłam też poznać prywatne dylematy śledczych, ich słabości i trudne wybory, które czynią ich prawdziwymi, wiarygodnymi ludźmi. W tej części na pierwszy plan wysuwa się Franciszek, a jego osobiste sprawy dodają całej historii wiarygodności i ludzkiego wymiaru. 𝐷𝑧𝑖𝑒𝑐𝑖 𝑤𝑒 𝑚𝑔𝑙𝑒. 𝑆𝑝𝑟𝑎𝑤𝑎 𝑔𝑖𝑛𝑒𝑘𝑜𝑙𝑜𝑔𝑎 to kryminał, który od pierwszych stron mnie wciągnął, a z każdą kolejną coraz silniej angażował w prowadzone śledztwo.

Na komisariacie pojawia się emerytowana dziennikarka śledcza Krzysztofa Denell. Stawicki usiłuje zrozumieć kobietę i jej nieskładną opowieść o porwanym dziecku oraz o tym, że ktoś zagraża jej życiu. Mimo wysiłków Franciszek nie potrafi jej pojąć, a w końcu uznaje ją, delikatnie rzecz ujmując, za „dziwną” i, stwierdziwszy, że jego dyżur dawno dobiegł końca, zwyczajnie wyprasza starszą panią z komisariatu.

Zdenerwowana takim potraktowaniem kobieta składa skargę na Stawickiego na ręce jego szefa, a kilka dni później ginie pod kołami autobusu. To, co początkowo mogło wyglądać na wypadek, szybko zostało wykluczone po sekcji zwłok. Okazuje się, że ktoś celowo wepchnął kobietę pod pojazd. Nie pozostaje nic innego, jak rozpocząć dochodzenie w sprawie morderstwa, jednak brak jest świadków i jakichkolwiek śladów.

Szef Stawickiego uważa, że śmierć Krzysztofy Denell ma związek z zaginięciem trójki dzieci sprzed kilkudziesięciu lat. Prowadził wtedy śledztwo, ale mimo że złapano sprawcę, nikt, włącznie z milicją, nie wierzył w jego winę. Stawicki myśli inaczej, jednak szanuje szefa i nie śmie mu się sprzeciwić, obiecując skrupulatnie zająć się tą sprawą.

Policja prowadzi wnikliwe śledztwo w obu sprawach, a ich wyniki zaskakują. Choć sprawa sprzed lat i ta z teraźniejszości wydają się niezwiązane, prowadzą do nieoczekiwanego finału. Bardzo podobało mi się drobiazgowo prowadzone dochodzenie i to, jak dzięki współczesnej technologii można po latach wyjaśnić sprawy z przeszłości. W czasach głębokiego PRL-u łatwo było ukryć swoje działania dzięki pieniądzom i znajomościom. Nie było wtedy narzędzi ani możliwości technicznych, by odkryć prawdę.

Autorka pokazuje tamten świat w całej jego surowej i brutalnej rzeczywistości. Morderstwa, podmienianie lub kradzież dzieci, gwałty na dziewczynkach przez ojców, ojczymów czy konkubentów, zaślepienie matek, które nie wierzyły swoim córkom. Potem wszystko zamiatano pod dywan. Kobiety korzystały z dostępności przerywania ciąży i prowadziły swoje dziecko na zabieg, a zboczeniec pozostawał bezkarny, mogąc dalej powtarzać swoje czyny.

Ałbena Grabowska nie szczędzi w tej części żadnego szczegółu śledztwa. Pokazuje zarówno wydarzenia bieżące, jak i te sprzed niemal pięćdziesięciu lat. Rozdziały poświęcone dochodzeniu ukazują życie komisariatu, relacje między funkcjonariuszami oraz prywatne losy niektórych śledczych, które splatają się z opisami roku tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego szóstego. Wtedy żyli trzej młodzi Kalembowie z Pęcin koło Tworek oraz ich szkolni znajomi, wśród których troje nastolatków zaginęło. Dotarcie do ich rówieśników, rodziców i świadków wskazanych przez dziennikarkę było dopiero początkiem przesłuchań. Śledztwo rozwijało się stopniowo, a każdy nowy trop otwierał kolejne wątki i powiązania, coraz bardziej komplikując obraz sprawy.

Finał powieści mnie zaskoczył, i to nie samym tym, kto zabił i dlaczego, bo zostało to przedstawione całkiem spokojnie i naturalnie. Większe zdziwienie wzbudziło to, co spotkało Franciszka Stawickiego i kto za tym stał, choć od samego początku podejrzewałam tę osobę o niecne zamiary. Całą sytuację przyćmił wianuszek kobiet kręcący się wokół przystojnego policjanta, podczas gdy wróg czaił się najbliżej, czego nikt się nie spodziewał. Zbieg różnych okoliczności, a może przeznaczenie, sprawił, że jego życie odtąd diametralnie się zmieni. Jak? Może autorka ujawni tę tajemnicę w kolejnej części.

Bardzo doceniam, gdy w powieściach życie prywatne bohaterów jest interesująco ukazane, a w tej części autorka pozwoliła mi bliżej poznać Franciszka i jego, jak można się było spodziewać, skomplikowane sprawy osobiste. Nie ukrywam, że liczyłam, iż między „Kwiatkiem”, jak zabawnie nazywał ją Franciszek, wywiąże się coś romantycznego, ale policjant oddał serce innej kobiecie, jak się okazało, z wzajemnością. Nie raz zdarzało mi się uśmiechnąć, obserwując, jak kobiety wokół niego liczyły na coś więcej, a on podchodził do tego z uprzejmą obojętnością.

Podobało mi się, jak autorka opisała prowadzenie obu śledztw. Komisarz, który widział już wiele i wie, że nie każda sprawa kończy się sprawiedliwym rozwiązaniem, oraz jego młodsza koleżanka, dociekliwa, uważna i niezgadzająca się na półprawdy, razem zaczynają rozwikływać historie, w których każdy kolejny trop odkrywa coś jeszcze bardziej mrocznego, niż początkowo przypuszczali.

Ważną rolę odgrywają tu nie tylko postacie pierwszoplanowe, ale także te z przeszłości. Rodziny, matki i świadkowie, którzy przez lata nosili w sobie poczucie winy, strach i obawę, żeby prawda nie wyszła na jaw. Każdy z nich ma swoją wersję wydarzeń, ukształtowaną przez doświadczone cierpienie i krzywdę.

𝐷𝑧𝑖𝑒𝑐𝑖 𝑤𝑒 𝑚𝑔𝑙𝑒. 𝑆𝑝𝑟𝑎𝑤𝑎 𝑔𝑖𝑛𝑒𝑘𝑜𝑙𝑜𝑔𝑎 to nie kryminał wyłącznie skupiony na tym, kto popełnił zbrodnię i dlaczego. To opowieść o tym, jak system i milczenie mogą zniszczyć ludzkie życie, o dzieciach, którym odebrano głos, i o dorosłych, którzy zbyt długo udawali, że nic się nie stało.

Uwielbiam klimaty PRL-u i tajemnice, a tutaj stanowią one tylko jedną z warstw opowieści. Wątek współczesny koncentruje się na zespole śledczych próbujących rozwikłać zagadkę zabójstwa emerytowanej dziennikarki. Franciszek, główny bohater i obiekt sympatii kobiet, wzbudził we mnie zainteresowanie, choć jego sukces w dużej mierze opiera się na pracy „koleżanek”. Jego przeszłość jest pełna ciekawych wydarzeń, a teraźniejszość nie mniej fascynująca i nieprzewidywalna.

Komisarz Franciszek Stawicki to postać pełna sprzeczności, kompetentny śledczy, a jednocześnie mężczyzna, którego życie prywatne i zawodowe pełne jest kobiecych intryg. Jego perypetie wnoszą do historii lekkość, a zabawne dialogi równoważą mrok śledztwa. Ałbena Grabowska stopniowo odkrywa tajemnice, wplatając kolejne postaci i tropy, które na początku wydają się niepasujące. Dzięki temu intryga staje się myląca, a finał pokazuje, jak misternie splata się przeszłość z teraźniejszością.

Moim zdaniem Ałbena Grabowska bez wyjątku, zarówno w powieściach obyczajowych, jak i kryminalnych, tworzy barwne, skomplikowane i pełne życia postacie, które łatwo sobie wyobrazić i polubić. Historie autorki wciągają od pierwszych stron i trzymają w napięciu aż do ostatniego zdania, zawsze pozostawiając niedosyt, bo chciałoby się ich więcej.

Link do opinii
Avatar użytkownika - magdalenagrzejszczyk
magdalenagrzejszczyk
Przeczytane:2025-12-12, Ocena: 5, Przeczytałem,

🔪🔪🔪🔪🔪 Recenzja 🔪🔪🔪🔪🔪

Ałbena Grabowska „Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa”
@albenagrabowska
Wydawnictwo: Zwierciadło
@wydawnictwo_zwierciadlo

🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪

„Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa” to kolejna odsłona cyklu o Franciszku Stawickim i Mai Kwiatkowskiej duecie, który ponownie staje w obliczu śledztwa sięgającego daleko w przeszłość. Tym razem w centrum historii znajduje się sprawa sprzed kilku dekad, która mimo upływu lat nadal rzuca cień na teraźniejsze wydarzenia.

Wszystko zaczyna się od wizyty starszej kobiety na policji. Twierdzi, że ktoś próbuje ją uciszyć, ponieważ zna prawdę o zaginięciach dzieci z lat 70. Jej opowieść wydaje się niespójna, ale kiedy kobieta nagle ginie, funkcjonariusze zaczynają traktować jej słowa znacznie poważniej. Rozpoczyna się śledztwo prowadzące do zaniedbanych akt, dawnych przemilczeń i osób, które przez lata wolały nie wracać do tragicznych wydarzeń.

📖 Co znajdziesz w książce:
⚡ duet śledczych Stawicki–Kwiatkowska
⚡ dwie płaszczyzny czasowe teraźniejszość i lata 70.
⚡ wątek zaginięcia trójki dzieci
⚡ tajemniczą wizytę starszej kobiety i jej niespodziewaną śmierć
⚡ odkrywanie zapomnianych śladów i archiwalnych dokumentów
⚡ podejrzenia dotyczące środowiska medycznego
⚡ atmosferę milczenia i układów charakterystycznych dla realiów PRL
⚡ elementy kryminalistyki i detale medyczne
⚡ wątki obyczajowe związane z życiem osobistym Stawickiego
⚡ narastające napięcie oraz kilka nieoczekiwanych zwrotów
⚡ temat pamięci, winy i konsekwencji wieloletnich tajemnic

Autorka umiejętnie splata ze sobą dwie linie czasowe, tworząc spójny obraz sprawy, której rozwiązanie wymaga nie tylko analizy dowodów, ale też zmierzenia się z dawnymi zaniechaniami. Tempo jest wyważone to nie książka pełna gwałtownych zwrotów akcji, lecz historia, w której napięcie narasta stopniowo wraz z odsłanianiem kolejnych elementów układanki. Wątki obyczajowe pojawiają się dyskretnie, dzięki czemu nie przytłaczają głównej intrygi.

Wyróżnia się także oddanie realiów PRL-u. Grabowska przedstawia je bez przesadnej dramatyzacji, pokazując raczej, jak funkcjonowały mechanizmy, które sprzyjały zatajaniu niewygodnych informacji. Tło historyczne nadaje całej fabule wiarygodności i dodatkowej głębi.

Styl autorki pozostaje spokojny i klarowny skupiony na budowaniu atmosfery, a nie sensacyjnych efektach. Emocje rozwijają się naturalnie, a bohaterowie prezentują się jak osoby z realnymi doświadczeniami i słabościami. Stawicki niesie ze sobą ciężar minionych wydarzeń, natomiast Kwiatkowska, choć w tym tomie pojawia się nieco mniej, nadal wnosi do narracji świeżość i determinację.

Zakończenie zamyka wątki w sposób uporządkowany i logiczny, jednocześnie pokazując, że prawda sprzed lat rzadko bywa jednoznaczna.

„Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa” to rzetelnie skonstruowany kryminał osadzony na granicy historii i współczesności. Spodoba się czytelnikom, którzy lubią powolne odkrywanie faktów, mroczną aurę i książki poruszające temat trudnych, długo skrywanych spraw.

Link do opinii

RECENZJA

„Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa”

Autor: Ałbena Grabowska
Wydawnictwo: Zwierciadło

Ałbena Grabowska udowadnia, że kryminał nie musi być jedynie historią o zbrodni, może być opowieścią o pamięci, winie i o tym, jak bardzo przeszłość potrafi wniknąć pod skórę. „Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa” to książka, która już od pierwszych stron budzi niepokój, a im dalej, tym mocniej wciąga w mrok zarówno dosłowny, jak i ten, którego nie da się rozświetlić żadną latarką.

Autorka wraca do duetu śledczych, Franciszka Stawickiego i Mai Kwiatkowskiej i robi to w sposób, który pokazuje, jak świetnie potrafi prowadzić bohaterów przez zmiany, pęknięcia i odrodzenia. Oboje mają za sobą tyle samo błędów, co dobrych intencji, a ich współpraca to mieszanka doświadczenia, intuicji oraz niewygodnej prawdy, że bywa się śledczym nawet wtedy, gdy nikt już nie wymaga od ciebie odwagi.

Grabowska perfekcyjnie łączy przeszłość i teraźniejszość, dwa czasy, dwa światy, dwa zupełnie różne rytmy życia, które splatają się w jedną, gęstą i duszną opowieść. Z jednej strony otrzymujemy współczesne śledztwo, które zaczyna się od pozornie niewiarygodnych podejrzeń ekscentrycznej staruszki. Kobieta twierdzi, że ktoś chce ją uciszyć, bo odkryła prawdę o zaginięciach dzieci z lat 70. Z drugiej, zanurzamy się w realia PRL-u: w szary system pełen luk, przemilczeń i drzwi zamkniętych nie przez przypadek, lecz przez wygodę instytucji i tych, którzy uważali, że są ponad prawem.

I to właśnie w tym miejscu Grabowska błyszczy najmocniej. Oddaje atmosferę tamtych czasów nie poprzez sentymentalne migawki, ale poprzez to, co było najbardziej przerażające: wszechobecną zmowę milczenia, niepewność tego, komu można ufać, oraz świadomość, że sprawiedliwość nie zawsze była tym, czym powinna.

Punktem zwrotnym staje się zajrzenie do archiwów, moment, w którym śledczy odkrywają, że fakty z przeszłości zaczynają układać się w zaskakująco spójny obraz. Granica między paranoją a realnym zagrożeniem coraz bardziej się zaciera, a czytelnik ma wrażenie, że stoi razem z bohaterami w gęstej mgle, próbując dostrzec to, co od dekad pozostawało w cieniu.

To niezwykle intensywny zabieg: im więcej wiedzą śledczy, tym mniej czuje się bezpieczny odbiorca. A to w kryminale najwyższa forma komplementu.

W tej powieści nie ma papierowych bohaterów. Każda postać, niezależnie od tego, czy pojawia się na kilku stronach, czy jest filarem fabuły, ma własną historię, motyw i ciężar. Jedni pozostają denerwująco nieprzeniknieni, inni zaskakują kruchością lub determinacją. To ludzie, którzy wciąż coś ukrywają, przed sobą, przed światem, przed prawdą.

Stawicki i Kwiatkowska tworzą duet nie tylko świetny, ale też bardzo autentyczny: poranieni, dojrzali, a jednocześnie nieustannie gotowi, by wejść tam, gdzie inni woleliby nie patrzeć.

„Dzieci we mgle” to kryminał duszny, gęsty, ale nie w sposób tani czy przestylizowany. To mrok wynikający z systemu, czasu i ludzi, którzy w milczeniu potrafili ukrywać najgorsze prawdy. Niepokój narasta tu stopniowo, niemal niewidocznie, aż staje się integralną częścią lektury.

Grabowska nie epatuje sensacją. Ona buduje klimat, surowy, chłodny, nieoczywisty. Czytelnik czuje, że historia, choć fikcyjna, mogłaby wydarzyć się naprawdę. I właśnie to zostawia największy dreszcz.

Atuty, które czynią różnicę:

-Mistrzowsko prowadzone dwie linie czasowe, które przeplatają się jak dwa końce jednej, bardzo mrocznej nici.

-Realistyczny duet śledczych, których doświadczenia i rany nadają fabule głębi.

-Atmosfera true crime, budowana powoli, ale z chirurgiczną precyzją.

-Odważne spojrzenie na PRL, pokazujące nie tylko brud tamtego systemu, ale i mechanizmy, które pozwalały ludziom znikać „bez śladu”.

-Medyczne i kryminalistyczne detale, podnoszące wiarygodność śledztwa.

-Zaskakujące zwroty i narastający niepokój, który nie opuszcza czytelnika aż do finału.

„Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa” to kryminał dojrzały, wielowymiarowy i niezwykle emocjonalny. Historia pełna lęków, pytań i tajemnic, które domagają się ujawnienia. Grabowska nie bawi się w proste zagadki, ona pokazuje, że najgorsze sekrety często leżą tuż obok, tylko zbyt długo były przykryte ciszą.

To książka, która nie kończy się po odłożeniu na półkę. Ona dopiero wtedy zaczyna wybrzmiewać, jak echo spraw, które ktoś kiedyś chciał zepchnąć w mrok.

Dla czytelników spragnionych kryminału, który zamiast „łatwej adrenaliny” oferuje gęstą atmosferę, moralne dylematy i historię z drugim, trzecim, a nawet czwartym dnem, pozycja absolutnie obowiązkowa.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Poczytajzemna
Poczytajzemna
Przeczytane:2025-11-16, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Czy wierzycie, że każde kłamstwo, każde zło, jakie popełniamy, prędzej czy później wyjdzie na jaw? Że choćbyśmy przez lata żyli w przekonaniu, że nikt się nie dowie, przeszłość zawsze znajdzie sposób, by o sobie przypomnieć? A może są tacy, którzy potrafią żyć z brzemieniem winy, udając, że nic się nie stało? To właśnie te pytania towarzyszyły mi od pierwszych stron książki „Dziecko we mgle” autorstwa Ałbeny Grabowskiej, drugiej części serii z duetem detektywów, Franciszkiem Stawickim i Mają Kwiatkowską.

Sięgnęłam po tę książkę z dwóch powodów. Po pierwsze znam pióro autorki i wiem, że każda jej powieść to gwarancja głębi, emocji i dopracowania w każdym szczególe. Po drugie tytuł „Dziecko we mgle” od razu obudził we mnie ciekawość. Bo czy może być coś bardziej niepokojącego niż dziecko znikające w gęstej mgle tajemnicy, kłamstw i ludzkiego strachu?

To nie jest książka na raz. To historia, w którą trzeba wejść całym sobą. Autorka nie goni na siłę za sensacją żucając trupami na prawo i lewo, lecz przeciwnie, z wielką dokładnością, niemal chirurgiczną precyzją, rozkłada sprawę na czynniki pierwsze. Wnika w ludzką psychikę, pokazuje losy zaginionych dzieci, cofając nas w lata 70., w realia PRL-u, w których wiele rzeczy można było ukryć, pod warunkiem, że miało się odpowiednie znajomości i odwagę, by milczeć.

Punktem zapalnym staje się wizyta starszej kobiety, przekonanej, że ktoś chce ją zabić, bo poznała prawdę o dawnych porwaniach dzieci. Początkowo jej słowa wydają się absurdalne, może nawet efektem choroby czy urojeń, ale krok po kroku okazuje się, że w jej opowieści tkwi bolesne ziarno prawdy. Zaczyna się śledztwo pełne mrocznych sekretów, zapomnianych akt i ludzkich dramatów. Czy na pewno winny został kiedyś skazany? Kto naprawdę odpowiadał za te zbrodnie? I dlaczego nigdy nie odnaleziono ciał?

Najbardziej wciągnęły mnie momenty, w których autorka przenosi nas między przeszłością a teraźniejszością, zderzając chłodne fakty z emocjami tych, którzy nadal cierpią po utracie bliskich. Czułam gęstniejącą atmosferę, napięcie narastające z każdym odkrytym tropem.

Ałbena Grabowska serwuje tu cały wachlarz emocji od ciekawości, przez współczucie, po autentyczny niepokój. Pokazuje, jak przeszłość potrafi wślizgnąć się do teraźniejszości i przewrócić czyjeś życie do góry nogami. To książka o winie, karze i ciszy, która przez lata potrafi zabić więcej niż sama prawda.

Najbardziej spodobało mi się to, że autorka nie daje gotowych odpowiedzi lecz zmusza do myślenia, do stawiania pytań razem z bohaterami. Do samego końca trzyma w napięciu i nie pozwala odłożyć książki bez refleksji. „Dziecko we mgle” to nie tylko kryminał, to opowieść o ludzkich słabościach, o sumieniu i o cienkiej granicy między winą a karą.

Polecam tę książkę wszystkim, którzy lubią, gdy thriller wciąga nie tylko fabułą, ale też emocjami i psychologiczną głębią. Jeśli cenicie historie, które nie kończą się wraz z ostatnią stroną, ale zostają w głowie na długo, ta powieść jest właśnie dla was.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zainspirowanawku
zainspirowanawku
Przeczytane:2025-11-23,

Znacie twórczość Pani Ałbeny Grabowskiej? Ja mam za sobą kilka książek autorki, które mi osobiście bardzo się podobały. Przychodzę dzisiaj do Was z najnowszą książką autorki pod tytułem "Dzieci we mgle." Jest to drugi tom cyklu o dwójce policjantów Franciszku Stawickim i Mai Kwiatkowskiej. Tym razem stoją oni w obliczu zagadki sprzed kilkudziesięciu lat. Do komisariatu zgłasza się starsza pani twierdząc, że ktoś chce ją zabić bo odkryła prawdę o serii porwań dzieci z lat 70. Na pierwszy rzut oka ta historia wydaje się policjantom lekko zmyślona, ale gdy kobieta ginie sprawa przybiera zupełnie inny obrót. Czy kobieta, która w młodości była dziennikarką faktycznie odkryła co się stało? Czy jej śmierć to był nieszczęśliwy wypadek czy może komuś na tym zależało? Autorka stworzyła kryminał, który wciągnął mnie bez reszty. Umieszczenie akcji w dwóch liniach czasowych sprawia, że krok po kroku dochodzimy do prawdy. Autorka doskonale oddaje klimat tamtych czasów pełnych lęku i nieufności. Bohaterowie są świetnie wykreowani z bogatym wachlarzem doświadczeń. Czasy prl-u rządziły się swoimi prawami, ale autorka pokazuje, że nawet głęboko skrywane tajemnice kiedyś ujrzą światło dzienne.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewa_czytajac
Ewa_czytajac
Przeczytane:2025-11-09, Ocena: 6, Przeczytałam,

Układy, władza, tajemnice znacząco wpływają na życie wielu osób. Tak jest również w tym przypadku, sekrety, kłamstwa, niedopowiedzenia mogą zakończyć się tragicznie.

 

Na posterunek policji zgłasza się starsza kobieta, która twierdzi, że ktoś chce ją za*bić. Boi się o swoje życie, ponieważ posiada ważne informacje i dowody na przes*tępstwo sprzed lat. Porusza wiele różnych wątków, jeden z nich dotyczy zaginięcia dzieci. Komisarz Franciszek Stawicki, pomimo ogromnej empatii i cierpliwości nie potrafi logicznie połączyć w całość opowieści kobiety, nie decyduje się przyjąć jej zgłoszenia, odsyłając ją do komendanta. Na posterunek wpływa oficjalna skarga, tymczasem starsza kobieta ulega śmiertelnemu wypadkowi. Komendant Stawicki wraz ze swoją grupą policyjną przyglądają się sprawie wypadku, coś wskazuje na to, że mogło to być celowe działanie. Zaczęte śledztwo może być powiązane z tragicznymi wydarzeniami sprzed lat, gdy w małym miasteczku doszło do zaginięcia trójki dzieci. Podjęte tropy z każdym kolejnym krokiem przybliżają do sekretów i okazują się coraz bardziej zaskakujące.

 

Bardzo intrygująca powieść dla czytelników, którzy lubią czytać owiane tajemnicą, trzymające w napięciu kryminały. Dobrze wykreowani bohaterowie, mnóstwo różnych emocji. Fabuła przedstawiona na dwóch płaszczyznach czasowych, wzajemnie się przeplatających i uzupełniających. Książkę czyta się bardzo dobrze i szybko, niesamowicie wciąga. Akcja powieści osadzona w małym miasteczku przed laty. Obecnie policyjne śledztwo powraca do ówczesnych niewyjaśnionych zdarzeń.

Bardzo ciekawa, mroczna, niepokojąca historia. Dobry kryminał, ciekawe wątki, zaskakujące zakończenie. Zdecydowanie polecam każdemu, kto uwielbia mocne, wciągające opowieści.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dianawiszniewska
dianawiszniewska
Przeczytane:2025-11-04, Ocena: 6, Przeczytałam,

Mam poczucie, że to jeden z lepszych polskich kryminałów jakie czytałam ostatnio.
Dwie linie czasowe łączą się w jedną niezwykle ciekawą zagadkę kryminalną. Bo czy tajemnicze zaginięcia dzieci z czasów PRL-u mogą mieć wpływ na śmierć pewnej bardzo dociekliwej staruszki? Tego będą się starali dowiedzieć śledczy, na początku by zagłuszyć wyrzuty sumienia, a później.... to odkryjecie już w samej książce.
Mamy tu mistrzowsko zbudowane napięcie i razem z policjantami kawałek po kawałku odkrywamy co mogło się zdarzyć dawno temu. Naprawdę czuć tu dawną atmosferę i klimat w jakim pracowali policjanci w latach 70-ych, szczególnie gdy chodziło o elity. Czy zmowa milczenia zostanie przełamana? Czy w końcu uda się rozwikłać zagadkę porwań?
Muszę przyznać, że mamy tu świetną równowagę, zarówno pomiędzy liniami czasowymi i powolnym odkrywaniem historii, jak i różni wielowymiarowymi bohaterami. Niektórzy z nich nas intrygują i zastanawiamy się o co im chodzi, innych choć wydają się niesympatyczni podziwiamy, jeszcze inni po prostu wzbudzają naszą sympatię swoją prostolinijnością. To naprawdę wyważona mieszanka, która sprawia, że w książce nawet na chwilę nie jest nudno, a z drugiej strony nie przysłania całej sprawy.
Jedyny minus, to podtytuł, który już może sugerować gdzie powinniśmy szukać. Myślę, że bez niego zabawa byłaby jeszcze lepsza.

Link do opinii

„Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa” autorstwa Ałbeny Grabowskiej to powieść, która od pierwszych stron wciąga w mroczny, pełen tajemnic świat zbrodni, sekretów i ludzkich dramatów, jakie rozegrały się w cieniu PRL-u. Autorka, znana z niezwykłej umiejętności łączenia psychologicznej głębi z dynamiczną fabułą, po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać zarówno z sercem, jak i chirurgiczną precyzją.


Na pierwszym planie mamy duet detektywów – Franciszka Stawickiego, doświadczonego policjanta po przejściach, oraz Maję Kwiatkowską, młodą, ambitną aspirantkę, która nie boi się ryzykować, by dotrzeć do prawdy. Ich relacja to nie tylko współpraca zawodowa, ale też subtelna gra emocji, doświadczeń i różnic pokoleniowych, co czyni tę historię jeszcze bardziej autentyczną.


Punktem zapalnym śledztwa jest wizyta starszej kobiety, która twierdzi, że ktoś chce ją zabić, ponieważ odkryła prawdę o serii porwań dzieci sprzed kilkudziesięciu lat. Początkowo brzmi to jak senne majaczenia, ale z każdą stroną fabuła gęstnieje. Grabowska mistrzowsko buduje napięcie — krok po kroku odkrywa kolejne warstwy tajemnicy, w których przeszłość i teraźniejszość zaczynają się niepokojąco splatać.


To książka o ciemnych stronach ludzkiej natury, ale też o pamięci, winie i potrzebie prawdy. Autorka nie ucieka od trudnych tematów – pokazuje, jak w systemie, który miał chronić, mogły się wydarzyć rzeczy, o jakich nikt nie chciał mówić głośno. W tle pobrzmiewają echa bezsilności ofiar, milczenia świadków i bezduszności władzy.


Styl Ałbeny Grabowskiej to połączenie literackiej elegancji z reporterską dokładnością. Każdy dialog, opis i retrospekcja są przemyślane, a język – klarowny, emocjonalny i sugestywny. Autorka potrafi sprawić, że czytelnik nie tylko śledzi wydarzenia, ale też czuje ciężar tajemnicy, lęk, niepokój i nadzieję, które towarzyszą bohaterom.


„Dzieci we mgle” to powieść dla tych, którzy cenią kryminały z duszą – takie, w których zbrodnia to nie tylko łamigłówka, ale też pretekst do głębszej refleksji o człowieku, moralności i przeszłości. Spodoba się zarówno miłośnikom skandynawskich thrillerów, jak i tym, którzy lubią powieści osadzone w polskich realiach, nasycone emocjami i prawdą o naszym społeczeństwie.


To historia, która zostaje w pamięci na długo – nie tylko ze względu na intrygującą fabułę, ale także przesłanie: że prawda, choć czasem ukryta we mgle, zawsze w końcu wychodzi na światło dzienne.


Polecam ją wszystkim, którzy szukają literatury angażującej nie tylko umysł, ale i serce.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Zaczytanyzakatek
Zaczytanyzakatek
Przeczytane:2025-10-26,

W tej powieści wszystko zaczyna się od wizyty starszej kobiety, dawnej dziennikarki, która twierdzi, że odkryła prawdę dotyczącą porwań dzieci w latach 70, a jej samej grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Rozpoczyna się śledztwo, które wciąga czytelnika już od pierwszej strony.

Chociaż sama akcja toczy się powoli, to jednak sposób jej prowadzenia, powolne odsłanianie kart z zagadką kryminalną, a przede wszystkim chęć jej rozwiązania wraz z głównymi bohaterami sprawiły, że powieść czytało mi się naprawdę dobrze.

W tej lekturze podobało mi się kilka rzeczy. Przede wszystkim dwutorowa akcja książki. W części rozdziałów akcja dzieje się współcześnie, a w części rozdziałów w latach 70. Autorce świetnie udało się oddać czasy PRL, a przede wszystkim ówczesne skorumpowanie oraz pełną niedomówień atmosferę tamtych czasów.

Portrety psychologiczne postaci. Nie sztampowe, odkrywające stopniowo motywy ich działań i sposoby postępowania. Bohaterowie są różnorodni i ciekawi.

Możliwość śledzenia, a przede wszystkim kulisy pracy policjantów, a także wątki medyczne. Te ostatnie oddane bardzo realistyczny i w interesujący sposób. Co nie dziwi, wszak autorka książki jest z zawodu neurologiem.

Zakończenie zaskakujące i nieoczywiste tak istotne dla naprawdę dobrego kryminału.

Ta książka to już drugie spotkanie z komisarzem Stawickim. Tomy można spokojnie czytać oddzielne. Ja pierwszego tomu nie czytałam, ale muszę go koniecznie nadrobić. Ujął mnie bowiem styl pisarki i sposób prowadzenia fabuły. Autorka udowodniła bowiem, że równie dobrze odnajduje się w czytanej już przeze mnie sadze rodzinnej, jak i powieściach kryminalnych.

Link do opinii

,,Tu nie ma przypadkowości. Jest mgła i dzieci, które znikają. Nie docierają do domu. Gdzie znikają? Na klatce schodowej, czy na podwórku? Co się z nim dalej dzieje?".

 

W 1976 roku w okolicach Pruszkowa zaginęło kilkoro dzieci. Sprawa szybko została zamknięta, a winny skazany. Dziennikarka Krzysztofa Denell nie uwierzyła jednak w oficjalną wersję wydarzeń i rozpoczęła własne śledztwo, docierając do faktów, których nikt nie chciał słuchać. Po latach Denell niespodziewanie pojawia się na komisariacie. Jest roztrzęsiona, twierdzi, że ktoś chce ją zabić i że prawda, do której dotarła przed laty, wciąż stanowi zagrożenie. Jej relacja jest chaotyczna, pełna urwanych wątków i bardziej przypomina majaczenie niż logiczne zeznanie. Kilka dni później ginie, potrącona przez miejski autobus.

Komisarz Franciszek Sawicki, który przyjmował jej zeznania, stara się dowiedzieć czy śmierć kobiety mogła mieć związek z jej obawami oraz dawną sprawą zaginięć.

 

Czy można rozwiązać sprawę sprzed pół  wieku? To pytanie nurtowało mnie niemniej niż komisarza Sawickiego i podobnie jak on, podchodziłam do tematu z dużą dozą sceptycyzmu. Z drugiej strony zastanawiałam się, czy po tylu latach ktoś wciąż może stanowić realne zagrożenie dla dociekliwej dziennikarki? A może źródło niebezpieczeństwa nie tkwi w przeszłości, lecz ma zupełnie inny wymiar?

Odpowiedzi na te wątpliwości poszukujemy dwutorowo zarówno w przeszłości, cofając się do roku 1976, odkrywając historię rodziny Kalembów, jak i w ramach współczesnego śledztwa. Nie ma tu szybkiej akcji ani spektakularnych rozwiązań. Zamiast tego uwaga skupia się na szczątkowych informacjach, strzępach wspomnień oraz relacjach osób, które pamiętają tamte czasy.

Dużo miejsca autorka poświęciła policyjnej codzienności, rozmowom, żmudnym procedurom, ale także życiowym rozterkom komisarza. Wypada to przekonująco, choć momentami spowalnia tempo akcji. Zaskoczyło mnie spore zainteresowanie komisarzem ze strony płci przeciwnej, które z czasem staje się dość zabawne, choć niekoniecznie dla samego zainteresowanego. Najbardziej ujęło mnie jednak realistyczne oddanie klimatu PRL-u, rodzinne dramaty, niedopowiedzenia i wieloletnie przemilczenia, które wyraźnie wpływają na losy bohaterów. To drugi tom serii z Franciszekiem Stawickim i aspirant Mają Kwiatkowską.

Link do opinii
Avatar użytkownika - anna_zajda
anna_zajda
Przeczytane:2025-12-08, Przeczytałem,

Autorka zabiera nas w podroż przez dwie linie czasowe. Do szarego świata PRL lat 70, gdzie zaginęły dzieci oraz do współczesności, w której śledczy Maja Kwiatkowska i Franciszek Stawicki próbują rozwikłać zagadkę sprzed pół wieku. Zaczyna się ono od wizyty starszej kobiety przekonanej, że ktoś chce ją zabić. Policjanci współcześni muszą zmierzyć się z błędami kolegów sprzed lat.
Franciszek Stawicki to policjant, którego przeszłość kładzie się cieniem na jego działaniu. Ma on w sobie znużenie i wewnętrzną sprawiedliwość, które sprawia, że nie potrafi odpuścić, nawet gdy nie widać szans. Aspirant Maja Kwiatkowska wnosi do tej historii energię, świeżość i empatię. Ich relacja zawodowa jest pełna wzajemnego zrozumienia.
W książce prowadzona jest dwutorowa narracja. Przeszłość i teraźniejszość przeplatają się w sposób naturalny, a każdy nowy rozdział dodaje elementy układanki. W świetny sposób ukazany jest tu klimat lat 70 ubiegłego wieku. Od atmosfery strachu i absurdów władzy, po moralne kompromisy. Poruszone są tu kwestie nadużyć władzy, błędów wymiaru sprawiedliwości, niewinnych skazanych, a także ból rodziców, którzy nigdy nie poznali losu swoich dzieci. Dramaty rodzin zamiatane pod dywan, kłamstwa, machlojki, przekupstwa to realia lat 70.
Tytułowa mgła to stan zawieszenia między pamięcią i zapomnieniem, prawdą i kłamstwem.
Ta historia z medycznym akcentem wciąga od pierwszych stron. Każdy kolejny trop wydaje się prowadzić w ślepy zaułek, a jednak nie da się odłożyć książki. Mistrzowsko prowadzone śledztwo. W wykonaniu autorki wszystko było doskonałe.
To nie jest tylko kryminał. To także dramat społeczny. Zakończenie zostaje długo w pamięci. To historia o tym, że czas nie leczy ran, jeśli ich nie oczyszczono. To lektura, która zmusza do refleksji nad tym, jak wiele można poświęcić tylko dla spokoju sumienia.

Link do opinii

Na komisariat gdzie pracuje komisarz Franciszek Stawicki przychodzi starsza kobieta, twierdząca,że ktoś chce ją zabić bo odkryła jakąś tajemnice sprzed lat. Nikt nie bierze jej obaw na poważnie. Niedługo potem ginie wpadając pod koła autobusu i wszystko wskazuje na to, że nie był to przypadek i ktoś ją popchnął doprowadzając do śmierci. Co odkryła Krzysztofa, że musiała zginąć? Do jakich tragicznych wydarzeń doszło w 1976 roku kiedy zaginęła trójka nastolatków? Czy Sawicki i Maja Kwiatkowska odkryją prawdę? 

 

Autorkę, myślę,że każdy zna z powieści Stulecie Winnych, którą swoją drogą gorąco polecam. Tym razem zaserwowała nam ona kryminał z mocną obyczajową nutą. Główny bohater, policjant Sawicki jest inny niż jego koledzy po fachu z podobnych książek kryminalnych. Empatyczny, ułożony, słuchajacy zaleceń mądrzejszych od siebie ale uparcie dążący do odkrycia prawdy. 

W fabule mieszają się dwie ramy czasowe, teraz i wydarzenia z 1976 roku. Wszystko jest powiązane ze śledztwem, na jaw wychodzą nowe fakty, a prawda chce nareszcie wypłynąć na powierzchnię. 

Akcja rozwija się powoli ale sukcesywnie przez co niesamowicie wciąga czytelnika prowadząc przez zawiłe ścieżki śledztwa. 

To drugi kryminał medyczny autorki z tym duetem w roli głównej. Chętnie przeczytam poprzedni tom serii i będę wypatrywała kontynuacji bo mam nadzieję,że takowa nastąpi. Bez zbytniego rozlewu krwi i morza wulgaryzmów. Trzymający w napięciu i z zaskakującym finałem. Polecam.

Link do opinii

Do komisarza Stawickiego zgłasza się starszą kobieta, Krzysztofa Denell. Kobieta uważa, że ktoś chce ją zabić, jednak jej opowieść jest tak chaotyczna i niezrozumiała, że komisarz nie potrafi z niej nic zrozumieć.

Kilka dni później kobieta ginie pod kołami autobusu. Komisarz Sawicki ma wyrzuty, że zbył kobietę, postanawia zbadać sprawę jej śmierci. Śledztwo prowadzi go do starej sprawy zaginięć dzieci. Co prawda ktoś został skazany, ale czy na pewno była to właściwa osoba?

Dwa śledztwa, dwa zespoły policjantów, mnóstwo pytań i zmowa milczenia. Czy policjantom uda się rozwiązać zagadkę porwań dzieci z lat 70.?

"Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa" to drugi tom cyklu z komisarzem Stawickim. Książki można spokojnie czytać jako pojedyncze historie.
Ostatnio mam szczęście do książek z dwiema płaszczyznami czasowymi. Ałbena Grabowska oprócz teraźniejszych wydarzeń i prowadzonego śledztwa, przenosi czytelnika do lat 70 ubiegłego wieku. To wtedy w kilkumiesięcznych odstępach zniknęło troje nastolatków. Dzięki retrospekcjom poznajemy bliżej ich i ich otoczenie.
Dzieci rozpływają się w gęstej mgle i nie pozostaje po nich żaden ślad. Chociaż teoretycznie winny został skazany, to niewielu wierzy, że osądzono właściwą osobę. Ciało dzieci nigdy nie odnaleziono. Czy to możliwe, że po tylu latach starsza kobieta odkryła tajemnice tej zbrodni? Czy to dlatego musiała zginąć?

Autorka prowadzi akcję niespiesznie. Śledztwa toczą się powoli, a czytelnik wraz z policjantami próbuje znaleźć nowe tropy i poszlaki. Zagłębia się w życie Krzysztofy Denell, która przez większość była uważana za ekscentryczną i wiecznie niezadowoloną staruszkę, czym narobiła sobie sporo wrogów. Jednak jej życie było o wiele ciekawsze.

Bardzo polubiłam komisarza Stawickiego, który różni się mocno od większości policjantów, przedstawianych w literaturze kryminalnej. Nie ma problemu z alkoholem czy innymi używkami. Jest empatyczny, miły, liczy się ze zdaniem kolegów i koleżanek z pracy. Przeżył też ogromną stratę, której ból cały czas w sobie nosi i który utrudnia mu ułożenie sobie życia prywatnego.

Podsumowując, "Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa" to ciekawy, wciągający kryminał. Nie epatuje brutalnością, za to zaskakuje wielowątkowością bolesną historią.

Link do opinii
Avatar użytkownika - matkawiedzma
matkawiedzma
Przeczytane:2025-11-01, Ocena: 5, Przeczytałem, 2025 PRZECZYTANE,

Twórczość Ałbeny Grabowskiej zawsze kojarzyła mi się z emocjami, relacjami i kobiecą wrażliwością, dlatego ,,Dzieci we mgle" były dla mnie prawdziwym zaskoczeniem. Autorka, znana z literatury obyczajowej, z niezwykłą swobodą przenosi się w mroczny świat kryminału - i robi to z klasą. Od pierwszych stron widać, że w tej ,,ciemniejszej" odsłonie również czuje się pewnie. Co więcej - potrafi pisać o zbrodni z takim samym wyczuciem, z jakim wcześniej pisała o uczuciach.

 

Nie czytałam pierwszej części cyklu, a mimo to nie miałam wrażenia, że coś mi umyka. Grabowska prowadzi fabułę tak, by nowy czytelnik bez trudu odnalazł się w historii. To ogromny atut - zwłaszcza w przypadku serii kryminalnej.

 

Postaci są tu nie tylko wiarygodne, ale też psychologicznie pogłębione. Franciszek Stawicki - policjant z przeszłością, który bardziej ufa instynktowi niż przepisom - i Maja Kwiatkowska, jego partnerka, młoda, pełna empatii i pasji, tworzą duet niebanalny i dobrze wyważony. Ich relacja - zawodowa, oparta na zaufaniu i wzajemnym zrozumieniu - dodaje historii ludzkiego wymiaru.

 

,,Dzieci we mgle" to powieść, w której przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych - współczesnej i tej sprzed kilkudziesięciu lat, w dusznej rzeczywistości PRL-u, gdzie zaginęły dzieci i zamilkły sumienia. Autorka doskonale oddaje klimat tamtych czasów - pełen lęku, nieufności i cichych tragedii ukrytych pod warstwą propagandowego spokoju.

 

To historia o winie, pamięci i karze, o błędach młodości, które nie zawsze można naprawić. O tym, że prawda, nawet zakopana głęboko, zawsze znajdzie sposób, by się wydostać na powierzchnię.

 

,,Dzieci we mgle" to nie tylko kryminał, to także opowieść o ludzkiej naturze - o tym, jak bardzo potrafimy kłamać, by przetrwać, i jak trudno jest uciec od własnych decyzji.

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Alicja w krainie czasów. Czas zaklęty
Ałbena Grabowska0
Okładka ksiązki - Alicja w krainie czasów. Czas zaklęty

Ałbena Grabowska         ALICJA W KRAINIE CZASÓW.  Czas zaklęty.  Tom I Nowa fenomenalna trylogia królowej literatury kobiecej,  autorki bestsellerowej...

Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli
Ałbena Grabowska0
Okładka ksiązki - Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli

Ci, którzy wierzyli                Tom III sagi   W roku 1971, nieopodal...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy