Piotr Korczyński w książce, reportażu oddającym ducha i jak by nie mówić historycznym przekazie pod znamienitym tytułem „Dzika Dywizja. Historia Czerwonych Beretów” przedstawia koleje losów 6 Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej. Autor nie skupia się tylko na rzeczonej dywizji. Przedstawia czytelnikowi historię 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej generała Stanisława Sosabowskiego, koleje losu jej żołnierzy aż po ziszczoną wizję generała Józefa Kuropieski, oczywiście nie pomijając przemian lat dziewięćdziesiątych. Nie bawi się w analizy historyczne, rozmawia z kombatantami, żołnierzami począwszy od generalicji a skończywszy na szeregowych żołnierzach tych zacnych jednostek. A, że żołnierz ma zazwyczaj barwne życie i potrafi opowiadać to reportaż czytelnik dosłownie chłonie przyswajając nabytą wiedzę.
Trudno w to uwierzyć, ale 6 Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej w tych czasach PRL-u nie po drodze było z linią partii, do tego stopnia, że Krakusy uważali ją za swoją dywizję. Ot po prostu żyła swoim życiem. Dowiedziałem się też jakiż to dowódca odmówił pomocy milicji w tłumieniu demonstracji, przez co stracił dowodzenie albo jak to beton partyjny bał się wysłać chłopaków na wybrzeże w 1970, żeby ci do Krakowa nie wracali przez Warszawę. Generałowi Kuropiesce i kilku zapaleńcom udało się niemożliwe, stworzyli formację, która tradycjami łączyła żołnierską przeszłość przeciwstawnych obozów a w czasach współczesnych jest to pięknie także kultywowane.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2024-09-11
Kategoria: Historyczne
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
Andrzej Trojanowski
Przemilczana historia chłopskiej walki Walczyli o kraj, którego chcieli być pełnoprawnymi obywatelami. Walczyli o swoje, pragnąc dzięki służbie wojskowej...
Ostatnia szansa, by posłuchać żołnierzy walczącej Polski Wacław Feryniec, weteran spod Lenino i Studzianek. Dowodziłem czołgiem T-34 o numerze bocznym...