*współpraca reklamowa z Wydawnictwem EditioRed*
Przy wyborze tej książki do czytania kierowałam się jak zawsze okładką, ale również samą autorką, z której twórczością już miałam przyjemność się zetknąć. Książka to romans biurowy, z mocnym motywem nieplanowanej ciąży, ale też z bardzo interesującym wątkiem związanym z pamięcią. Lektura do gotowy scenariusz na komedię romantyczną.
Astra jest zdolną programistką, a jej życie było poukładane i spokojne, jednak ten stan trwał do czasu, a właściwie do chwili odkrycia zdrady narzeczonego. Wraz z tym wydarzeniem za sprawą niewiernego mężczyzny traci mieszkanie, spokój, dobre imię, wsparcie kolegów i zmuszona jest do zmiany zespołu z którym pracuje. Załamana Astra ląduje w barze, gdzie poznaje mężczyznę równie zagubionego jak ona sama, oboje ulegają chwili i spędzają ze sobą noc, owocną w skutkach. Po kilku tygodniach para spotyka się ponownie, ona musi mierzyć się z konsekwencjami własnych wyborów, a Thane który okazuje się jej nowym szefem, zdaje się nie pamiętać wspólnie spędzonej nocy.
W pierwszym wrażeniu można powiedzieć, że to historia jakich wiele, bo sam początek jest raczej oklepany, a konsekwencje tych wydarzeń łatwo przewidzieć, ale jak wspomniałam z tą przewidywalność jest tylko iluzją. Gdy para spotyka się ponownie dzieje się coś dziwnego, co we mnie wzbudziło zarówno frustrację jak i ciekawość co dalej. Miałam tu duży problem z bohaterami, spowodowany głównie ich zachowaniem. Byłam sceptycznie nastawiona do Thane, zastanawiałam się czy gość się zgrywa czy faktycznie nic nie pamięta, w mojej głowie pojawiły się też szalone teorie spiskowe, które mogłaby wyjaśnić jego zachowanie, ostatecznie prawda okazała się dla mnie totalnie zaskakująca. Jeżeli zaś chodzi o Astrę też nie do końca wiem jak ocenić jej zachowanie, w większym stopniu ją rozumiem, ale też troszkę czuję się rozczarowana, bo kobieta od samego początku nie walczy o siebie, poddaje się losowi, nie dementuje plotek, nie wyjaśnia całej sytuacji, choć jestem w stanie zrozumieć jej obawy, to jej postawa działała mi na nerwy.
Fabuła jest lekka i bardzo przyjemnie się ją czyta. Autorka stworzyła bardzo ciekawą i nawet oryginalną historię, połączyła schematy z czymś nowym i świeżym, przez co lektura jest wciągająca i zajmująca. Ta książka w zasadzie czytała się sama, te ponad 400 stron zniknęło mi w mgnieniu oka. Choć książka ma zdecydowanie więcej mocnych stron to, to jednak muszę też zwrócić na te moim zdaniem słabsze. O bohaterach już co nieco wspominałam bo mnie irytowało ich zachowanie, ale też muszę ich określić jako takich niewyraźnych, no nie do końca się z nimi polubiłam. Kolejna sprawa to dość ogólnikowa fabuła, zabrakło mi tutaj takiego dopieszczenia, czegoś charakterystycznego, co pozwoliłoby żeby ta historia na dłużej została w mojej pamięci. Ostatnia rzecz to, to że nie potrafiłam zaangażować się w tę powieść emocjonalnie, zabrakło mi tych emocji, uczuć czy nawet dramy z prawdziwego zdarzenia, bo choć pojawiły się mniejsze aferki to raczej były one bez wyrazu.
Ogólnie sama historia jest ciekawa, wzbudza ciekawość, a pomysł jest oryginalny. Autorka ma cudowanie lekki styl pisania, który sprawia że można zatopić się w fabule, i bardzo szybko ją przeczytać. To lektura idealna na lato, jako odskocznia po cięższych pozycjach, według mnie nadałaby się też świetnie na wyjście z zastoju czytelniczego, bo naprawdę czyta się ja z ogromną przyjemnością, jest lekko, zabawnie, trochę romantycznie, z lekkimi aferkami, które jeszcze bardziej napędzają fabułę. To książka, którą śmiało można przeczytać w parę godzin czy w jeden wieczór, ja osobiście przeczytałam za jednym zamachem. Podobało mi się i szczerze polecam, szczególnie fankom lekkich historii miłosnych.
Wydawnictwo: Editio
Data wydania: 2025-06-24
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 416
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
"Król grzechu" to doskonałe połączenie powieści erotycznej z literaturą sensacyjną. Pikantna, a zarazem piekielnie wciągająca pozycja dla każdego, kto...
Mają mroczne sekrety, nie akceptują reguł, dla najbliższych zrobią wszystko. Będą dla siebie wyrokiem czy wyzwoleniem? Teksas. Gorący i urzekający widokami...