🌾🌾🌾 Recenzja 🌾🌾🌾
Monika Wilgocka " Gdybym cię nie kochała "
@wilgocka_pisze
Seria: Jakby jutra miało nie być (tom 2)
Wydawnictwo: Filia
@wydawnictwofilia
🌾🌾🌾🌾🌾🌾🌾🌾🌾🌾🌾🌾
" Wziął ją na ręce i zaniósł do sypialni. Usiadł na łóżku, posadził ją na swoich kolanach i pozwolił jej płakać. Nie pytał o nic, tylko głaskał ją czule po plecach..."
„Gdybym cię nie kochała” to drugi tom serii „Jakby jutra miało nie być” i historia, która zostawia po sobie coś więcej niż tylko chwilowe emocje.
To książka, która mocno uderza w te bardziej wrażliwe struny. Pokazuje, jak łatwo stracić grunt pod nogami, kiedy życie nagle wymyka się spod kontroli. Alicja wyjeżdża nad morze, ale szybko czuć, że to nie jest zwykła zmiana miejsca to próba ucieczki przed tym, co siedzi w niej samej. Przed emocjami, które zbyt długo były spychane na bok. I to właśnie było dla mnie najbardziej autentyczne.
Bardzo podobał mi się motyw zatrzymania, te spokojne chwile, cisza, rozmowy, które z pozoru nic nie znaczą, a tak naprawdę potrafią wszystko poukładać. Właścicielka pensjonatu to postać, która pojawia się dokładnie wtedy, kiedy trzeba, trochę jak głos rozsądku, którego nie zawsze chcemy słuchać, ale który trafia w punkt.
🥀 Co znajdziemy w książce:
🌾 trudne emocje i wewnętrzne rozdarcie bohaterki
🌾 próbę poukładania życia od nowa
🌾 relacje rodzinne pełne napięć i niedopowiedzeń
🌾 miłość wystawioną na próbę
🌾 temat drugiej szansy w związku
🌾 skomplikowaną relację z teściową
🌾 postać, która wprowadza chaos i zamieszanie
🌾 tajemnicę ukrytą w pamiętniku przyjaciółki
🌾 momenty refleksji i zatrzymania
🌾 życiowe decyzje bez prostych odpowiedzi
🌾 emocje od bólu po nadzieję
Po powrocie wszystko nabiera tempa i robi się naprawdę intensywnie. Relacje są trudne, momentami niewygodne, a uczucia dalekie od ideału. Miłość w tej historii nie jest słodka i prosta jest pełna pęknięć, wątpliwości i walki. I właśnie to sprawia, że wydaje się tak prawdziwa.
Dużym atutem jest wątek pamiętnika subtelny, ale znaczący. To on nadaje tej historii głębi i sprawia, że pewne wydarzenia nabierają zupełnie innego znaczenia.
Styl autorki jest lekki i bardzo naturalny, ale jednocześnie potrafi mocno poruszyć. To nie jest ciężka narracja, a jednak emocje trafiają prosto w punkt. Język jest prosty, ale pełen uczuć i refleksji, które zostają z czytelnikiem na dłużej.
Emocje są tutaj prawdziwe i niewymuszone czuć zagubienie, żal, złość, ale też nadzieję i potrzebę bliskości. Widać wewnętrzne rozdarcie Alicji i jej próbę odnalezienia się w nowej rzeczywistości. Są momenty spokojniejsze, ale też takie, które wywołują napięcie i nie pozwalają się oderwać od książki.
Bohaterowie są bardzo ludzcy i niedoskonali, dzięki czemu łatwo się z nimi utożsamić. Alicja nie jest idealna, popełnia błędy, czasem ucieka, ale to właśnie czyni ją prawdziwą. Jej mąż to ktoś, kto próbuje walczyć o relację, choć sam również nie jest bez winy. Ich relacja jest pełna emocji i niedopowiedzeń. Na uwagę zasługują też postacie drugoplanowe, jedne wnoszą wsparcie, inne chaos, ale każda z nich ma znaczenie dla tej historii.
To książka o miłości, ale nie tej idealnej. Tylko tej trudnej, pogmatwanej i momentami bolesnej… ale prawdziwej. O tym, że czasem trzeba się rozsypać, żeby móc złożyć siebie na nowo.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię:
Magdalena Grzejszczyk
NIE MOŻESZ ZMIENIĆ PRZESZŁOŚCI. ALE MOŻESZ ZDECYDOWAĆ, CO ZROBISZ Z KOLEJNĄ SZANSĄ. Alicja budzi się po dziesięciu latach śpiączki i wie, że nic nie...