reklama

Głos

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2011 (data przybliżona)
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788377475270
Liczba stron: 337
Dodał/a opinię: nureczka

Ocena: 4.73 (11 głosów)
Inne wydania:

,,Głos" to druga książka Arnaldura Indridasona jaką przyszło mi przeczytać. Tym razem autorowi udało się uniknąć większości grzechów popełnionych w ,,Grobowej ciszy" (http://polekturze.blogspot.com/2014/02/arnaldur-indridason-grobowa-cisza.html). Książka jest spójna, kompozycja dojrzała, zagadka nie jest oczywista, a wszelkie błędne tropy, wiodące głównego bohatera (i czytelnika) na manowce dobrze przemyślano. W Reykjaviku, w samym środku zimy - tuż przed świętami Bożego Narodzenia, w dużym hotelu zamordowany zostaje Święty Mikołaj. Oczywiście, nie prawdziwy Mikołaj, lecz mający odegrać jego rolę portier (a właściwie "złota rączka"). Sceneria zbrodni wskazuje, że w tle leży historia ,,tylko dla dorosłych". Prowadzącemu śledztwo komisarzowi Erlendurowi początkowo trudno jest popchnąć sprawę do przodu. Śledztwo zdaje się stać w miejscu. Nie oznacza to jednak, że w książce nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie, akcja jest nadspodziewanie wartka i wciągająca. Arnaldur Indridason nie popadł też, na szczęście, w irytującą manierę pisarzy skandynawskich, nakazującą szczegółowo opisać każdy mebel z Ikei stojący w domu bohatera i dołączyć do powieści pełną specyfikację techniczną lodówki, z której to detektyw wyjął mleko (2,3% tłuszczu) i dwa jaja (z chowu ściółkowego). Wręcz przeciwnie, styl Indridasona jest zwięzły, liczba szczegółów sprowadzona do niezbędnego minimum, co w rezultacie daje książkę niezbyt obszerną jak na współczesne standardy. Autor nie byłby Skandynawem, gdyby w powieści nie dominowały problemy socjologiczne. Wykreowany w ,,Głosie" obraz współczesnego społeczeństwa islandzkiego jest mocno przygnębiający. Nie byłam nigdy ani w Reykjaviku, ani nawet w jego okolicach, ale jakoś trudno mi uwierzyć w istnienie społeczeństwa składającego się wyłącznie z prostytutek, narkomanów, alkoholików, homoseksualistów i dilerów. Aha, są jeszcze rozwiedzeni, zdołowani policjanci (z córkami narkomankami) i pracownicy opieki społecznej (z lekka nieudolni). Z pewnością nie jest to miejsce, gdzie chciałabym zamieszkać chociażby na krótko. ,,Głos" Arnaldura Indridasona to kawał dobrego, klasycznego kryminału. Opinia pochodzi z blogu http://polekturze.blogspot.com

Kup książkę Głos

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Głos
Inne książki autora
Czarne powietrza
Arnaldur Indridason0
Okładka ksiązki - Czarne powietrza

Czarne powietrza to ponura i wstrząsająca historia o chciwości, brudnych interesach i dumie. Sigurdur Oli ma poważny problem. Na spotkaniu z okazji rocznicy...

Ciemna rzeka
Arnaldur Indridason0
Okładka ksiązki - Ciemna rzeka

Każdy ma mroczne sekrety. Niektórzy ukrywają je lepiej od innych. Młody mężczyzna zostaje znaleziony martwy w kałuży krwi we własnym mieszkaniu...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Robert M. Rynkowski
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Czarny Bałtyk
Maciej Paterczyk
Czarny Bałtyk
Ślady. Rudy warkocz
Katarzyna Kielecka
Ślady. Rudy warkocz
Wszyscy jesteśmy kosmitami
Krzysztof Kochański
Wszyscy jesteśmy kosmitami
Na wieki wieków Pani Amen
Bianka Kunicka - Chudzikowska
Na wieki wieków Pani Amen
Dobry od listopada
Mariusz W. Kliszewski
Dobry od listopada
Jak zdobyć supermoce
Ewa Martynkien
Jak zdobyć supermoce
Zmarnowany rozsądek
Izabela Grabda
Zmarnowany rozsądek
Apokalipsy według Joanny
Anna Robak-Reczek
Apokalipsy według Joanny
Dama Kier
Monika Godlewska (I)
Dama Kier
Pokaż wszystkie recenzje