Okładka książki - Inferno. Bracia Costa-Carlo

Inferno. Bracia Costa-Carlo


Ocena: 4.33 (3 głosów)
opis

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

*współpraca reklamowa*

Moja przygoda z autorką zaczęła się od jej debiutu, który choć mnie nie zachwycił, to jednak zrobił na mnie wrażenie, przez co wyczekiwałam kolejnych książek, które już bardziej mi się podobały. Gdy tylko pojawiła się zapowiedź tej książki, wiedziałam, że muszę ją mieć i muszę ją przeczytać. Książka jednak sprawiła, że moje serce krwawi, bo moje oczekiwania w stosunku do niej ewidentnie były za wysokie. Intensywny romans, z porządną dawką erotyka, tajemnic, trudnych tematów i nutką mafijnych porachunków.

Carlo odziedziczył po ojcu kasyno. Jest pewnym siebie i zaradnym mężczyzną, który jest żądny zemsty, z powodu śmierci ojca, chce się dowiedzieć co się stało i kto jest za to odpowiedzialny, jednak pomimo chęci i determinacji, wciąż niewiele wie. Wkrótce na drodze Carla pojawia się nowa pracownica - Emma, kobieta która już na pierwszy rzut oka wydaje mu się inna. Emma ucieka do Toskanii by zacząć nowe życie, odciąć się od przemocowego męża, poukładać myśli i zrobić pierwsze kroki naprzód. Carlo i Emma bardzo szybko wpadają sobie w oko, ich emocje i uczucia rosną z każdą kolejną wspólną chwilą, a umiejętności i znajomości dziewczyny mogą doprowadzić do rozwiązania zagadki Carla.

Jak już zaznaczyłam moje serce krwawi, bo napaliłam się na tę historię jak mało kiedy, a tutaj wiele elementów mnie zawiodło. Tempo akcji jak zawsze na autorkę szybkie, a tutaj to już wręcz ekspresowe, nie było szans się nad czymkolwiek zastanowić, bo fabuła parła do przodu i nie brała jeńców. Co za tą szybkością idzie, działo się dużo, moim zdaniem za dużo, a przez to za mało konkretnie, przez co zabrakło mi dopieszczenia wątków, ubrania ich w szczegóły, nadania temu wszystkiemu napięcia, sensu czy głębi. Kolejna rzecz, która chyba nikogo nie zdziwi, bo uczepię się bohaterów. No moim zdaniem pozostali oni mocno niedopracowani i przyznam szczerze, że mnie nieco zawiedli. Carlo, miał być moim przysłowiowym książkowym mężem, ale przegrał w przedbiegach. Choć w opisie prezentuje się dla mnie wyśmienicie, to rzeczywistość okazała się inna. Ten mężczyzna był według mnie tak nieporadny, tak nieogarnięty i niedojrzały, że we mnie nie budził niczego poza irytacją, aż w końcu patrzyłam na niego z ogromną ironią. Przy Emmie to już nasza autorka pojechała i to konkretnie. Niby taka pokrzywdzona, niby szara myszka, niby taka delikatna i nijaka, a za chwilę, odsłania swoją drugą twarz i wkracza niczym Rambo w spódnicy. No powiem wam, że tu mnie Justyna zagięła, bo nie wiedziałam co o tym myśleć, do teraz w mojej głowie pojawiają się coraz to bardziej szalone teorie spiskowe, ale czy się sprawdzą to czas pokaże, bo ta historia nie kończy się z ostatnią kropką.

Choć książka się kończy, to wiele kwestii pozostało otwartych, niewyjaśnionych, pozostało wiele pytań i jeszcze więcej niewiadomych. Nie lubię takich zakończeń, o których nie wiem co myśleć. Teoretycznie kończy nam się tutaj wątek Carla i Emmy, ale tylko teoretycznie, bo przypuszczam, że ta para jeszcze się pojawi i sporo namiesza w kolejnych częściach, które jak mniemam będą przeznaczone kolejnym braciom Costa. I mam nadzieję, że rzucą one trochę więcej światła na te postacie.

Przy tej książce mam bardzo podobne uczucia, jak przy debiucie autorki. Było dobrze, pomysł był fany i ciekawy, ale zabrakło mi tutaj dopieszczenia, ja wiem, że to ma być seria, ale w tym pierwszym tomie było za mało konkretów, a za dużo chaosu. Mimo to książkę, czytało mi się bardzo dobrze, autorka ma fajny styl pisania, przez co książkę czyta się szybko i sprawnie, choć nie dałam rady jej przeczytać na raz, bo raz, że nie mogłam się wkręcić, dwa moja irytacja wybijała czasami w kosmos, a trzy musiałam robić przerwę by się zastanowić co tam się odwaliło.

Co ja wam mogę powiedzieć, liczę że ciąg dalszy będzie lepszy, bo oczywiście mam w planach go przeczytać. Z jednej strony polecam, bo lubię autorkę i widzę, że zbiera ona pozytywne opinie, i nie jest ona do końca zła, bo pozytywy też dostrzegam. Mimo wszytko ja jestem zawiedziona, spodziewałam się czegoś lepszego, mocniejszego i intensywniejszego, a dostałam coś bardziej zachowawczego, może trochę niedopracowanego, nie wiem, no po prostu coś mi tutaj nie zagrało. Mimo wszystko czytajcie i udowodnijcie mi, że głupoty gadam.

Informacje dodatkowe o Inferno. Bracia Costa-Carlo:

Wydawnictwo: Magia Słów
Data wydania: 2026-03-17
Kategoria: Romans
ISBN: 9788368229608
Liczba stron: 380
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię: Aleksandra Iwanek

więcej
Zobacz opinie o książce Inferno. Bracia Costa-Carlo

Kup książkę Inferno. Bracia Costa-Carlo

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Pan W.
Justyna Górecka0
Okładka ksiązki - Pan W.

Christian i Aria: tych dwoje połączyła namiętność i pożądanie. Jedno nocne spotkanie oraz przypadkowa zamiana kluczy przesądziły o ich losie. Aria –...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy