Pierwszy stycznia nie sprzyja skupieniu na lekturze, ale nie mogłam przeżyć pierwszego dnia nowego roku bez czytania – szukałam więc książki, która nie wymaga wielkiego zaangażowania, a przy tym – przy której na pewno nie będę się nudzić. Po dłuższym namyśle zdecydowałam się zainaugurować rok lekturą Lee Childa: „Jack Reacher. Zasady”. I muszę przyznać, że to był dobry wybór, choć kiedy ją kupiłam, byłam bardzo rozczarowana – nie zaglądałam do środka i sądziłam, że to nowy tytuł serii o Reacherze, którego jeszcze nie znałam. Gdy zobaczyłam, że to tylko zbiór luźnych anegdotek, cytatów i mądrości – odłożyłam tę książkę na półkę na inny czas – i ten czas właśnie nadszedł.
Fanom Jacka Reachera chyba nie muszę reklamować tej książki, a tym, którzy nie znają serii Lee Childa, polecam ją jako wprowadzenie i zapoznanie się z bohaterem: poznacie jego charakter, najbardziej błysktoliwe odzywki i powiedzenia, jego kodeks moralny i sposób bycia – w ten sposób możecie zorientować się, czy ten bohater przypadnie Wam do gustu na tyle, żeby sięgnąć po którąś z książek z tej serii. Ta mała książeczka – jak wskazuje tytuł – to zbiór zasad i reguł, jakimi kieruje się w życiu Jack Reacher – olbrzym o miękkim sercu, twardych pięściach i duszy włóczęgi. A także szereg porad i wskazówek, które mogą przydać się w życiu każdego z nas: np. jak otworzyć bramę przy pomocy samochodu… 😉 Dowiecie się również, jakich słów z pewnością nigdy z ust Jacka nie usłyszycie, jakie deklaracje z jego strony nie padną i w jakich miejscach na pewno go nie spotkacie.
Książka bardzo mi się podobała, choć uważam, że jest o wiele za krótka. Zawsze jestem pod wrażeniem poczucia humoru Lee Childa i jego zabawnych powiedzeń oraz sposobu prowadzenia narracji – i to wszystko w tym małym zbiorze dostałam. A do tego – książka jest bardzo ładnie wydana, z twardą oprawą, grafiką, przejrzystym podziałem tematycznym.
Trudno mi powiedzieć, komu ona może się spodobać – oprócz oczywiście fanów Jacka Reachera, dla których powinna to być pozycja obowiązkowa! Są tutaj ciekawostki związane z żandarmerią wojskową, uzbrojeniem, rady jak wyjść zwycięsko z ulicznej bójki – zatem myślę, że także osoby lubiące taka tematykę znajdą coś dla siebie. A także wszyscy, którzy cenią po prostu dobry humor i zabawne teksty. Ta książka zapewnia dobrą rozrywkę, a przy tym nie wymaga ani wielkiego skupienia, ani zaangażowania ze strony czytelnika. Na dwie – trzy godziny pomogła mi oderwać się od rzeczywistości i wywołała uśmiech – i chyba o to autorowi chodziło. Jest też efekt uboczny: od razu zachciało mi się pełniejszego spotkania z Jackiem Reacherem, więc zaczęłam rozglądać się za kolejną powieścią Lee Childa 😊
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2017-11-08
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 592
Tytuł oryginału: Jack Reacher rules
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Marzena Wasilewska
Dodał/a opinię:
Joanna Tekieli
Ci, którzy wejdą mu w drogę, wcześniej czy później będą musieli się przekonać, że... lepiej już umrzeć. Bo Reacher jest genetycznie zaprogramowany do tego...
Edgar Allan Poe, który powieść traktował podejrzliwie, zdecydowanie wolał coś, co można przeczytać bez odkładania książki, czyli opowiadania...