Potwierdzam, że z tą książka na spokojnie może się utożsamić osiemdziesiąt procent Polaków. Autorka wkleiła tutaj pomimo ważnych postaci i tych mniej ważnych osobistości takie przedziały na sytuacje odnośnie ich wieku. Każdy miał swoje na za uszami, coś mu w życiu nie paskowało i jakby żył tylko połową swojego życia. Taką ciekawa osobistością była klientka salonu fryzjerskiego. Starsza już kobieta, która w swoim życiu nie mogła decydować o niczym, jedynie o kolorze swoich włosów. Dla naszej głównej postaci była czymś totalnie przewidywalnym, jakby celebrowała w taki sam sposób swoją wizytę. Pokazała, że pomimo tego, iż jej mąż za młodu się nad nią znęcał, ona na starość pomimo niewielkiej poprawy, nie wyobraża sobie życia bez niego z powodu tego, że on by sobie sam nie poradził. Trudno był doprecyzować czy była tam miłość, czy przyzwyczajenie.
U naszej głównej postaci dnie mijają zwyczajnie. Pomimo tego, że jest już w związku kilka lat, to nadal darzyła uczuciem swojego partnera. Kiedy już dochodzimy do tych wydarzeń mamy skok we wsteczność i to tam widać wszystko przez co przeszła zanim udało jej się ułożyć życie. Powracając do czasu obecnego widzimy całą prozę życia, mijanie się partnerów po pracy i tą całą ciasnotę, która utrudnia całkowite chwile dla siebie. Małe dzieci również nie ułatwiają im zadania stale potrzebując uwagi. Kiedy więc doszli do wniosku, że pora znaleźć coś dla nich większego do zamieszkania, nagłe wydarzenia całkowicie skomplikowały ich psychicznie. Uwierzcie, że nie jest to proste i nie jest trudne do wykonania, jednak patrząc na to jak każdy człowiek w swój sposób myśli logicznie, tak tam łatwość uleciała wraz z pierwszym oddechem po wypadku...
Główna bohaterka to osoba bardzo empatyczna, dlatego nie jej stan stał się dla niej załamaniem, lecz kogoś drugiego, kto również tam był. Na całe szczęście miała wokół siebie ludzi, którzy pomagali jej przez to przejść. Warto skupiać się na tych momentach, ponieważ każdy z nas z czymś się zmaga, a tutaj było ukazanie jak kropla po kropli ta mała odnowa i powrót do życia następował. Może się to niezwykle przydać do przetrawienia swoich własnych lęków. Jestem niemal przekonana, że przy skończeniu czytania tej książki przyjdzie do was myśl podarowania jej komuś, komu te wydarzenia naprawdę mogą pomóc. Czasami mówi się, że nic tak ludzi nie podnosi jak wspólna tragedia. Jest w tym dużo racji.
Uważam, że pozycja jest nie tylko piękna, ale i praktyczna do wykorzystania jako podpowiedzi nawet w życiu. Napisana ze spokojem, ale i wrażliwością, która przechodzi na czytelnika. Wciąga od samego początku i trzyma w ryzach do końca. Serdecznie ją polecam:-)
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-06-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 384
Dodał/a opinię:
Ewelina Przespolewska