Psychopatyczny umysł mordercy.
Zło w najczystrzej postaci.
Karmiony adrenaliną. Napawany strachem.
Czujący władzę nad czyimś losem. Pan życia i śmierci.
Szyderczy uśmiech. Złowrogie zamiary.
Uduszenie, okaleczenie, trofeum.
Brak śladów, brak motywu, brak wskazówek. Zbrodnia jest przemyślana. Zaplanowana pod każdym względem.
Śledczy, któremu przydzielona jest sprawa nie ma prostego zadania. Podejrzanym może być każdy. Podkomisarz Okoński snuje więc domysły, kto i dlaczego może być mordercą. Te jego historie podobały mi się najbardziej. Jego postać została zbudowana bardzo pozytywnie i ciężko go nie polubić. Jego intuicja i sposób myślenia są genialne. Dręczy go jednak własna przeszłość. Nie łatwo jest być gliną w dzisiejszym świecie i podejmować trudne decyzje.
Suchań. Małe miasteczko, gdzie wszyscy się znają, mówią sobie dzień dobry, nie zamykają drzwi i nie domykają rolet. Przez małą szczelinę niepostrzeżenie można zobaczyć wiele. Wystarczy być cierpliwym i ostrożnym.
Jednorożec to wstrząsająca historia brylutalnych morderstw. Świetnie napisana intryga kryminalna jest debiutem autora.
Rafał Glina zostawił otwarte zakończenie tej historii, które od razu pobudza do snucia własnej intrygi, co tam się właściwie wydarzyło🤔🤫🫣
Miejscami gubiłam się w nazwiskach policjantów i nazwach jednostek. Było tego zdecydowanie za dużo. Niektóre opisy mogłyby być krótsze. Książka jest dość sporych rozmiarów, a wiadomo, że lepiej się czyta takie 300. Ale z uwagi na debiut, autorowi można wiele wybaczyć 😇
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2024-04-10
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
anatomiaemocji
Zastanawiał się, dlaczego zabójca zdecydował się na przejście dookoła, żeby dostać się na miejsce zbrodni. Przedzierał się przez łąkę, później polną drogą i żwirówką.
Jedno nagranie, sprawa sprzed lat, nowe dochodzenie W domu Ryszarda Gawrona, dziennikarza i mordercy, zostaje znaleziony przenośny dysk, a na nim...
Niedaleko Stargardu, w zagajniku przy drodze krajowej nr 10 zostaje znalezione zmasakrowane ciało mężczyzny. Jedynym znakiem szczególnym są jego tatuaże...
Za każdym razem, kiedy Okoński słuchał, jak ten psycholog opowiada o seryjnych mordercach, odnosił wrażenie, że wzbudzają oni jego podziw. Oczywiście nie to, że mordują, ale sposób ich myślenia, działania oraz motywy, które nimi kierują. No cóż, każdy ma jakąś pasję.
Więcej