Lubię poznawać historię krajów przez pryzmat losów ich mieszkańców, gdzie wydarzenia globalne są tłem, choć nierzadko również determinantą życia bohaterów i ich wyborów. I tym razem trafiłam na prawdziwą perełkę! To powieść, której główna bohaterka może inspirować swoją niezłomnością. Podnosi się z ziemi po każdym upadku, nawet gdy złośliwy los wyjątkowo perfidnie podkłada jej nogę.
„Jeśli kiedyś wrócimy” Marii Dueñas przenosi nas do Algierii lat dwudziestych ubiegłego wieku, gdzie młodziutka dziewczyna zaczyna kilkudziesięcioletnią, burzliwą walkę o przetrwanie, o swoje miejsce w świecie. To historia zapoczątkowana przez brutalny akt przemocy, w wyniku którego Cecilia Belmonte zostawia za sobą nędzne życie w Hiszpanii i swoją dotychczasową tożsamość.
Francuska Algieria tamtego okresu, ukazana przez autorkę z dbałością o każdy detal i malowana językiem surowym, bezkompromisowym, ale i pięknym, czyni z tej powieści dużo więcej niż historię silnej kobiety, której los wielokrotnie dawał i odbierał nadzieję, perspektywy, bliskich. Kobiety nieidealnej, dokonującej wyborów niejednoznacznych moralnie, ale zdeterminowanej, by powstawać po każdym, najbardziej bolesnym upadku. Czyni z niej napisaną z rozmachem, epicką opowieść o życiu Hiszpanów szukających na obczyźnie lepszego domu - od czasów francuskiej kolonii, przez mroki II wojny światowej, aż po krwawe walki o niepodległość.
Narracja pierwszoosobowa sprawia, że tak łatwo zżyć się z główną bohaterką i kibicować jej w tej heroicznej, wiecznej walce z losem. Mocno chwyta za serce uczucie łączące Cecilię i Rafaela - pełne rozstań i powrotów, pokazujące, że nadzieja umiera ostatnia. I dla mnie to, że ta powieść jest tak wymagająca emocjonalnie, momentami tak surowa i niesamowicie piękna jednocześnie, stanowi jej olbrzymią wartość, świadczącą o autentyzmie, którego tak szukam w książkach.
Wcześniejsze powieści autorki, „Krawcowa z Madrytu” i jej kontynuacja „Sira”, zrobiły na mnie ogromne wrażenie, ale najnowsza jej książka to dla mnie jej najbardziej porywające dzieło, któremu bez wahania oddałam kawałek swojego czytelniczego serca. Życzę Wam, żebyście podczas lektury poczuli ten sam zachwyt i to samo wzruszenie, które towarzyszyły mi do ostatniej strony.
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2026-04-15
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 552
Tytuł oryginału: Por si un día volvemos
Dodał/a opinię:
czytanienaplatan
Blanca Perea, doktor filologii u szczytu zawodowej kariery, dowiaduje się, że mąż zostawił ją dla młodszej kobiety i będzie miał z nią dziecko. Rozżalona...
Nic nie zapowiadało, że fortuna, którą Mauro Larrea zgromadził przez lata wytrwałej pracy, przepadnie. Przygnieciony przez długi i dręczony niepewnością...