Dotychczas czytałam tylko jedną książkę autora, ale nie była jakaś taka szczególna, abym miała ją zapamiętać. Przy tej książce z pewnością znajdzie się na liście osób, które potrafią za pomocą fabuły pokazać wiele wartości, które jest możliwe, że na pewnym poziomie świadomości się przeoczy. Sięgnął tutaj tematu, że idąc za głosem innych wybiera się pracę na której jeśli dobrze się skupimy, potrafimy wynieść na wysokie wyżyny. Pytanie tylko, czy ta praca jest tą na którą zawsze czekaliśmy, o której marzyliśmy, że podczas wykonywania jej będziemy się czuli spełnieni? Uwierzcie mi, że tylko taka sprawi, że każdy dzień będzie coraz piękniejszy. Kolejna rzecz to taka, że często się mówi, iż rodziców powinno się kochać i szanować bez względu na to jacy są. Nikt tylko nie dodaje, że nie oznacza to bycia obok nich na okrągło. Można ich kochać i czasami nienawidzić, ale dopiero kiedy zrozumie się ich punkt widzenia, można im wybaczyć. Tak naprawdę dopiero tutaj nastąpi uzdrowienie. Nie wiem czy zauważyliście, ale często nienawidzi się kogoś za coś co nam zrobił. Tak naprawdę tylko jeden procent ludzi pyta dlaczego. I dopiero ten jeden procent ludzi uwalnia się od złości, bo zastępuje ją zrozumienie. Wasze złe ego zawsze zada pytanie ,,a po co?". Nie bierzcie z tego przykładu, bo za tą drogą otwiera się wasza puszka Pandory, która kolejne ,,po co" będzie dodawała, aż powskakuje w narządy w ciele i rozpocznie serię chorób. Tylko zrozumienie was wylecz, bo wtedy się odpuszcza.
Całą książkę podsumowałabym jako historię o człowieku na którym ktoś się uwziął. Nasza postać to naprawdę wysoko postawiony szanujący się obywatel. Z powodów politycznych ma podpisać dokument, który nie jest zgodny z prawdą. Będąc w szczerości ze swoim sumieniem odmawia, czym skutkuje utratą pracy. Następnie wchodzimy do jego życia prywatnego, gdzie ktoś informuje go o złym stanie jego matki z którą od dawna nie miał kontaktu. (Wierzył w to, co mu przekazano, dlatego ja zawsze powtarzam, by samemu się o wszystkim przekonać, a nie żyć akceptacją tego, co kto do nas o kimś mówi). To, co spotkał na miejscu w ogóle nie mieściło mu się w głowie. Matka zmarła, ale dopiero wtedy ujrzał jakie bogactwo posiadała. Jako prawnik jego naturalnym odruchem było węszenie przyczyny tego majątku i to, co znalazł nie chciało mu się mieścić w głowie. Cały obraz przekonania w którym żył o swojej rodzicielce zyskał drugie dno. Ludzie, którzy wciąż niekoniecznie byli zadowoleni z jego wyboru zaczęli podkładać mu dołki pod nogi przypisując mu śmierć kapłana. To będzie bardzo nierówna walka, gdzie on sam będzie walczył szczerością plus nielegalną tajemnicą, którą posiadł. Czy jednak uda mu się wyjść z tego cało?
To naprawdę świetna książka, gdzie w grę wchodzi przede wszystkim ostrożność tego komu się ufa. Wkraczając do świata dużych pieniędzy trzeba znać ryzyko tego, że nie każdy będzie mu przychylny. Mamy przeplecioną tutaj sensację z obyczajówką i kryminałem. Nie spodziewałam się, że tak pozytywnie zostanę zaskoczona. Dużo akcji, ukrytych faktów, poszukiwań odpowiedzi, spraw polityki w mniejszości, bardziej motywów w niej ukrytych.
Od teraz nazwisko autora wskoczyło na wysokie stanowisko na mojej liście:-)
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 416
Dodał/a opinię:
Ewelina Przespolewska
Do Wolsztyna, niewielkiej miejscowości w zachodniej Wielkopolsce, na zjazd z okazji rocznicy matury przyjeżdża dziennikarz Rafał Terlecki. Paweł Zdanowski...
To biografia najważniejszej postaci Peerelu, człowieka, który utrzymywał się na szczytach władzy dłużej niż jakakolwiek inna postać komunistycznego...