Okładka książki - Kabała

Kabała


Ocena: 5 (10 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Opowieść o dziedziczonym złu, wypartej historii i współczesnej Polsce, w której stare grzechy wracają w nowej, znacznie groźniejszej formie.

Rok 2023. Marek Wirst, ceniony prawnik dużej grupy finansowej, odmawia podpisania fałszywego komunikatu giełdowego. Kilka dni później traci pracę. W tym samym czasie dowiaduje się, że jego matka, z którą od lat prawie nie utrzymywał kontaktu, leży w szpitalu po ciężkim zawale.

Powrót do rodzinnego miasteczka w południowej Wielkopolsce staje się początkiem lawiny. Po śmierci matki Marek odkrywa, że była niewyobrażalnie bogata. Źródło majątku prowadzi wprost do mrocznych lat okupacji i czasów komunistycznego aparatu represji - do grabieży pożydowskiego mienia, cynicznego wykorzystywania antysemityzmu i układów, które przetrwały zmianę ustroju.

Im głębiej Wirst sięga w przeszłość, tym wyraźniej widzi, że fortuna jego rodziny nie jest tylko historią sprzed dekad. To kapitał, który dziś finansuje wpływową nacjonalistyczną partię i realnie kształtuje politykę kraju.

Informacje dodatkowe o Kabała:

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788328739864
Liczba stron: 416

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

więcej

Kup książkę Kabała

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Kabała - opinie o książce

„Kabała” Piotra Gajdzińskiego to intrygująca powieść społeczno-obyczajowa z wyraźnymi elementami sensacji, thrillera politycznego i historii rozliczającej się z przeszłością. To książka, która nie tylko opowiada wciągającą historię, ale również zmusza do refleksji nad tym, jak bardzo wydarzenia sprzed wielu lat mogą wpływać na współczesność.

Autor posługuje się bardzo sprawnym, dynamicznym stylem. Pisze rzeczowo, ale jednocześnie potrafi budować napięcie i stopniowo odsłaniać kolejne tajemnice. Fabuła rozwija się spokojnie, lecz z każdą stroną nabiera tempa, a czytelnik coraz mocniej angażuje się w odkrywanie sekretów skrywanych przez bohaterów. Piotr Gajdziński umiejętnie łączy fakty historyczne, społeczne obserwacje i fikcję literacką, tworząc historię, która wydaje się niezwykle prawdopodobna.

Głównym bohaterem jest Marek Wirst – ceniony prawnik, który nagle traci stabilizację zawodową po odmowie uczestnictwa w nieuczciwych działaniach swojej firmy. Wkrótce wraca do rodzinnego miasteczka, gdzie śmierć matki otwiera przed nim drzwi do przeszłości, o której przez lata niewiele wiedział. Odkrycie ogromnego majątku rodziny staje się początkiem śledztwa prowadzącego przez mroczne wydarzenia z czasów II wojny światowej, okresu komunizmu i współczesnej Polski.

Marek to bohater, którego łatwo obdarzyć sympatią. Nie jest człowiekiem idealnym, ale cechują go uczciwość, determinacja i odwaga w dążeniu do prawdy. Wraz z nim czytelnik odkrywa kolejne elementy rodzinnej historii, często szokujące i niewygodne. To postać wiarygodna, której kibicuje się od pierwszych stron. Trudno powiedzieć, czy chciałoby się z nim zaprzyjaźnić, ale z pewnością jest osobą budzącą szacunek. Pozostali bohaterowie są równie interesujący – niejednoznaczni, skrywający własne tajemnice i motywacje, dzięki czemu powieść zyskuje dodatkową głębię.

W książce pojawia się wiele ważnych motywów. Najsilniej wybrzmiewają motywy rodzinnych tajemnic, dziedziczenia win, pamięci historycznej, poszukiwania prawdy oraz odpowiedzialności za czyny przodków. Autor porusza także temat wpływu polityki na życie zwykłych ludzi, mechanizmów władzy, korupcji, nacjonalizmu oraz trudnych relacji między historią a współczesnością. To powieść, która pokazuje, że nierozliczona przeszłość potrafi powracać nawet po wielu dekadach.

Podczas lektury czytelnikowi towarzyszy przede wszystkim ciekawość i napięcie. Kolejne odkrycia sprawiają, że trudno odłożyć książkę na bok. Pojawia się również zaskoczenie, niepokój, a momentami nawet oburzenie związane z historiami ukazującymi ciemne strony ludzkiej natury. Jednocześnie książka skłania do refleksji nad tym, jak łatwo społeczeństwa zapominają o błędach przeszłości i jak często historia zatacza koło.

„Kabała” to lektura szczególnie polecana osobom lubiącym ambitniejsze powieści obyczajowe, thrillery polityczne oraz historie osadzone na tle ważnych wydarzeń historycznych. Spodoba się czytelnikom, którzy cenią książki nie tylko dostarczające rozrywki, ale również prowokujące do myślenia i dyskusji.

Piotr Gajdziński stworzył powieść mroczną, inteligentną i niezwykle aktualną. To historia o tajemnicach, których nie da się ukrywać w nieskończoność, o konsekwencjach dawnych decyzji i o poszukiwaniu prawdy nawet wtedy, gdy okazuje się ona bolesna. Wciągająca fabuła, wyraziste postacie i ważne tematy sprawiają, że „Kabała” pozostaje w pamięci na długo po przeczytaniu ostatniej strony. To zdecydowanie książka warta uwagi.

Link do opinii

Dotychczas czytałam tylko jedną książkę autora, ale nie była jakaś taka szczególna, abym miała ją zapamiętać. Przy tej książce z pewnością znajdzie się na liście osób, które potrafią za pomocą fabuły pokazać wiele wartości, które jest możliwe, że na pewnym poziomie świadomości się przeoczy. Sięgnął tutaj tematu, że idąc za głosem innych wybiera się pracę na której jeśli dobrze się skupimy, potrafimy wynieść na wysokie wyżyny. Pytanie tylko, czy ta praca jest tą na którą zawsze czekaliśmy, o której marzyliśmy, że podczas wykonywania jej będziemy się czuli spełnieni? Uwierzcie mi, że tylko taka sprawi, że każdy dzień będzie coraz piękniejszy. Kolejna rzecz to taka, że często się mówi, iż rodziców powinno się kochać i szanować bez względu na to jacy są. Nikt tylko nie dodaje, że nie oznacza to bycia obok nich na okrągło. Można ich kochać i czasami nienawidzić, ale dopiero kiedy zrozumie się ich punkt widzenia, można im wybaczyć. Tak naprawdę dopiero tutaj nastąpi uzdrowienie. Nie wiem czy zauważyliście, ale często nienawidzi się kogoś za coś co nam zrobił. Tak naprawdę tylko jeden procent ludzi pyta dlaczego. I dopiero ten jeden procent ludzi uwalnia się od złości, bo zastępuje ją zrozumienie. Wasze złe ego zawsze zada pytanie ,,a po co?". Nie bierzcie z tego przykładu, bo za tą drogą otwiera się wasza puszka Pandory, która kolejne ,,po co" będzie dodawała, aż powskakuje w narządy w ciele i rozpocznie serię chorób. Tylko zrozumienie was wylecz, bo wtedy się odpuszcza.
Całą książkę podsumowałabym jako historię o człowieku na którym ktoś się uwziął. Nasza postać to naprawdę wysoko postawiony szanujący się obywatel. Z powodów politycznych ma podpisać dokument, który nie jest zgodny z prawdą. Będąc w szczerości ze swoim sumieniem odmawia, czym skutkuje utratą pracy. Następnie wchodzimy do jego życia prywatnego, gdzie ktoś informuje go o złym stanie jego matki z którą od dawna nie miał kontaktu. (Wierzył w to, co mu przekazano, dlatego ja zawsze powtarzam, by samemu się o wszystkim przekonać, a nie żyć akceptacją tego, co kto do nas o kimś mówi). To, co spotkał na miejscu w ogóle nie mieściło mu się w głowie. Matka zmarła, ale dopiero wtedy ujrzał jakie bogactwo posiadała. Jako prawnik jego naturalnym odruchem było węszenie przyczyny tego majątku i to, co znalazł nie chciało mu się mieścić w głowie. Cały obraz przekonania w którym żył o swojej rodzicielce zyskał drugie dno. Ludzie, którzy wciąż niekoniecznie byli zadowoleni z jego wyboru zaczęli podkładać mu dołki pod nogi przypisując mu śmierć kapłana. To będzie bardzo nierówna walka, gdzie on sam będzie walczył szczerością plus nielegalną tajemnicą, którą posiadł. Czy jednak uda mu się wyjść z tego cało?
To naprawdę świetna książka, gdzie w grę wchodzi przede wszystkim ostrożność tego komu się ufa. Wkraczając do świata dużych pieniędzy trzeba znać ryzyko tego, że nie każdy będzie mu przychylny. Mamy przeplecioną tutaj sensację z obyczajówką i kryminałem. Nie spodziewałam się, że tak pozytywnie zostanę zaskoczona. Dużo akcji, ukrytych faktów, poszukiwań odpowiedzi, spraw polityki w mniejszości, bardziej motywów w niej ukrytych. 
Od teraz nazwisko autora wskoczyło na wysokie stanowisko na mojej liście:-)

Link do opinii

Po przeczytaniu opisu treści książki i z czym tym razem się zmierzę, jaka to będzie historia głównego bohatera, jaki się on okaże się być zawodowo i prywatnie postanowiłam poznać historię jego rodziny i nowych miejsc, za którymi śladami chce podążać. Jak odnajdzie się on w przeszłości, która nie zawsze uśmiecha się, aby ją na nowo odkrywać, lecz zapomnieć, o ile zechce lub jedynie z chęci czystego zysku ewentualnie odzyskania to, co mu się należy za to, o czym nie chętnie rozmawiał, a chciał o tym zapomnieć, czy się to mu uda, jak poradzi, sobie z tym mając, na uwadze zdobywając praktykę w zawodzie prawnika.

Twórczość Pana Piotra Gajdzińskiego poznałam nieco wcześniej, czytając trzy książki, które spodobały mi się pod każdym możliwym względem czytelniczym. Nie było mi łatwo przejść obojętnie obok najnowszej książki pt.''Kabała'' należącej do gatunku literackiego kryminał, którego darzę szczególnym sentymentem.

Chciałam sprawdzić, jak to jest, gdy Marek Wirst główny bohater od samego początku zainteresuje, zaczaruje niezwykle ciekawą osobistością i tym, jak poradzi sobie w rodzinnej tragedii, czy będzie umiał poradzić sobie z nią, sam, czy jednak znajdzie osoby, które będą mu szczerze życzliwe, czy pod maską autorytetów okażą się inne, czy brat pomoże mu przejść obojętnie obok tego wszystkiego, co ich spotkało, czy będzie chciał zemsty za to, co kiedyś wyrządziła im ich matka?

Nie są to tak naprawdę łatwe sprawy do załatwienia za pierwszym razem, gdy przyglądniemy się im bliżej. W sumie to jesteśmy bardzo czujnymi obserwatorami, kiedy należy postawić właściwy krok, co robić mamy dalej, czy jest dalsza konieczność zmierzenia się za popełnione błędy bliskich nam osób znanych lepiej bądź jedynie z opowiadań, ale czy warto tak ryzykować, czy jednak nie wielokrotnie się zastanawiałam w trakcie czytania każdego z rozdziałów.

Kryminału tego nie czyta się szybko, gdyż wymaga, on określiłabym czujności na to, w jaki sposób można zniszczyć człowieka za czyjeś grzechy z przeszłości.

Owszem nie podobało mi się zachowanie księdza, które było dla mnie nie do końca zrozumiałe. Pomimo tego, że był, młodym proboszczem to miał swoich ulubieńców, trzymał z parafianami bogatymi, a nie ze wszystkimi tak, jak należy, ale widocznie autor chciał go przedstawić realia, aby dać wskazówki, że pomimo poglądów powinno dać się szanse na dalsze życie i spróbować znaleźć rozwiązanie na życie w zgodzie zapominając o tym, co było kiedyś, a ważne, co jest na obecną chwilę i cieszyć się nią.

Czy Markowi Wirstowi wystarczy sił na poznanie prawdy o mamie, czym się zajmowała, czy sąsiadka Barbara Górska będzie mu pomocna do samego końca, komu będzie zależało tak naprawdę na zemście, finansach, a nie jaką naprawdę osobą była matka Marka Wirsta, czy wybaczy on jej popełnione grzechy, a może wróg ujawni całą prawdę o jego rodzinie i dlaczego mu zależy na niej, aby się zemścić za czymś, czego on poszukuje, aby mieć orientacje, kim oni byli, kiedyś o tym warto się dowiedzieć?

Polecam przeczytać ten kryminał.

Link do opinii

"Kabała" Piotra Gajdzińskiego to kolejny thriller z wątkami: obyczajowym, historycznym i politycznym jednocześnie.      
Chociaż sama historia jest fikcją literacką, to jednak autor przeplata ją z wieloma prawdziwymi wydarzeniami. Oczywiście każdy z czytelników sam będzie w stanie ocenić to, co jest prawdą a co tylko wymysłem autora. Zwłaszcza ci, którzy choć trochę interesują się historią naszego kraju. Piotr Gajdziński porusza w książce wiele tematów zbyt niewygodnych dla nas, które często są pomijane i przemilczane lub po prostu zamiecione pod przysłowiowy dywan. Nie lubimy mówić o sobie źle, bo my - katolicy jesteśmy najlepszym narodem (podobno...).

Przyzwyczaiłam się do poprzedniego bohatera powieści autora, ale Rafała Terleckiego zastąpił równie dociekliwy i nieustępliwy w działaniu Marek Wirst, i to nawet mimo tego, że jest prawnikiem z zawodu a nie dziennikarzem śledczym. Przyznam, że autor mnie nieco zaskoczył nie tylko samą historią, ale też świetnym bohaterem. Marek pracuje w korporacji i dość szybko awansuje wspinając się na coraz wyższe piętro biurowca, lecz ostatnio zauważa, że wcale już mu nie zależy na kolejnym awansie. Nie chce też podpisywać czegokolwiek wbrew prawu i wbrew własnemu sumieniu. Wie jednak, że to będzie skutkowało zwolnieniem z pracy.


"Spojrzał na asystenta. Nie widział rysów jego twarzy, przeszkadzało mu światło wspinającego się tutaj o poranku słońca. Przeszklony budynek, byli na dwudziestym pierwszym piętrze warszawskiego wieżowca, sięgał nieba, ale Marek pomyślał, że on nie wdrapie się już na jego szczyt."
"Nie mogę poświadczyć nieprawdy. Nie tego oczekuje się od prawnika. Doceniam wprowadzone zmiany, ale one są niewystarczające. Co oznacza, że to nadal kłamstwo..."
Marek niemal z dnia na dzień staje się bezrobotnym i w tym samym czasie dowiaduje się, że jego matka miała zawał i jest w szpitalu, w ciężkim stanie. I chociaż tak naprawdę Marek nie miał kontaktu z matką od wielu lat, bo wychowywał go i młodszego brata ojciec. Matkę trochę pamięta z wczesnego dzieciństwa, ale wiele wspomnień wyparł ze swojej świadomości. Ojciec z chłopcami wyprowadził się do Poznania a matka pozostała w Miastku.
Jego brat Jurek od lat mieszka w Kalifornii, lecz na wieść o złym stanie matki nie zamierza przylatywać do kraju. Marek również zbytnio się tym nie przejął, lecz skoro i tak nie miał nic pilnego do roboty, postanowił pojechać do Miastka.


"Pamiętał Elżbietę Wirst elegancką, wyniosłą, pełną energii, patrzącą na wszystkich z góry. Teraz leżała tu bezbronna i wymizerowana, z zapadniętymi policzkami, ubrana w zmiętą szpitalną koszulę. Miałą siedemdziesiąt jeden lat, ale teraz wyglądała znacznie starzej. Wydawało mu się, że matka balansuje na granicy życia i śmierci."
Matka zmarła, lecz najbardziej zdziwiło Wirsta to, ze traktowano ją w miasteczku niemal jak królową, czy nawet jak świętą. Pogrzebem i wszystkimi związanymi z tym procedurami zajął się sam proboszcz, który był podobno przyjacielem matki. Sąsiadka chętnie opowiada Markowi o matce i jej poczynaniach, znajomościach i tym, czym się zajmowała.
Marek zaskoczony poglądami rodzicielki zaczyna drążyć w przeszłości rodziny. Skąd matka miała taki majątek? Jurek coś napomknął, że to mogą być brudne pieniądze a zaczęło się od ich dziadka - ojca matki. I chociaż Marek mógł zaraz po pogrzebie zająć się testamentem i wrócić do Poznania, to jednak tajemnica bardzo go korciła. Musiał ją poznać.


"Powinienem to zostawić. Przejąć spadek, wystawić dom na sprzedaż i nigdy już tu nie wracać. I odczepić się od Zgromadzonych pod Krzyżem. Po co mi to? Z polskim antysemityzmem nie wygram, w każdym razie nie w pojedynkę, pomyślał rozgoryczony."
Gdy tuż przed spotkaniem z Markiem zostaje zamordowany miejscowy ksiądz, sytuacja staje się coraz bardziej poważna.
Małe społeczności są specyficzne, ludzie wszystko widzą i wiedzą o innych. Nie można się też zbytnio wychylać, poglądy władz i księdza należy szanować i popierać. Inaczej można mieć problemy. Marek zdaje sobie sprawę z tego, że wdepnął w niezłe bagno...


" Pochodzący z oszustwa majątek naszej rodziny mógłby doprowadzić ten kraj do tragedii, bo wiesz lepiej ode mnie, że gdy ma się pieniądze, łatwo sterować emocjami ludzi. Dobrze, że ktoś postanowił położyć temu kres."
Tak łatwo zamienić jakąś ideę w fanatyzm i sprowadzić nieszczęście na pokolenia. Zło kryje się w ludzkich tajemnicach, których nie chciałoby się czasem poznawać.
Przeszłość ma wielki wpływ na teraźniejszość i to nawet mimo jej wieloletniego ukrywania. Zawsze wypłynie na wierzch w najmniej oczekiwanym momencie.

Książkę czyta się szybko mimo tego, że porusza trudne tematy. Od pierwszych stron rośnie napięcie, tylko zakończenie nieco (odrobinę) mnie rozczarowało, tak jakby było urwane...
Polecam.

Link do opinii

"Kabała" Piotra Gajdzińskiego to powieść, która uderza przede wszystkim swoją aktualnością. Autor nie tworzy jedynie sensacyjnej historii o rodzinnej tajemnicy i ukrytym majątku – buduje znacznie szerszą opowieść o Polsce uwikłanej w nierozliczoną przeszłość. To książka mroczna, niewygodna i momentami wręcz duszna, ale właśnie dzięki temu tak mocno zapada w pamięć.


Główny bohater, Marek Wirst, początkowo wydaje się człowiekiem sukcesu – cenionym prawnikiem dużej grupy finansowej, funkcjonującym w świecie pieniędzy, wpływów i korporacyjnych układów. Kiedy jednak odmawia podpisania fałszywego komunikatu giełdowego, jego uporządkowane życie zaczyna się rozpadać. Utrata pracy staje się jedynie początkiem wydarzeń, które zmuszą go do konfrontacji nie tylko z własną rodziną, ale też z historią, od której przez lata próbował się odciąć.


Najmocniejszym elementem powieści jest sposób, w jaki autor splata teraźniejszość z przeszłością. Odkrywanie źródeł rodzinnej fortuny prowadzi Marka przez dramatyczne wydarzenia okupacji, powojenne represje i mechanizmy działania komunistycznego aparatu. Gajdziński pokazuje, jak łatwo zło potrafi zmieniać maski i przystosowywać się do nowych czasów. Dawne układy nie znikają – jedynie ewoluują, przenikając do współczesnej polityki, biznesu i życia społecznego.


Duże wrażenie robi atmosfera książki. Południowa Wielkopolska nie jest tutaj jedynie tłem wydarzeń, lecz miejscem pełnym przemilczeń, sekretów i ludzi, którzy wolą nie zadawać pytań. Autor świetnie oddaje klimat małego miasteczka, gdzie przeszłość wciąż żyje pod powierzchnią codzienności. W wielu scenach czuć napięcie i narastający niepokój, a czytelnik razem z Markiem ma wrażenie, że każdy kolejny odkryty fragment prawdy prowadzi do jeszcze bardziej niebezpiecznych tajemnic.


Bohaterowie są wiarygodni i niejednoznaczni. Marek nie jest klasycznym herosem – popełnia błędy, długo wypiera rodzinne problemy i próbuje uciekać od odpowiedzialności. Dzięki temu jego historia wydaje się autentyczna. Interesująco wypada również motyw dziedziczenia winy. Autor stawia pytanie, czy kolejne pokolenia powinny odpowiadać za czyny swoich przodków oraz czy można zbudować uczciwe życie na fundamencie przemocy i grabieży.

„Kabała” to książka, która może wzbudzać emocje, ponieważ dotyka tematów niezwykle wrażliwych – antysemityzmu, powojennych rozliczeń i współczesnych radykalizmów politycznych. Nie jest to jednak tani polityczny manifest. Gajdziński bardziej prowokuje do myślenia, niż daje gotowe odpowiedzi. Pokazuje, że historia nigdy nie znika całkowicie, a niewygodne prawdy potrafią po latach wrócić ze zdwojoną siłą.


To powieść dla czytelników lubiących thrillery społeczne i literaturę, która oprócz intrygi oferuje także refleksję nad historią oraz współczesnością. „Kabała” wciąga, niepokoi i zostawia z poczuciem, że granica między dawnym a współczesnym złem bywa znacznie cieńsza, niż chcielibyśmy wierzyć.

Link do opinii
Avatar użytkownika - EMOL
EMOL
Przeczytane:2026-06-30, Ocena: 5, Przeczytałam, 100 ksiażek 2026,

,,Kabała" Piotra Gajdzińskiego jest mrocznym thrillerem polityczno-społecznym, w którym sensacyjna fabuła łączy się z trudnym i kontrowersyjnym tematem relacji polsko-żydowskich. Już sam tytuł budzi ciekawość, zapowiadając gęstą sieć intryg i układów, z którymi przyjdzie się zmierzyć głównemu bohaterowi.

Akcja powieści rozpoczyna się w 2023 roku w Poznaniu. Marek Wirst, ceniony prawnik pracujący dla dużej korporacji finansowej, świadomie odmawia podpisania fałszywego komunikatu giełdowego. Decyzja ta kosztuje go utratę pracy. W drodze do domu dowiaduje się, że jego matka, z którą od lat prawie nie utrzymywał kontaktu, trafiła do szpitala po ciężkim zawale. Przyjazd do rodzinnego Miastka staje się nie tylko sentymentalnym powrotem do dzieciństwa, lecz także początkiem odkrywania rodzinnych tajemnic. Następnego dnia Elżbieta Wirst umiera, a Marek odkrywa dwie zaskakujące rzeczy: po pierwsze, jego matka była bardzo bogatą osobą, po drugie zaś tworzyła i finansowała radykalną, nacjonalistyczną oraz antysemicką partię polityczną o ogólnopolskim zasięgu. W wyniku dalszego prywatnego śledztwa mężczyzna odkrywa trudną prawdę o źródłach majątku matki i poznaje historię swojego dziadka. Mierzy się również z presją otoczenia, które oczekuje od niego, aby kontynuował działania swojej matki i wspierał powiązane z nią środowiska polityczne.

Głównym przesłaniem powieści jest przekonanie, że przeszłość nie znika bez śladu, lecz potrafi wpływać na życie kolejnych pokoleń, a nawet na współczesne mechanizmy władzy. Jednym z najważniejszych tematów ,,Kabały" są wojenne i powojenne przejęcia mienia Żydów na terenach Polski, antysemityzm oraz działalność komunistycznego aparatu represji. Autor wykorzystuje również motyw dziedziczenia winy, pokazując, że dawne krzywdy nie są jedynie zamkniętym rozdziałem historii. W powieści bardzo dobrze ukazane zostały także mechanizmy budowania wpływów politycznych oraz działania skrajnych ruchów ideologicznych.

,,Kabała" nie jest wyłącznie historią o rodzinnym sekrecie, lecz także opowieścią o tym, jak zło może zostać ukryte, zalegalizowane i przekazane następnym pokoleniom. Tytułowa ,,kabała" oznacza nie tylko skomplikowaną sytuację, ale również sieć intryg, spisków, układów i niejasnych powiązań między ludźmi władzy, biznesu oraz środowiskami nacjonalistycznymi. Dzięki temu tytuł dobrze oddaje atmosferę powieści: duszną, niepokojącą i pełną moralnych dwuznaczności.

Książka napisana jest płynnie, przystępnym, komunikatywnym i oszczędnym językiem. Ze względu na aktualną problematykę autor wplata w dynamiczną fabułę elementy charakterystyczne dla dziennikarstwa i publicystyki, nadając powieści publicystyczny ton. Ten charakter jest częścią zamysłu autora, który chce nie tylko opowiedzieć fabularną historię, lecz także sprowokować czytelnika do refleksji nad odpowiedzialnością, pamięcią i moralnością. Demaskowanie mechanizmów władzy oraz stosowanych przez nią metod nacisku budzi niepokój i stawia pytania o granice demokracji. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, z perspektywy głównego bohatera. Autor buduje napięcie stopniowo, odsłaniając kolejne tajemnice i coraz bardziej niepokojące fakty. Ciekawym zabiegiem jest przeplatanie współczesności z przeszłością, ponieważ pozwala to pokazać, że historia nie jest martwym tłem, lecz siłą realnie oddziałującą na teraźniejszość. Przekonująco i realistycznie przedstawione zostało tło wydarzeń i małomiasteczkowy klimat, w którym dawne układy wciąż mają znaczenie, a milczenie bywa równie groźne jak otwarta przemoc.

Główną postacią historii jest Marek Wirst. Mężczyzna bardzo ceni rodzinę, która stanowi dla niego życiowy fundament. Wiedza, jaką zdobywa o swojej matce i dziadku, zmusza go jednak do konfrontacji nie tylko z historią własnych bliskich, lecz także z wyznawanym systemem wartości. Jego osobiste śledztwo szybko okazuje się częścią znacznie szerszej opowieści o społeczeństwie, które nie zawsze chce pamiętać o swoich winach. Wirst to człowiek konsekwentny w decyzjach i poglądach, nie poddający się presji nawet w obliczu zagrożenia. Dlatego naturalnie budzi sympatię oraz szacunek. Na uwagę zasługują również postacie, które poznajemy już po ich śmierci, choć obie wywierają ważny wpływ na losy Marka Wirsta i całą historię. Szczególnie interesująca jest Elżbieta Wirst, matka Marka. Początkowo kobieta wzbudziła we mnie jednoznacznie negatywne emocje: pozwala mężowi odebrać sobie dzieci i wspiera finansowo ruch antysyjonistyczny. Z czasem jednak przechodzi wewnętrzną przemianę, zdobywając się na odwagę, by wystąpić przeciwko zachowaniom uwielbianego wcześniej księdza. Świadomość losów swoich synów oraz chwalenie się nimi w swoim środowisku dowodzą, że stale byli i pozostali dla niej ważni. Wszystkie te elementy składają się na obraz kobiety, którą jednak nie można jednoznacznie potępić. Głównym czarnym charakterem tej historii jest dziadek Wirsta, Bolesław Skibiński. Na podstawie relacji i dokumentów rysuje się on jako postać skrajnie negatywna: fałszywy karierowicz, oportunista oraz człowiek dbający wyłącznie o własny interes, bez skrupułów zmieniający poglądy w zależności od sytuacji, nie wahający się przed czynami nieetycznymi czy wręcz zbrodniczymi.

Poruszana przez autora tematyka jest trudna i niewygodna, dlatego ,,Kabała" nie jest powieścią lekką ani nastawioną na rozrywkę. Może jednak stać się dla niektórych czytelników impulsem do poznania faktów historycznych, o których wcześniej nie wiedzieli lub o których rzadko się mówi. Właśnie w tym tkwi jedna z największych wartości książki: Gajdziński pokazuje, że dawne grzechy mogą powracać w nowych formach, a przemilczana historia nie znika, lecz bywa wykorzystywana jako narzędzie władzy, manipulacji i przemocy.

Z tego powodu polecam tę książkę czytelnikom lubiącym thrillery polityczne, powieści z tajemnicą rodzinną oraz literaturę, która zmusza do myślenia. Nie jest to lektura łatwa, ale właśnie dlatego zostaje w pamięci na dłużej i skłania do rozmowy o odpowiedzialności za przeszłość.

 

Książkę przeczytałam w ramach Akcji Recenzenckiej lubimyczytać.pl oraz Wydawnictwa MUZA.

Link do opinii

Marek Wirst nieoczekiwanie staje się spadkobiercą ogromnej fortuny po swojej matce, z którą od dziecka nie utrzymywał kontaktu. Gdy blisko zaprzyjaźniony z matką ksiądz zostaje zamordowany, wokół Marka zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. Wirst postanawia zgłębić tajemnicę matczynej fortuny, ale przede wszystkim mroczną historię swojej rodziny. Prawda będzie bolesna i wstydliwa.

 

Kabała to powieść o tym, jak cienka linia dzieli ideę od ieologii, a tę od fanatyzmu. To brudne i żenujące rodzinne sekrety i brzemię haniebnej przeszłości, które dzwigają kolejne pokolenia. Autor bez ogródek pisze o brzydkich czynach rodaków, o historycznych zakłamaniach i przemilczanych faktach. 

 

Genialny, dynamiczny thriller sensacyjny osadzony we współczesnych realiach, odsyłający do mrocznych i ciężkich czasów okupacyjnych i komunistycznych. To czysty antysemityzm jednej grupy bohaterów i niebezpieczna ideologia, która swoje żŕódło ma w czasach prześladowań żydowskiej diaspory. Historia Polski jest tu scrossowana z losami jednej rodziny, której członkowie niechlubnymi czynami zapisali się na jej kartach. To historia, która nadal się dzieje, bowiem zło i pokoleniowe dziedzictwo nie umierają, lecz uderzają mocniej i stają się budulcem dla nasilonego, wręcz ortodoksyjnego nacjonalizmu.

 

Ta historia to fikcja, ale powstała na kanwie czegoś prawdziwego. Nie widzę sensu oceniać, ile tej prawdy, a ile fikcji jest w tej powieści, wszak prawdę każdy ma swoją i położoną tam, gdzie mu pasuje. Nie jestem też osobą żywo zainteresowaną historią, niemniej ogólna wiedza, jaką o świecie posiadam, pozwala mi na własną interpretację fabuły i swoje przemyślenia mam.

 

Czekałam na powieść autora, która przebije mój ulubiony Sierociniec Janczarów. I oto jest. Kabała to wg mnie najlepsza powieść Piotra Gajdzińskiego. Boleśnie rozliczająca, prawdziwa i skłaniająca do refleksji nie tylko nad historią, ale także nad tym, jakimi ludźmi jesteśmy...

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2026-05-25, Ocena: 5, Przeczytałam,

Piotr Gajdziński po raz pierwszy od debiutu beletrystycznego pokazuje się czytelnikowi od innej strony. Strony, o którą go nie podejrzewałam - autor, który do tej pory zawsze wikłał czytelnika w wielką politykę na miarę kraju i całego świata, w "Kabale" proponuje nam historią mocno kameralną, w której sekrety jednej rodziny są tym, co stoi w centrum. Oczywiście i tutaj nie brakuje historii Polski, przerażających, aktualnych politycznie obrazów, a jednak poprzez historię rodzinną wybrzmiewa to całkiem inaczej. Główny bohater po latach bez utrzymywania kontaktu, wraca w rodzinne strony, by od razu odkryć nieścisłości w poglądach i finansach rodziny. Nie ma niestety nikogo, kogo mógłby zapytać, musi więc sam drążyć, odkryć kawałki układanki, które dzierżą postronni, by w końcu złożyć je w całość. A jest to opowieść niełatwa, bo oparta o zagadnienie, którego jako Polacy się wypieramy - o antysemityzm. Historia nienawiści z czasów II wojny światowej, czasów PRL-u i współczesności, choć rozrysowana na fikcyjnej fabule, oparta jest o prawdę historyczną, a oddana tak emocjonalnie, tak przejmująco w swojej brutalności, że nieraz podczas lektury zwyczajnie ciekły mi po twarzy łzy. Równocześnie autor stawia tą opowieścią ważne pytania o grzechy przeszłości, o zdarzenia, o których chciałoby się zapomnieć i mechanizmy, które są tak przerażające, że jednak przez wzgląd na nie nigdy nie powinniśmy sobie na zapomnienie pozwolić. Książka w mądry i kompetentny sposób przedstawia tę niechlubną historię Polski, bazując na kameralnej, małomiasteczkowej intrydze, która dobrze przez większą część lektury trzyma w napięciu. Jedynie zakończenie nie do końca wpisało się w moje oczekiwania, ale z drugiej strony wydaje się mimo wszystko bardzo życiowe. Jestem pod wrażeniem nowej odsłony Gajdzińskiego i polecam ją wszystkim - tym, którzy jego twórczości jeszcze nie znają, jak i tym, którzy jego wcześniejszych książek nie polubili. Jestem przekonana, że "Kabała" zmieni nastawienie tych drugich do prozy tego autora. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Agafitness
Agafitness
Przeczytane:2026-05-24, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2026,

Tytułowa kabała jest związana z judaizmem, a tematyki żydowskiej w tej książce jest rzeczywiście dosyć sporo. Aczkolwiek głównie w odniesieniu do wydarzeń związanych z II wojną światową i antysemityzmem, który tyle lat po wojnie w niektórych środowiskach ma się całkiem dobrze. Ten wartki kryminał zawiera wiele odniesień do przeszłości, która w jakiś sposób odcisnęła swoje piętno na kolejnych pokoleniach i wpływa na życie współcześnie żyjących ludzi, którzy odkrywają często mroczną, dramatyczną czy też wstydliwą przeszłość swoich przodków. 

 

I tak - Marek Wirst, po nieprzyjemnych perypetiach związanych z pracą zawodową w Warszawie, wraca do rodzinnej mieściny o nazwie Miastko na Wielkopolsce, gdyż powiadomiono go o śmierci matki, która rzekomo porzuciła jego i jego brata Jerzego (mieszkającego obecnie w Ameryce) na rzecz esbeckiej kariery w ówczesnej PRL. Wątek matki i synów jest dla mnie nieco niejasny. Autor jakby wzbudził w czytelniku wątpliwości czy ta matka z własnej woli porzuciła rodzinę, a z drugiej nie wyjaśnił tego w sposób oczywisty i ostateczny. Mnie było żal tej kobiety, że umierała w samotności, a synowie się jej wyrzekli, a zamożny Jerzy nawet nie pojawił się na jej pogrzebie.  Marek w mieszkaniu matki odnajduje cenny obraz ,,Żydzi przed karczmą", który zaginął podczas wojny. Jak i dlaczego znalazł się w posiadaniu jego mamy? Uważam, że ten wątek również nie został całkowicie wyjaśniony. Mężczyzna dokopuje się również do informacji, z których wynika, że matka była założycielką skrajnie prawicowego , antysemickiego ugrupowania ,,Zgromadzeni pod krzyżem". Utrzymywała bliskie relacje z proboszczem miejscowego kościoła - Pawłem Zakrocznym, który również był antysemitą, potępiał homoseksualistów, ale sam miał wiele na sumieniu. Czyli standardowe zachowanie u kleru - hipokryzja pełną gębą. W końcu ktoś go zamordował, a podejrzenia padły na Marka Wirsta. Marek zaś zaczął podejrzewać, że zawał jego matki, w wyniku którego poniosła śmierć, nie był przypadkiem, tylko ktoś przyłożył rękę do jej śmierci. Czy jego podejrzenia były słuszne?

 

Jak się okazuje, wielu dziadków czy rodziców obecnych mieszkańców Miastka miało niechlubną, okupacyjną przeszłość, w tym również dziadek Marka - Bolesław Skibiński, który był wyjątkowo podłym skurwysynem, nawet jego wnuki się go bały. Marek odkryje też źródło majątku swojej matki, bo przy okazji wyszło na jaw, iż była niezwykle majętna.

 

Na pewnym etapie pojawiło się w książce strasznie dużo polityki i wchodzenia ze szczegółami w poglądy różnych ugrupowań, co mnie mocno wynudziło. Również przydługie wywody na temat nietypowego narzędzia zbrodni jakim jest garota, okazały się dla mnie nużące.

 

Pierwsza część powieści to była petarda: wartka akcja, świetne tempo. Autor zaserwował nam nieco polityki, antysemityzmu, trochę sekretów z okresu II wojny światowej i okresu PRL, a wszystko to w małej mieścinie Miastko, w której nie lubi się Żydów, Homoseksualistów i tak zwanego Zachodu. Jednak w drugiej części wszystko się rozwlekło i ,,rozmemłało" przez długie i szczegółowe opisy. Sporo bohaterów oraz wydarzeń z przeszłości i teraźniejszości, wątki kryminalne. Wszystko napisane w sposób szorstki, rzeczowy, tak mocno po męsku. Autor nie skupiał się na emocjach, tylko na wątkach, z których skonstruował całkiem interesującą historię. Pomimo drobnych niedociągnięć, uważam, że jest to dobry kryminał, chyba głównie dla twardych facetów, bo jako kobieta, wolałabym trochę więcej emocji, ale i tak polecam, bo chociaż książka obszerna, to czyta się ją szybko.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Stenka
Stenka
Przeczytane:2026-05-24, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2026,

,,Kabała" Piotra Gajdzińskiego to nie tylko dobry kryminał, ale literatura społeczno-polityczna poruszająca niewygodne, przemilczane tematy. Główny bohater Marek Wirst wraz z bratem wychowywany był przez ojca, matka opuściła ich gdy był dzieckiem.   Niespodziewanie dowiaduje się o ciężkim stanie zdrowia matki, a potem o jej śmierci.  Przyjeżdża do małego miasta, gdzie mieszkała matka,  aby wszystkim się zająć. Stopniowo odkrywa kim była matka, czym się zajmowała, z kim utrzymywała bliskie kontakty  i jak wielki majątek zgromadziła. Okazuje się, że była ona założycielką zgrupowania antyżydowskiego ,,Zgromadzeni pod krzyżem." Przeglądając dokumenty i rozmawiając z mieszkańcami odkrywa jak podłym człowiekiem był ojciec jego matki. W czasie wojny współpracował z nazistami, wydawał Żydów i zgarniał ich dobytek, a po wojnie ich mienie.

Autor w swej książce porusza drażliwe tematy: antysemityzm, nadużycia w kościele, korupcje i wszechobecną hipokryzję . Choć opisane zdarzenia ,jak twierdzi autor,  są fikcją literacką, to wiele z nich jest wiarygodnych.  Doskonale zostało przedstawione ślepe posłuszeństwo  i zaufanie w stosunku do osób wpływowych. Jak to zwykle bywa,  to co akceptuje proboszcz jest święte i nie podlega dyskusji.   To lektura pełna emocji, pozostająca na długo w pamięci.  Wartościowa lektura, odkrywająca nowe fakty dotyczące antysemityzmu. Ciekawa jestem jak zostanie odebrana ta książka przez zwolenników antysemityzmu. Zabrakło mi tylko w tej historii domknięcia niektórych zdarzeń. Książka dla  czytelników intersujących się historią, polityką i sympatyków dobrego kryminału.

 

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Sztuka przywództwa. Piłsudski
Piotr Gajdziński0
Okładka ksiązki - Sztuka przywództwa. Piłsudski

„Oto idzie cholerne Imperium Brytyjskie!” – krzyknął na widok Winstona Churchilla jeden z robotników. Taką charyzmę – a także wizję...

Anatomia zbrodni nieukaranej. Dlaczego nie rozliczyliśmy się z komunistyczną przeszłością?
Piotr Gajdziński0
Okładka ksiązki - Anatomia zbrodni nieukaranej. Dlaczego nie rozliczyliśmy się z komunistyczną przeszłością?

W „Anatomi zbrodni nieukaranej” Piotr Gajdziński pisze o konsekwencjach braku rozliczeń z komunistyczną przeszłością. Autor twierdzi, że w...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy