Zaczęła się właśnie moja przygoda z twórczością Pawła Leśniaka. "Kim jesteś?" to pierwsza książka w kryminalnym wydaniu tego autora i jest to pierwsza książka spod jego pióra, którą przeczytałam. Śmiem twierdzić, że nie ostatnia i coś czuję, że Paweł świetnie poradzi sobie w gatunku, który ma już i tak dość mocną obsadę autorskich gwiazd kryminalnych.
Nie będę przytaczała opisu, natomiast skupię się mocno na emocjach, które towarzyszyły mi podczas lektury. A ich nie brakowało! Już na początku dostałam dwa mocne kopniaki, które totalnie mnie zaskoczyły i wydobyły niecenzuralne słowa z moich ust. Tak nie można! Fabuła ledwo co zaczęła się rozkręcać i bum! Zatkało mnie z wrażenia. Co więcej, nie trzeba było długo czekać, by ponownie rozłożyć mnie na łopatki.
Sam efekt zaskoczenia jednak nie wystarczy, by książka totalnie mnie kupiła. W trakcie czytania kilkukrotnie zadawałam tytułowe pytanie w myślach, chcąc jak najszybciej dowiedzieć się, o co tak naprawdę chodzi w tej historii. Może nie było już więcej mocnych uderzeń jak na początku, ale podsycanie apetytu na więcej nie słabło. Przyznaję, że mimo, iż Autor radzi sobie świetnie w pisaniu opisów, to chciałam, by akcja przebiegała tak szybko, jak tylko się da.
Czytałam wiele opinii na temat książek Leśniaka i "Kim jesteś?" jest dowodem na to, że naprawdę pisze dobrze. Dlatego też zachęcam Was, byście dali szansę tej książce. Z czystym sumieniem mogę ją polecić i mam nadzieję, że i Wy spędzicie z nią dobrze czas.
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2023-04-19
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 430
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
gdziejatamksiazk
Seryjni mordercy wbrew pozorom chcą zostać złapani...
W okolicach Krakowa dochodzi do serii porwań młodych osób. Jednym z uprowadzonych jest syn obcokrajowca, milionera, który otrzymuje żądania okupu za życie...
Jeszcze niedawno Desmond Pearce był zwykłym chłopakiem z głową pełną planów na przyszłość. Jednak sieć spisków, w którą został wplątany, doprowadziła...
Zaraz po rozpoczęciu pracy weszło rozporządzenie z Warszawy, że można robić jedynie dwadzieścia kilometrów patrolu na samochód z uwagi na brak pieniędzy na paliwo. Gdy dwóch funkcjonariuszy wyjeżdża na służbę, jednego zostawia się w Rynku, by chodził, a drugi jeździ.
Więcej