Wieki minęły odkąd miałam do czynienia ze sławnymi thrillerami prawniczymi autorstwa Johna Grishama. I choć nie mogę powiedzieć że mi się nie podobały, to jednak książki tego gatunku nie należą do jakoś specjalnie przeze mnie lubianych. Mimo to, opis "Kłamcy" zaciekawił mnie na tyle, że postanowiłam poznać tę książkę.
Eddie Flynn to bohater jakiego lubi się od początku. Doskonały prawnik, który cytując "Gliniarza z Beverly Hills" nie zawsze był grzeczny, czasem zdarzało mu się naginać prawo, facet, który po prostu stara się być uczciwy w tym co robi. Kontaktuje się z nim dawny znajomy, człowiek, któremu porwano córkę i po wielu dniach zażądano okupu i postawiono specyficzne warunki. Leonard Howell zdruzgotany sytuacją, nie wierzy że policji i FBI uda się uwolnić dziewczynę i zamierza zrobić to sam, łamiąc prawo. Zdaje sobie sprawę z tego, że sam później będzie wymagać pomocy prawnej, więc już z góry prosi Eddiego o pomoc. Gdy sprawa nie idzie jak powinna, Howell zostaje oskarżony o zamordowanie córki i staje przed sądem, a prawnik użyje wszystkich swoich umiejętności by wybronić niewinnego według niego człowieka. I tu zaczyna się cała zabawa. Prowadzenie sprawy, przesłuchania świadków, umiejętne działanie czasem na granicy prawa by doprowadzić do prawdy, to prawdziwy majstersztyk. A zastosowany przez autora plot twist powoduje, że książka jest praktycznie nieodkładalna.
No, takie książki z prawniczym tłem to mogę czytać. Eddie to świetna postać, z którą chętnie zawrę dłuższą znajomość, tym bardziej że czeka jeszcze pięć innych tomów, a kolejny jest już w zapowiedziach.
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2025-04-09
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 445
Tytuł oryginału: THE LIAR
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Dodał/a opinię:
Ksiazkolandia
ZANIM PRZECZYTASZ TĘ KSIĄŻKĘ, MUSISZ WIEDZIEĆ TRZY RZECZY:Po pierwsze, szuka mnie policja, żeby oskarżyć o morderstwo.Po drugie, nikt nie wie, kim...
Eddie Flynn, niegdyś działał jako artysta oszust i kanciarz, po latach został prawnikiem. Uznał, że między tymi dwoma zawodami nie ma wielkiej różnicy...