Uwielbiam odwiedzać Włochy o każdej porze roku i ten kraj mógłby być (a może kiedyś będzie) moim miejscem na Ziemi.
Z przyjemnością zanurzam się również we wszelkiego rodzaju powieści osadzone w słonecznej Italii, otulone zapachem dojrzewających cytrusów, z których kart dobiega szum morza, a przy czytaniu serce bije w rytmie włoskiego „dolce vita”. „Klątwa Amalfi” jest taką właśnie powieścią. Pełną tajemnic doprawionych szczyptą magii, pulsującą namiętnością i pasją. Przesiąkniętą zapachem soli historią o potędze kobiecej niezależności.
„Czasami największym skarbem, jaki można znaleźć, jest miłość.”
To pusty frazes? A może prawda znana od tysięcy lat? I nie chodzi tu jedynie o miłość romantyczną. Ale również tę do samej siebie, do swoich korzeni, do pasji i przodków, którzy byli przed nami i utorowali nam drogę.
A ja od pierwszych stron zakochałam się w tej powieści, która w dwóch fascynujących liniach czasowych zabiera nas do włoskiego Positano, miasteczka rybackiego wdzierającego się w urwiste klify, zawieszonego gdzieś pomiędzy błękitem nieba a tajemnicą morskich głębin. Właśnie tam, w mrocznym roku 1821, poznajemy Mari deLuca, morską wiedźmę, której magiczne dziedzictwo sięga czasów mitycznych syren. Zrodzona z morskiej magii, buntuje się przeciwko zaaranżowanemu małżeństwu i nosi w sobie gniew na bezlitosne morze, które odebrało jej bliskich. Czy zdoła ocalić wioskę, której zagraża chciwość braci Mazza, i zawalczyć o własne szczęście?
Współcześnie śledzimy losy Haven, zdeterminowanej archeolożki morskiej, która przybywa na Wybrzeże Amalfi, by badać znajdujące się na dnie wraki. Pragnie również dokończyć dzieło zmarłego ojca i odnaleźć ukryty w jednym z nich skarb, który jemu zawsze umykał. Brutalny świat męskich ambicji próbuje bezczelnie odebrać jej ten projekt, ale ona nie zamierza się poddać, kontynuując poszukiwania przy pomocy przystojnego Enzo. Jednocześnie w starych archiwach odkrywa prawdę o niezłomnych kobietach z Positano.
Pochłonęłam tę powieść w mgnieniu oka, angażując się w losy obu kobiet, które żyjąc w zupełnie innych epokach, mierzą się z tym samym, głębokim i uniwersalnym pragnieniem - chęcią decydowania o własnym losie w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Naprzemienna narracja obu kobiet, przetykana zapiskami Holmesa, ukochanego Mari, nie tylko fascynuje, ale płynie z niej też niezwykle cenna mądrość. Bo często gonimy za fałszywym blaskiem złota, podczas gdy najcenniejsze dary są na wyciągnięcie ręki. Ambicje oparte na chciwości i egoizmie bywają iluzoryczne, a prawdziwym skarbem może okazać się odnalezienie siebie i odwzajemnionej miłości.
Autorka stworzyła oszałamiający, zmysłowy i niesamowicie emocjonalny portret kobiecej siły na tle jednego z najpiękniejszych zakątków świata. Jeśli więc tak jak ja kochacie wszystko, co włoskie, jeśli Wasze serca biją mocniej przy historiach o kobietach, które nie dają się złamać, i jeśli szukacie w literaturze magii, która potrafi uleczyć duszę, to „Klątwa Amalfi” zachwyci Was równie mocno jak mnie!
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2026-06-17
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 408
Tytuł oryginału: The Amalfi Curse: A Bewitching Tale of Sunken Treasure , Forbidden Love , and Ancient Magic on the Amalfi Coast
Dodał/a opinię:
czytanienaplatan
Zapomniana historia... Życie wśród trucizn i zemsty... Witajcie w zaginionej aptece! Ukryta pośród zaułków osiemnastowiecznego...
Niechaj Bóg zlituje się nad nieszczęśnikiem, który ośmieli się stanąć na drodze mściwego medium... Rok 1873. W opuszczonym zamku na obrzeżach Paryża rozpoczyna...