„Można postępować tak jak wszyscy - albo tak jak trzeba”. To życiowe motto radcy kryminalnego Christiana Abella jest również drogowskazem dla jego wnuka, dziennikarza Adama Berga. A Krzysztof Bochus nie mógł sprawić fanom większej niespodzianki niż umieszczenie bohaterów obu swoich kultowych serii na kartach jednej powieści.
Zapewniam Was, że „Lapis lazuli” to majstersztyk, na który warto było czekać. Genialnie łączy elementy trzymającego w napięciu kryminału, fascynującej lekcji historii sztuki oraz bardzo osobistej podróży w głąb rodzinnych tajemnic. I choć po tylu przeczytanych książkach autora nie powinno mnie to już dziwić, za każdym razem na nowo zachwyca mnie elegancja jego języka, dociekliwość historyczna i niezwykła dynamika akcji. Dwie płaszczyzny czasowe wyciągają tu na światło dzienne najbardziej mroczne zagadki z przeszłości.
Adam Berg, po wielu perturbacjach, jest na dobrej drodze, by poukładać sobie życie, również to osobiste. Wtedy jednak otrzymuje od amsterdamskiego muzeum propozycję potwierdzenia autentyczności odnalezionego obrazu Vermeera. Choć początkowo skłania się ku odmowie, pojawia się nazwisko, którego nie może i nie chce zbagatelizować - Christiana Abella, jego legendarnego dziadka.
Adam wyjeżdża do Amsterdamu z nadzieją na poznanie powojennej historii dziadka i zrozumienie, kim tak naprawdę był człowiek, którego nigdy nie poznał. Nie spodziewa się jednak, że odkryje rolę, jaką jego przodek odegrał w życiu najsłynniejszego fałszerza stulecia, Hana van Meegerena, i co tak naprawdę narodziło się z tej niezwykłej znajomości w latach czterdziestych XX wieku.
Ci z Was, którzy znają Berga, wiedzą, że nie ulega on naciskom i dla prawdy jest skłonny ryzykować wiele. Ale czy wszystko? Można powiedzieć, że niedaleko pada jabłko od jabłoni i podobnie jak Abell, tak i jego wnuk ma serce po właściwej stronie.
W tej powieści dotykamy nie tylko wielkiej sztuki i obsesji, jaką budzi, ale również olbrzymich pieniędzy i jeszcze większego przekrętu. Bo walczyć z nazistowską okupacją można na różne sposoby. A zemsta? Ta najlepiej smakuje na zimno i ma chłodny kolor lapis lazuli - barwę nieuchronnej sprawiedliwości, która po prostu czeka na swój moment.
Z całego serca polecam Wam nie tylko ten tytuł, ale cały cykl wciągających powieści z Adamem Bergiem i niesamowicie klimatyczne kryminały retro z Christianem Abellem. Gwarantuję, że pokochacie tych bohaterów tak jak ja!
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
czytanienaplatan
Zima roku 1807. Okres Pierwszego Wolnego Miasta Gdańska wyzwolonego spod władzy Prus i pozostającego pod kuratelą Napoleona. W gdańskich zaułkach giną...
Zima roku 1934. W elbląskim domu modlitwy zostają znalezione okrutnie okaleczone zwłoki Wima Oxelrode, starszego gminy mennonickiej na Mierzei Wiślanej...