Jak głęboko trzeba ukryć tajemnicę, aby pozostała ona nią jak najdłużej?
Susan z mężem i córką przyjeżdżają do letniej posiadłości Conoverów w Purity. Zjazd rodzinny ma być połączony z rozsypaniem prochów seniora rodu. Pozorną sielankę przerywa zaginięcie nastoletniej Zoe. Ślady prowadzą do przyjaciela Maggie. Była szpieg wraz ze swoim klubem przystępuje do śledztwa. Ich śladem podąża policjantka Jo Thibodeau.
Książka zaczyna się mocnym akcentem niczym z horrorów Kinga, potem akcja spowalnia i meandruje i gdy zaczynamy odczuwać już lekkie znużenie nagle wskakuje ona na wysokie obroty. Zdarzenia zalewają nas, liczne domysły pukają do drzwi naszej wyobraźni, poziom adrenaliny gwałtownie wzrasta. Zaczyna się wyścig z czasem oraz bezpardonowa walka o życie. Okrutne tajemnice wyciągane są siłą jedna po drugiej na światło dzienne. To co widzimy przeszywa nas zimnym dreszczem i mocno intryguje.
W tej części jest troszkę mniej Meggi i jej przyjaciół. Prym wiedzie Susan, matka zaginionej nastolatki oraz policjantka Jo Thibodeau. Wszystkie postaci są bardzo wiarygodne. Susan szybko wzbudza naszą sympatię i przekonuje nas emocjami, które w niej szaleją. Jo jest dojrzalsza, pewniejsza siebie niż w poprzednim tomie. Ekipy emerytowanych szpiegów nikomu przedstawiać nie trzeba, ich nie da się nie lubić.
„Lato tajemnic” ujmuje czytelnika bardzo wartką fabułą i licznymi zaskakującymi zwrotami akcji. Sporo tutaj emocji, jest też parę mrocznym momentów, pojawi się też pewna doza ironicznego humoru – głównie związanego z Klubem Martini – oraz jest to co lubimy najbardziej…. tajemnice skrywające wielkie zbrodnie.
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2025-03-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 416
Dodał/a opinię:
zaczytanaiska
Clea nie jest grzeczną dziewczynką. Od dziecka uczyła się złodziejskiego fachu, dwa razy trafiła za kratki. Teraz postanawia rozpocząć nowe, uczciwe życie...
Po raz drugi w ciągu swego krótkiego życia Teddy Clock ocalał w masakrze. Dwa lata wcześniej cudem uciekł, gdy zamordowano całą jego rodzinę. Teraz...