Tomasz Awłasewicz w reportażu „Łowczynie szpiegów” przedstawia czytelnikowi jedną z najtajniejszych komórek służb specjalnych PRL-u, Biura B a w zasadzie kobiety tam służące. Oczywiście tylko naiwni mogą sądzić, że to relikt przeszłości a naiwnych nie brakuje. Z przerażeniem obserwowałem ujawnianie instrukcji służb specjalnych czy w ogóle wszelkich informacji dotyczących tej materii po roku 1990. Apogeum tego było rozwiązanie wojskowej służby specjalnej po kilkunastu latach funkcjonowania w demokratycznym państwie ogłaszając ją jako formację przestępczą a jej funkcjonariuszy określając niemalże mianem zdrajców. A wszystko to ogłoszone w świetle mediów i zakończone opasłym raportem przetłumaczonym, zdaje się na kilka języków, w tym na język rosyjski. Albo ustawa tzw. dezubekizacyjna mająca na celu wywołania w społeczeństwie poczucia sprawiedliwości i spełnienia obietnicy wyborczej. Tego typu przedsięwzięcia powinny być wykonywane w ciszy i bez rozgłosu. Dzisiejszy przyjaciel może być jutrzejszym wrogiem. To są moje spostrzeżenia po lekturze pozycji Pana Tomasza. O tym, że kobiety bardzo dobrze obserwowały, bo tym się zajmowało biuro B, świadczy fakt, że bardzo dobrze przygotowani do swojej służby amerykańscy oficerowie byli zdziwieni, że mieliśmy w obserwacji kobiety. A o tym możemy się dowiedzieć bo autor rozmawiał z Amerykanami po latach. Są pełni szacunku do profesjonalizmu naszych pań. Jest i kilka zabawnych historii, jak to oficer amerykański, żartowniś zostawił dla naszych torbę z alkoholem i życzeniami sukcesów. Oczywiści alkohol wypito a kilka miesięcy później zatrzymano podopiecznego oficera, naszego wojskowego. A dlaczego alkohol wypito, nie bano się, że zatruty, bo są niepisane zasady w służbach. Nawet wtedy. Pozycja nie tylko dla znawców przedmiotu. Ogólnie po lekturze odniosłem wrażenie, że służby służbami, wszystko zależy od charakteru człowieka.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
Andrzej Trojanowski
Niezwykła szpiegowska historia, która zdarzyła się naprawdę. Książka "Niewidzialni. Największa tajemnica służb specjalnych PRL" ujawnia sekrety tajnej...
Ta książka to dowód na to, że życie pisze scenariusze, jakich nie wymyśliłby żaden powieściopisarz! Bo kto by uwierzył, że w okresie PRL w MSW działała...