Luonto
Historia opowiada o Chloris, nastolatce która po buntowniczym życiu w mieście, zostaje wysłana do ciotki. Jej posób życia jest daleki od oczekiwań Chloris. W domu brakuje internetu, zasięg jest słaby i nie ma co myśleć o centrum handlowym. Posesje otacza las i natura. Dziewczyna jest zła, i gdy pewnego dnia wychodzi z domu, dzieje się coś czego nikt nie przewidział.
W świecie w którym Natura dawała ludzkości wiele ostrzeżeń, a te zostawały pomijane, zaczyna się dziać niedobrze. Świat się buntuje, nadchodzi kataklizm, a Luonto jest jedynym miejscem, które przetrwa.
Tego się nie spodziewałam! Luonto brałam za romantasy i co do tego miałam racje, ale nie spodziewałam się takiej tematyki. Sposób w jaki Melissa stworzyła świat, to coś niesamowitego. Czytając nie myślałam tylko o romansie, ale książka dała mi do myślenia również w tematach przyziemnych, codzienności która spotyka każdego z nas. Dokładniej chodzi mi o ochronę środowiska czy wymieranie różnych gatunków zwierząt, wszystko to jest naszą codziennością na którą, pochłonięci codziennością, często nie zwracamy uwagi. Książka cudownie wplata te tematy, pokazując niebezpieczeństwo w sposób fikcyjny i może bardziej przystępny. Mi osobiście cudownie czytało się tę książkę. Mimo cięższej tematyki ekologicznej, świat Luonto był wspaniały, sama chciała bym się tam znaleźć i cieszyć oczy jego pięknem, do tego postacie, ich zmiany, charaktery czy zmagania z problemami, to coś co mnie przyciągało. Szczerze mówiąc to aż brakuje mi słów, bo książka wzbudziła we mnie tyle cudownych emocji, że jeszcze wszystkie we mnie buzują. Polecam sięgnąć.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2017-04-26
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 400
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Colibri
Jak masz na imię? – słyszymy setki razy w życiu. Imię towarzyszy nam od narodzin aż po kres naszych dni. Czy jednak mamy świadomość, że imię może...
Trzeci tom fenomenalnej, bestsellerowej serii Mój szef. Dowcipne dialogi, zabawne sytuacje, namiętne sceny, moc wzruszeń i niepowtarzalni bohaterowie....