“Mamuna” Krystiana Stolarza jest połączeniem dobrego kryminału z słowiańskimi wierzeniami. Całe śledztwo rozpoczyna się od wznowienia poszukiwań dziesięciorga zaginionych dzieci. Tajemnicą jest czy one nadal gdzieś są, czy są już martwe…
Mieszkańcy Nawidowa twierdzą, że za porwaniem dzieci stoi główna bohaterka tamtejszych legend “Mamuna”, natomiast policja stara się nie ulegać plotkom i snuć nowe, zupełnie odmienne teorie. Z czasem jednak mają coraz więcej dylematów oraz zaczynają uważać istnienie Mamuny za całkiem wiarygodne. Z biegiem czasu na jaw wychodzą kolejne fakty, dotyczące również policjantów, zajmujących się tą sprawą.
Bohaterowie książki są bardzo różni, podobały mi się charakterystyczne cechy postaci, można było ich bez problemu rozróżnić. Dodatkowym wspomagaczem były akta bohaterów, które służyły do rozwiązania zagadki przez poznaniem treści lektury. Przyznam, że była to świetna historia, nie zdawałam sobie sprawy jaką trudną czynnością jest wytypowanie prawdziwego sprawcy.
Brakowało mi tylko takich dobrych zwrotów akcji. Poza tym książka naprawdę dobra, fabuła świetnie rozwinięta, czekam z niecierpliwością na kolejne części serii.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2026-04-21
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 504
Dodał/a opinię:
poczytam_
Seryjny morderca o pseudonimie Usuwacz pragnie sprawiedliwości. Próbuje naprawić błędy systemu i dać światu jej namiastkę - uśmierca więc wadliwe elementy...
Dla ciebie nawet... zjadłbym robaka Dla ciebie nawet... posprzątałbym swój pokój Dla ciebie nawet... ukradłbym gwiazdkę z nieba Dla ciebie nawet...