"Rzygam już tą wsią i tymi ludźmi! Wiele z nich to stare prukwy, stare dziady lub mlodzi debile..."Oprócz nich jest jeszcze ktoś - Mamuna...
Nawidów na co dzień to wieś pełna mrocznych sekretów i ludzi ich pilnujących.
Komisarz Bożydar Sokół jest człowiekiem czynu a praca sensem jego życia przynajmniej od czasu , gdy stracił córeczkę Jowitę, czego zresztą nie potrafił sobie wybaczyć, ani ttm bardziej pogodzić się z sytuacją.
Niestety ucieczka w służbowe obowiązki nie przyniosła mu profitów czy upragnionego awansu, a jedynie zesłanie na niewielki posterunek , a właściwie komendę w Nawidowie.
Mężczyzna wraz z zespołem śledzczych, którzy podobnie jak on zostali skazani na banicję,ma za zadanie rozwikłać zagadkę zaginięć dziesięciorga dzieci , w dużej mierze pochodzących z tak zwanych trudnych rodzin.
Kto i dlaczego blokuje jakiekolwiek kroki prowadzące do rozwikłania zagadki? Kto zna prawdę na temat minionych wydarzeń i co ma z tym wspólnego słowiańska mitologia?
Załoga komisariatu wyrzutków jest bardzo ciekawym towarzystwem - Borys Kowalski zwany Kowalem na pierwszy rzut oka nie jest zbyt lotny i świetnie odnalazłby się w klatce walcząc ćwiczenia MMA..
Weronika Zielińska to ta ładna i miła, a jednak komuś podpadła.
Kasia Szymańska z kolei zawsze gotowa nieść ponoc i o dobrym sercu, w dodatku mogłaby szybko awansować.
Co zatem ją powstrzymuje?
Oprócz nich poznajemy jeszcze Kacpra Maliniaka- ten z kolei mógłby z powodzeniem zastąpić Leniwca w Zwierzogrodzie oraz byłego przełożonego tego przybytku Stanisława Grabca , który mimo emerytury wciąż przebywa w miejscu pracy.
Mieszkańcy wsi delikatnie mówiąc nie są nowemu komendantowi przychylni - nie chcą z nim rozmawiać , a przeszłość wolą pogrzebać tak jakby minione wydarzenia nigdy nie miały miejsca.
Wyjątkiem zdaje się być dyrektorka miejscowej podstawówki Waleria Sikorska.
Czy kobieta rzeczywiście pomoże stróżom prawa?
A może plotki o Leszym czy tajemnicy Szeptuchy okażą się kluczem?
Pozostają jeszcze prokurator Maksymilian Wyrębski - przyjaciel Sokoła z Wrocławia i Bartosz Zamojski zwany Sępem.
Co się wydarzyło i jeszcze wydarzy?
Autorowi po raz kolejny udało się po prostu kupić uwagę , bo gdy zaczęłam czytać po prostu nie potrafiłam przestać.
Duszny klimat, mylne tropy a przede wszystkim ciekawość - najpierw wywołują ją poszczególni bohaterowie, potem sama sprawa dzieci i tego co je spotkało.
Fabuła nie pędzi, ale z każdą stroną się zagęszcza.
Mrok jest oblepiający , ciężki do udźwignięcia.
Szczególnie że autor bardzo umiejętnie balansuje na granicy kryminału, thrillera psychologicznego i słowiańskiej grozy. W pewnym momencie człowiek sam zaczyna się zastanawiać, gdzie kończą się ludzkie okrucieństwo i zabobony, a zaczyna coś… trudnego do wyjaśnienia. I właśnie to działa tutaj najlepiej — niepewność.
Nawidów jest miejscem dusznym, brudnym emocjonalnie i przesiąkniętym strachem. To jedna z tych literackich wsi, z których chciałoby się uciec… ale jednocześnie nie sposób przestać obserwować jej mieszkańców. Każdy coś ukrywa, każdy wydaje się podejrzany i każdy może mieć związek z tragedią dzieci.
Ogromnym plusem są bohaterowie — niedoskonali, poturbowani przez życie, momentami wręcz irytujący, ale przez to bardzo prawdziwi. Sokół nie jest typowym „nieomylnym gliną”, a jego osobista tragedia wpływa na sposób prowadzenia śledztwa i relacje z ludźmi. Także reszta komisariatu tworzy specyficzną, trochę rozbitą ekipę, którą mimo wszystko zaczyna się lubić. Ich dialogi często rozładowują napięcie, ale nigdy nie odbierają historii ciężaru.
Bardzo spodobało mi się również wykorzystanie słowiańskich motywów. Leszy, Szeptucha czy sama Mamuna nie są tutaj jedynie ozdobnikami wrzuconymi dla klimatu. Autor sprawia, że stare wierzenia stapiają się z rzeczywistością mieszkańców Nawidowa i wpływają na ich decyzje, lęki oraz milczenie. Dzięki temu książka ma własny charakter i wyróżnia się na tle wielu współczesnych kryminałów.
To historia o stracie, poczuciu winy, przemocy i o tym, jak daleko potrafią posunąć się ludzie, by chronić własne sekrety. Mroczna, momentami brutalna, ale jednocześnie bardzo wciągająca.
I już zupełnie na koniec przyznam ,że ostatnie - dosłownie ostatnie zdanie tej powieści mnie rozbroiło , ale więcej nie zdradzę.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2026-04-21
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 504
Dodał/a opinię:
KamaZ03
Florian Gaderla to kryminalny z krwi i kości - ponury, twardy, gruboskórny i w dodatku outsider. Życie stawia przed nim wyzwanie - sprawę, która będzie...
Seryjny morderca o pseudonimie Usuwacz pragnie sprawiedliwości. Próbuje naprawić błędy systemu i dać światu jej namiastkę - uśmierca więc wadliwe elementy...