Chcielibyście wyjechać do Nowego Jorku ? Na wycieczkę, albo może na stałe?
“- Miałeś się w moim życiu nigdy nie pojawić, Lucas. Ale los tak wszystko poprzewracał, że jesteś…”
Ten los, przeznaczenie - one lubią mieszać nam w życiu. Za nic mają nasze zdanie, robią z nami co chcą.
Oliwię możliwe, że już znacie. Siostra Kuby, przyjaciółka Amelii - bohaterów książki “Miałeś już nigdy nie wrócić”. Tam też przeznaczenie robiło co chciało. A może to jednak Ewelina Dobosz ? Prawdopodobne ;)
Oliwia sama wychowuje syna i od razu na wstępie muszę zaznaczyć, że jest świetną matką, nie wyidealizowaną, ale mam nadzieję, że będę miała taką relację z synem jak będzie w wieku Antka. Jej mąż zginął w wypadku i choć od jego śmierci minęło kilka lat, a ona jest bardzo sympatyczna i atrakcyjna, to wciąż nie potrafi zdecydować się na nowy początek, na kolejny rozdział w swoim życiu.
Na weselu Kuby i Amelii, poznaje Lucasa, kuzyna panny młodej. I choć od razu coś ich do siebie przyciągało, definitywnie dał do zrozumienia, że między nimi nic nigdy nie będzie. Ale z tym “nigdy” to różnie bywa…
Miała jechać do przyjaciół do Nowego Jorku, by spędzić z nimi czas. Nie spodziewała się, że spędzą go w czwórkę… Miała zachować dystans, nie robić sobie nadziei, nie zapominać jak ją wtedy potraktował. Ale z sercem nie ma dyskusji…
Wciąż pamiętam jak pokochał poprzednią książkę, poprzednią część i ile emocji we mnie wzbudziła. Wtedy też myślałam, że chwytam za zwyczajny romans jakich wiele. Tu już byłam ostrożniejsza, ale przez lawinę niedomówień na wstępie, przez tę niepewność i irytujące zachowania Lucasa, zwątpiłam czy i tę książkę pokocham równie mocno. Ale później… Tamy puściły, emocje wypływały z każdej możliwej szczeliny i strony. I przyznać muszę, że ta książka była jeszcze lepsza niż poprzednia!
Miłość ma różne oblicza i rodzi się w różnych okolicznościach. Tu były one bardzo niekorzystne i autorka w pełni oddała wątpliwości, które mieli nasi bohaterowie. Czuć wyraźnie jak bali się pozwolić by to uczucie mogło rozkwitnąć, jakie wyrzuty sumienia odczuwali, ile mieli sami sobie do zarzucenia mimo, że absolutnie nie robili nic złego. Jednak potrzeba wierności, poczucie odpowiedzialności i lojalności wciąż była barierą między nimi, ale wzajemnie wspierali się podczas podejmowania trudnych dla nich decyzji.
Gdy jeden kamień milowy był za nimi, gdy myśleli, że już są na prostej do “żyli długo i szczęśliwie” ta kanalia : “przeznaczenie” wyskoczyła z kolejnymi atrakcjami. I naprawdę nie ma tu chwili żeby się nudzić, odsapnąć. Tu ciągle jest niepewność, troska, współczucie i…nadzieja. Ale oczywiście złości, namiętności i chwil przezabawnych też nie sposób przeoczyć. Cały wachlarz emocji ponownie zapewniła nam nasza niezawodna Ewelina i kolejna jej książka oczarowała mnie przez to bez reszty.
Potrzebowałam czegoś takiego, akurat byłam na fali romansów i mimo, że nie obraziłabym się gdyby stron było więcej to jednak zarazem jestem usatysfakcjonowana tym co otrzymałam i gorąco Kochani Wam to cudo polecam.
Dziękuję za egzemplarz do recenzji.
Wydawnictwo: Amare
Data wydania: 2025-10-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 360
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Marta BONIECKA
Powieść, która przyspieszy bicie serca! Ambitna i pewna swoich umiejętności Marta ma w życiu jeden cel - chce zostać chirurgiem. Nikt nie może jej powstrzymać...
Łatwo stracić kontrolę, kiedy buntują się zmysły. Łączenie pracy i życia prywatnego nie zawsze dobrze się kończy. Przekonuje się o tym Rafał, urzędnik...