"Żyć należy tu i teraz".
"Świat nie jest czarno-biały. Nie jest tak, że ludzie są dobrzy i źli. Ludzie są chaotyczni. Robią wszystko, aby przetrwać".
Paulina Świst tym razem w duecie z Piotrem C. zabiera swoich czytelników w kolejną podróż z której nie wszyscy mogą wrócić żywi...🔥😎
Czy zastanawialiście się kiedyś jak byście się zachowali, gdyby przyszło Wam współpracować ze swoim byłym/byłą? Zwłaszcza, gdy rozstanie nie odbyło się w najbardziej pokojowych warunkach? Bo można powiedzieć, że nasi bohaterowie Piotr i Paulina nieszczególnie za sobą przepadają. Szczerze mówiąc, najchętniej całkiem by o sobie zapomnieli. Wyobraźcie sobie zatem, jakie będzie ich zdziwienie, gdy okaże się, że pewien wuj zapisze im w testamencie halę produkcyjną ukrytą w samym sercu bieszczadzkich lasów i całkiem przyzwoity dom. To jednak będzie ich najmniejszym zmartwieniem, gdy na miejscu odkryją, że w domu mieszka niespodziewany lokator a hala wcale nie świeci pustkami...
"Miasteczko" to powieść w której zdecydowanie "czuć" pióro Pauliny z domieszką pióra innego autora, ze względu na moim zdaniem bardziej podkreślony niż zazwyczaj męski punkt widzenia na pewne sprawy oraz wydaje mi się trochę więcej akcentów policyjnych 😉 pomimo, iż napisana jest w duecie to z przyjemnością stwierdzam, że ponownie się nie zawiodłam i otrzymałam to, na co zdecydowanie liczyłam, czyli lekkie pióro dzięki czemu powieść pochłonęłam w jedno popołudnie, charakternych bohaterów oraz piekielnie intrygującą fabułę, która mnie zahipnotyzowała i przez, którą nie byłam w stanie odłożyć tej książki nawet na chwilę na bok 🥰
„Bądź miła dla ludzi. Tak osiągniesz dużo więcej. Poza tym niemiła zawsze zdążysz być”.
Przy tej historii należy także podkreślić fakt, że ponownie będzie to książka w starym dobrym stylu pisarskim Pauliny Świst. Poza tym o czym wspomniałam powyżej znajdziecie tu wątek kryminalny, rozwiązywanie pewnej zagadki, zwroty akcji, sarkastyczne poczucie humoru, napięcie pomiędzy bohaterami i minimalną dawkę jakiejkolwiek erotyki co jest wg. mnie ogromnym plusem 😍
Niestety także jest jedna kwestia na, którą zwróciłam uwagę i do której muszę się z przykrością przyczepić. Otóż bohaterka w trakcie dialogu wspomina, że przeprowadzi się "na Dominikanę". Tylko aby mogła to zrobić Dominikana musiałaby być wyspą, a taka wyspa nie istnieje. Republika Dominikańska jest Państwem leżącym na wyspie jaką jest Haiti dlatego mówimy, że np. lecimy "do" Dominikany i jesteśmy "w" Dominikanie 🙂 ja wiem, że wielu powie iż tak się "przyjęło", ale w takim razie trzeba byłoby też zaakceptować poszłem, wyszłem itd. Oczywiście nie wpływa to w żaden sposób na ogólny odbiór historii, która uważam, że jest świetna i po tym jak się zakończyła, czuję, że szykuje się kolejna perełka na, którą będę czekać z niecierpliwością 😁😈
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-08-27
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 318
Tytuł oryginału: Miasteczko
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
CzarnoCzerwoneCC