Okładka książki - Miasto Burz

Miasto Burz


Ocena: 5 (24 głosów)
opis

Nad Sandomierzem zbierają się czarne chmury, a wraz z nimi napięcie, które już od pierwszych stron staje się wyczuwalne. Alerty ostrzegają mieszkańców przed nadchodzącą burzą, lecz to nie żywioł okaże się największym zagrożeniem.

Znany fotograf próbuje uchwycić niezwykłe ujęcia w ten dramatyczny dzień. Nim udaje mu się zebrać materiał ginie rażony piorunem. Ta śmierć uruchamia lawinę wydarzeń i prowadzi do odkrycia wielu tajemnic.

Do sprawy morderstwa, które zgłasza przez telefon dziewczyna, zostaje wezwany komisarz Bruno Kowalski. Początkowo proste śledztwo szybko zaczyna się komplikować. Wszystko wskazuje na rodzinne porachunki, jednak kolejne poszlaki i świadkowie nadają sprawie zupełnie inny wymiar.

Akcja toczy się dwutorowo z jednej strony obserwujemy współczesne śledztwo, a z drugiej przenosimy się do roku 1986, do czasów PRL-u, gdzie milicja prowadzi swoje dochodzenie w atmosferze dymu papierosowego, alkoholu i rozmów, które tylko pozornie coś wyjaśniają. To właśnie wtedy zaczynają się wydarzenia, które odciskają swoje piętno na teraźniejszości.
Muszę przyznać, że po dłuższej przerwie od kryminałów „Miasto Burz” okazało się prawdziwym powiewem świeżości. Świetnie się bawiłam, od pierwszej do ostatniej strony, chłonąc kolejne tropy i zagadki. Szczególnie spodobało mi się to, że akcja biegnie dwutorowo. Mamy tutaj jedną sprawę w teraźniejszości i drugą w latach 80. Początkowo nie wiemy czy się ze sobą łączą, ale im dalej w głąb historii tym więcej zostaje wyjaśnione. Uzupełniają się i tworzą duszny, pełen sekretów klimat. Uwielbiam takie historie, gdzie przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Wyjątkowo obrazowe i działające na moją wyobraźnię opisy PRL-u takie jak przesłuchania, jazda w samochodzie bez klimatyzacji, zapach papierosów unoszący się w powietrzu czy wódka towarzysząca trudnym rozmowom. Te elementy sprawiły, że czułam się tak, jakbym naprawdę tam była.

Podobało mi się także, że autor zadbał o autentyczność bohaterów i wplótł w opowieść nie tylko tajemnicę, ale również emocje, a nawet niespełnioną miłości. Kilka razy zdarzyło mi się zaśmiać w głos, kiedy czytałam dialogi. Humor bohaterów i ich podejście do sprawy pasowały mi idealnie.

Ogromną przyjemność sprawiło czytanie opisów Sandomierza, które przywołały wspomnienia z mojego pobytu w tym mieście. Dzięki temu książka stała się dla mnie jeszcze bliższa i bardziej obrazowa. Z przyjemnością "spacerowałam" znowu po uliczkach miasta.

„Miasto Burz” to druga część serii o komisarzu Kowalskim, ale spokojnie można ją czytać bez znajomości poprzedniego tomu. Ja pierwszego nie czytałam. Autor subtelnie nawiązuje do wcześniejszych wydarzeń, jednak nie utrudnia to odbioru fabuły. Dla mnie to naprawdę udana lektura, która przypomniała mi, jak bardzo lubię kryminały i jak przyjemnie jest zagubić się w świecie pełnym tajemnic. Nabrałam ogromnej chęci, by sięgnąć po inne książki Michała Śmielaka i dać się ponownie wciągnąć w jego mroczne, pełne intryg opowieści. Jestem wdzięczna, że ta książka trafiła w moje ręce. To była prawdziwa czytelnicza uczta.

całość na domowyklimacik.pl

Informacje dodatkowe o Miasto Burz:

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2025-04-23
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788383297866
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię: domowyklimacik

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

więcej
Zobacz opinie o książce Miasto Burz

Kup książkę Miasto Burz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Osada
Michał Śmielak0
Okładka ksiązki - Osada

Zimą 1978 roku świat był bliski końca. Śnieg przykrył ziemię grubą warstwą, a niektórzy twierdzili, że nawet piekło zamarzło. Tymczasem ono właśnie wtedy...

Znachor
Michał Śmielak0
Okładka ksiązki - Znachor

Łowca. Sędzia. Kat. Czy można oddać sprawiedliwość w ręce jednej osoby? Czy krzywdę można naprawić zbrodnią? Na terenie całego kraju w tajemniczych...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy