Jestem właśnie po lekturze najnowszej książki Marka Krajewskiego. Nie miałam jeszcze okazji poznać pióra autora, więc gdy tylko dostałam propozycje zrecenzowania "Miasta szpiegów" zgodziłam się od razu.
Rok 1933. Popielski wraz z rodziną trafia do Gdańska, Miasta Szpiegów. Bardzo szybko poznaje ciemną stronę miasta i zostaje uwikłany w sieć szpiegowskich intryg. Portowe miasto przepełnione jest przemocą i nędzą a zimowe morze zbiera żniwo w postaci ofiar, które wiedziały zbyt wiele.
Tak jak pisałam wyżej, było to moje pierwsze spotkanie z autorem. Miałam pewne obawy czy nieznajomość poprzednich części w jakiś sposób będzie miała wpływ na czytanie ale niepotrzebnie. Książka jest tak napisana, że łatwo jest odnaleźć się w całej fabule
Już jakiś czas temu polubiłam książki w stylu retro, więc styl autora od razu przypadł mi do gustu. Wartka akcja i świetna fabuła sprawiły, że książkę czytałam z zapartym tchem i wielką przyjemnością. Z pewnością siegnę po inne powieści autora. Mam ochotę poznać całą jego twórczość. A "Miasto szpiegów" polecam z całego serca zarówno wielbicielom kryminałów jak i powieści szpiegowskich.
Za egzemplarz do recenzji bardzo dziękuję @wydawnictwoznakpl 💙
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2021-05-19
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Ilona Wolińska
Wrzesień 1945. W zbombardowanym mieście pojawia się kolejny trup. Zabójstwo młodej Niemki nie daje spokoju Mockowi. Powinien posłuchać żony i wyjechać...
W otchłani mroku Marka Krajewskiego to piąta odsłona cyklu książek o postaci Edwarda Popielskiego, który w we Wrocławiu 1946 roku ponownie musi...