Książka "Miłość na linii" jest pierwszym tomem serii "Heartstrings". Dla mnie to było kolejne spotkanie z twórczością autorki. W książce znajdziemy motyw slow burn a także grumpy and sunshine. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko. Mi zapoznanie się z losami bohaterów zajęło jeden wieczór. Już od pierwszych stron zostałam wciągnięta do świata bohaterów i z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam to co działo się w ich życiu oraz rozwijającą się między nimi relację. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w barwny, niejednoznaczny i autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy Aidena i Lucie, co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się zmagają każdego dnia, stopniowo mogłam także dowiedzieć się jakie wydarzenia wpłynęły na ich obecne życie, co ich ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Lucie od samego początku zaskarbiła sobie moją sympatię,a poznając jej historię jeszcze bardziej jej kibicowałam i chciałam żeby w końcu i ona zaznała szczęścia, postawiła siebie na pierwszym miejscu i zakochała się. Ogromnie podobała mi się jej relacja z córką, a także ojcem dziewczynki.. Tworzą oni cudowną patchworkową rodzinę, w której mogą w każdej chwili na sobie polegać. Aidena natomiast początkowo wywoływał we mnie mieszane odczucia, jednak z czasem kiedy lepiej go poznałam, kiedy dowiedziałam się co miało znaczący wpływ na jego obecne postrzeganie związków i kiedy poczułam to cudowne flow pomiędzy mężczyzną, a Lucie całkowicie zmieniło się moje postrzeganie jego osoby. Podobnie jak słuchacze audycji, tak i ja w napięciu czekałam na rozwój sytuacji. Relacja bohaterów została w świetny sposób zaprezentowana. Wszystko toczyło się swoim rytmem pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom. Chociaż mają odmienne spojrzenie na kwestię miłości do idealnie się uzupełniają. Chociaż żeby do tego dojść musieli pokonać kilka przeciwności losu, które mocno skomplikowały to co zdążyli w krótkim czasie zbudować. Było tutaj wiele momentów kiedy uśmiech nie schodził mi z twarzy, ale były też takie kiedy łza kręciła się w oku. Oczywiście istotną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia głównych bohaterów dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Autorka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich sprawiając, że ta historia wydaje się jeszcze bardziej prawdziwa. Mowa o trudnych relacjach rodzinnych, samotnym macierzyństwie czy chorobie nowotworowej u bliskiej osoby. Pisarka na przykładzie swoich bohaterów pokazuje, że wszystko dzieje się po coś, nic nie jest dziełem przypadku, a ludzie pojawiający się na naszej drodze znajdują się na niej nie bez przyczyny. W końcu każde spotkanie ma znaczenie, wnosi coś cennego i ważnego do naszej mozaiki życiowej. "Miłość na linii" to emocjonująca, miejscami poruszająca i wartościowa historia o cudownej relacji matka - córka, wychodzeniu ze strefy komfortu, a także miłości, która pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Świetnie spędziłam czas z tą książką i czekam już na kolejny tom z tej serii. Polecam!
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 440
Dodał/a opinię:
zakochanawksiazk
Po kolejnej nieudanej randce Layla ostatecznie zrezygnowała z poszukiwania drugiej połówki. Zawsze marzyła o romantycznych uniesieniach i motylach w brzuchu...
Pastwisko pełne martwych drzew. Wrogie przejęcie stodoły Świętego Mikołaja przez rodzinę szopów. I zaginiona w niewyjaśnionych okolicznościach przesyłka...