(...) Maks po śmierci ojca przejmuje po nim sprawy rodzinne i te związane z firmą. To wszystko przytłacza go i źle wpływa na relację z Nelą. Kobieta otrzymując wciąż nie jasne i chwiejne sygnały, nie widzi ich dalszej przyszłości, choć wciąż tęskni. Ona w Krakowie, on w Gdańsku.. Obydwoje porywa nurt codzienności... W tym wszystkim na Maksa spada jeszcze odkrycie rodzinnej tajemnicy, która zmienia wszystko..
"Miłość po gdańsku" to kontynuacja losów bohaterów z powieści "Miłość po krakowsku". Śledzimy ciąg dalszy historii Maksa i Neli. Ich niełatwą relację, w której jest wielkie pragnienie bycia kochanym, bliskości, wsparcia, a jednocześnie, wciąż tak trudno zburzyć mur oddzielający ich od siebie. W tej części wkraczają na scenę nowe postacie, które nieułatwiają, a wręcz dokładają cegiełki do tej przeszkody. Z każdym kolejnym rozdziałem moje nerwy były wystawiane na coraz to nową próbę. Obserwowanie relacji tej pary doprowadzała mnie momentami do szewskiej pasji. Miałam ochotę potrząsnąć i jednym, i drugim. Ale ogrom emocji wzbudziła we mnie, nie tylko sprawa Maksa i Neli. Również wątek związany z tajemnicami, które zaczął odkrywać Maks zrobił tutaj nie małe zamieszanie. A bomba, jaką w pewnym momencie zrzuciła nam Autorka, wprost wbiła mnie w fotel. Jednym słowem, działo się nie mało. Cała ta historia chwyta za serce, żyje w czytelniku i nie można się od niej oderwać do samego końca. A zakończenie pozostawia totalny niedosyt.. Teraz tylko pozostaje czekać na ciąg dalszy...
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-01-27
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
czarksiazek
Grudzień pachnie piernikami, lśni od światełek i kusi niespodziankami. Lily, redaktorka książek, kocha wszystko, co związane ze świętami: aromatyczne...
Zuza przyjeżdża do Warszawy z poczuciem, że zaczyna własne życie. Wspólne mieszkanie z Marleną staje się jej bezpieczną bazą, choć stolica nie zamierza...