Okładka książki - Miłość po warszawsku

Miłość po warszawsku


Ocena: 5.25 (8 głosów)

Zuza przyjeżdża do Warszawy z poczuciem, że zaczyna własne życie. Wspólne mieszkanie z Marleną staje się jej bezpieczną bazą, choć stolica nie zamierza być dla niej jedynie tłem - studia, praca, nowi ludzie i miasto, szybko ją wciągają.

Tymczasem jedno przypadkowe spotkanie uruchamia serię wydarzeń, które wciągają ją w historię znacznie większą, niż zakładała. Osoba, którą poznaje, niesie ze sobą przeszłość zdolną poruszyć nie tylko jej życie i to właśnie w stolicy znów schodzą się drogi Neli i Maksa.

Zuza trafia w sam środek spraw, które formalnie jej nie dotyczą, ale z czasem coraz mocniej splatają się z jej własną drogą. Warszawa przestaje być tylko miejscem do życia - staje się punktem zwrotnym dla wszystkich, nawet jeśli na początku wszystko wydaje się tylko zbiegiem okoliczności.

Informacje dodatkowe o Miłość po warszawsku:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-03-12
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788382933314
Liczba stron: 304

Tagi: Proza literacka

więcej

Kup książkę Miłość po warszawsku

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Miłość po warszawsku - opinie o książce

Avatar użytkownika - Recenzja_Oliwii
Recenzja_Oliwii
Przeczytane:2026-04-11, Ocena: 6, Przeczytałam, Współpraca Recenzencka ,

Miłość po warszawsku - Monika Hakowska 

 

Dziękuję wydawnictwu Videograf za możliwość przeczytania tej książki.

 

To trzeci tom, który domyka pewne sprawy.

Pokazuję, że miłość nie jest prosta. Czasami też trzeba być oparciem dla drugiej osoby. 

Wierzysz w przeznacznie / w przypadki?

Jeśli tak, to historia dla Ciebie. Jak ktoś ma być z kimś, to tak będzie i nieważne co się wydarzy po drodze.

 

Po raz kolejny można przeżyć to co Max, Nela i Zuzka. Jednak nie tylko, bo mamy też innych bohaterów poznanych w drugiej części.

 

Historia, która pokazuje, że nie zawsze jesteśmy w stanie wszystkiego pogodzić i potrzebujemy w kimś oparcia. Także to, że jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy. Nie wszystko zawsze musi być po naszej myśli, a szczególnie nie powinniśmy bać się własnych uczuć. I ostatnie, aby nie odtrącać dla nas ważnych osób, uważając, że sami sobie poradzimy.

 

Czy polecam?

Oczywiście. To historia, która jest bardzo ludzka i daje pełno emocji.

 

Moja ocena 10/10

 

Cytaty z książki:

 

"Czasem rozsądek wygrywa z sercem, lecz uczciwość potrafi je pogodzić."

 

"Zaczyna tworzyć coś, co można nazwać nowym rozdziałem, w którym każdy jest już dorosły i odpowiedzialny za własne życie."

 

"- Nie wiem, czy jestem gotowy. - Nikt nie jest - odparł Maks. - Ale to nie znaczy, że nie powinieneś spróbować. Tylko pamiętaj, ja nie będę na nic naciskać."

 

"- To chyba i tak awans - mruknął. - Biorąc pod uwagę, że jeszcze godzinę temu byłem potencjalnym psychopatą z rusztowania.

- To się jeszcze okaże - zripostowała. - Na razie awansujesz z „podejrzanego typa" na... „sprawę w toku" - dodała, kreśląc w powietrzu znak cudzysłowu."

 

"Nasz ojciec zawsze miał bardzo prostą wizję świata. Albo jesteś silny, albo jesteś problemem. Ja byłem problemem. Byłem dla niego zbyt głośny, zbyt impulsywny, za mało poukładany, przez co nie pasowałem do jego idealnego obrazka. Maks od początku wiedział, jak z nim rozmawiać, choć spięcia były na porządku dziennym. Ja próbowałem nadrabiać wszystkim. I w pewnym momencie to już nie była poza, tylko całe moje życie."

 

"- Już nie będę udawał - powiedział. – Ani że się boję, ani że chcę być blisko. - Zawahał się, lecz nie spuścił z niej wzroku. - Jeśli kiedykolwiek poczujesz, że to dla ciebie za dużo, powiedz mi. Masz prawo odejść. Ale jeśli zostaniesz... obiecuję, że ja ciebie nie zostawię.

Choćby nie wiem, jak bardzo kusiło."

Link do opinii
Avatar użytkownika - zainspirowanawku
zainspirowanawku
Przeczytane:2026-04-19,

Znacie serię "Miłość po..." Moniki Hakowskiej? Mam nadzieję, że tak, bo właśnie przychodzę z ostatnią jej częścią "Miłość po warszawsku". Nelę i Maksa poznaliśmy w Krakowie a następnie śledziliśmy ich losy w Gdańsku. Teraz akcja przenosi się do Warszawy i ponownie łączy losy Maksa, Neli, Zuzy i Wojtka. Zuza przyjeżdża do Warszawy na studia. Znajduje tu pracę i wspólne mieszkanie z Marleną. Wszystko idzie super aż do pewnego momentu, gdy los stawia na jej drodze pewną osobę. A ona trochę przewróci jej życie do góry nogami. Nela natomiast przyjeżdża do Warszawy realizować nowy projekt. Jej przypadkowe spotkanie z Maksem właśnie w stolicy uruchamia lawinę wspomnień i być może nowych relacji. Jest też Wojtek, który w Warszawie potrzebny jest bratu do realizacji przyjętego zlecenia. Jak potoczą się losy tej czwórki? Czy dawne rzeczy zostaną wyjaśnione a nowe relacje się nawiążą? Jest to seria, którą trzeba czytać po kolei, gdyż są to kontynuacje losów bohaterów. Autorka stworzyła lekką i przyjemną historię o dawaniu drugiej szansy. Emocji i relacji tu nie zabraknie. A do tego Warszawa, która staje się kolejnym bohaterem pełnym kontrastów. Zakończenie domyka wszystkie wątki. Ta historia daje nadzieję...

Link do opinii
Avatar użytkownika - patka_517
patka_517
Przeczytane:2026-04-08, Przeczytałem, Mam,

„Miłość po warszawsku” to trzecia i ostatnia część serii i zdecydowanie moja ulubiona. Dla mnie to taka komfortowa książka.

Przy poprzednich częściach miałam jakieś uwagi, coś mi momentami nie do końca pasowało, ale tutaj wszystko naprawdę dobrze się zgrało. Ta historia była dla mnie praktycznie idealna i czytało mi się ją bardzo przyjemnie od początku do końca.

Największy plus to zdecydowanie komunikacja między bohaterami. W końcu zaczęli ze sobą rozmawiać tak, jak powinni już wcześniej. Bez omijania tematów, bez niedopowiedzeń i bez niepotrzebnych domysłów, które tylko wprowadzają chaos. Dzięki temu ich relacja wydawała się dużo bardziej dojrzała, spokojniejsza i po prostu prawdziwa.

Zuza i Wojciech w tej części naprawdę zaczynają swoją wspólną drogę. Widać, że przeszli już sporo i teraz w końcu mogą trochę odetchnąć. Problemy zaczynają się rozwiązywać, wszystko powoli się układa i daje to takie poczucie spokoju podczas czytania.

Bardzo podobało mi się też to, jak została pokazana Warszawa. Mam wrażenie, że to miasto miało tutaj swoje znaczenie i trochę ich „uleczyło”.

To jedna z tych książek, które nie tylko dobrze się czyta, ale też daje takie przyjemne poczucie domknięcia historii. Lubię, kiedy zakończenie nie jest przekombinowane, tylko po prostu satysfakcjonujące.

Cieszę się, że miałam okazję przeczytać całą serię, bo naprawdę fajnie było obserwować rozwój bohaterów i ich relacji od początku do końca. Ta część zdecydowanie była dla mnie najlepsza i zostawiła mnie z bardzo dobrym odczuciem.

Link do opinii
Avatar użytkownika - FascynacjaKsiazk
FascynacjaKsiazk
Przeczytane:2026-03-28, Ocena: 6, Przeczytałam,

🌸„Miłość po warszawsku” to kolejny etap bohaterów-tym razem w Warszawie. Z nowymi marzeniami i wyzwaniami chcą w stolicy zacząć start i być może ułożyć życie na nowo. Jak to bywa,los potrafi zaskoczyć i ponownie łączy losy bohaterów,a niecodzienne spotkanie i szansa na wspólny projekt mobilizuje,by móc rozmawiać-bez wyrzutów i pretensji.

🌸Historia porusza ważne wątki z przeszłości bohatera i jego bliskich.Muszą podjąć ważne decyzje,aby poskładać na nowo swój świat i żyć z pustą kartą,nie patrząc na błędy przeszłości.Wsparcie,rozmowy oraz troska jest bardzo ważne.To wtedy zauważamy,że rodziną się jest,a nie bywa.

🌸Nela jest jak tornado,którego się kocha i chce dobrze.Szczere rozmowy i nieskrywanie prawdy wzbudziły mój zachwyt,ponieważ to zawsze jest najlepsze rozwiązanie.Jej decyzje zaskakują a nowo poznane osoby dadzą szansę,by znaleźć swe szczęście.

🌸„Miłość po warszawsku” to cudna historia o szansie na miłość i daniu sobie możliwości na szczęście obecne & przyszłe.To też opowieść o akceptacji powrotu przeszłości i pomocy najbliższym.Jest obrazem rozwoju zawodowego i cieszenia się z tego,że robi się to we właściwy sposób. Dzięki temu świetnie spędza się czas z bohaterami.
🌸 Czytajcie- polecam📖

Link do opinii
Avatar użytkownika - czarksiazek
czarksiazek
Przeczytane:2026-03-18, Ocena: 6, Przeczytałam,

(...) Zuza przeprowadza się do Warszawy gdzie rozpoczyna studia. Pewnego dnia, w dość nietypowej sytuacji, na jej drodze staje mężczyzna. Żadnemu z nich nie przyjdzie nawet do głowy, jaki splot wydarzeń już wkrótce będzie ich udziałem. Ale stolica kryje więcej niespodzianek... Przekonają się o tym Nela i Maks, których przypadkowe spotkanie w osiedlowym sklepiku, ma nowo rozpali tęsknotę i uczucie, które pomimo rozstania, wciąż gdzieś się jeszcze tliło.. Czy Warszawa stanie się punktem zwrotnym w ich życiu?

"Miłość po warszawsku" to już trzecia część cyklu Miłość po... autorstwa Moniki Hakowskiej. Poprzednie pozostawiły we mnie spory niedosyt, ale w tej zostało mi wszystko wynagrodzone i to z nawiązką. Książkę przeczytałam w jeden dzień. Myślę, że to już mówi o niej wiele. Nie mogłam się oderwać, bo autorka tak umiejętnie stopniowała emocje, trzymając czytelnika w niepewności i domysłach, a jednocześnie pozwalając, by wszystko toczyło się swoim rytmem. Nic na siłę, bez pośpiechu, odkrywając kolejne karty, chociaż ja niecierpliwie wyczekiwałam końcówki, żeby odetchnąć i pozwolić sobie na dzielenie radości z bohaterami powieści. Tak bardzo się z nimi zżyłam, że przeżywałam całą sobą to, co było ich udziałem.

Nie będę zdradzać fabuły, po za tym króciutkim wstępem, żeby nie psuć wam przyjemności czytania, ale gwarantuję, że w tej części tyle się wydarzyło, wyjaśniło, pewne sprawy zostały domknięte, a inne znalazły nowy początek. Dla mnie to najlepsza część z tej serii. Autorka ma talent do ubierania w słowa tego, co kryje się w sercu, w relacjach, potrafi z wyczuciem podjąć tak delikatne tematy jak np. dziecięce lęki. Ten wątek wpleciony w fabułę powieści, bardzo dobrze współgra z przeżyciami bohaterów, które od samego początku obserwujemy i możemy dostrzec ich wewnętrzną przemianę. Jak sobie poradzili z tym, co kiedyś było trudne i odbierało chęć do życia. A wszystko to dzięki otwarciu na drugą osobę i pozwolenie sobie na bycie szczęśliwym, tak poprostu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - KamaZ03
KamaZ03
Przeczytane:2026-04-24, Ocena: 6, Przeczytałem,

Najtrudniejsze nie jest wejść w czyjąś historię -- najtrudniejsze jest potem z niej wyjść."

,,Przeszłość ma to do siebie, że zawsze znajdzie sposób, by nas dogonić -- nawetwwwww w środku wielkiego miasta."

 

,,Warszawa nie pyta, czy jesteś gotowa. Ona po prostu wciąga -- i zmienia wszystko."

,,Czasem jedno spotkanie wystarczy, żeby całe życie przestało iść według planu."

 

 

Warszawa. Stolica Polski , miasto wielu możliwości, lecz także niebezpieczne pod bardzo wieloma względami.  

To właśnie tu Zuzia rozpoczyna studia na wydziale architektury i pragnie rozwijać skrzydła. 

Szybko okazuje się, że nie znajdzie tu tylko przyjaciół gotowych poratować notatkami , lecz również osobę z trudną przeszłością, która mimo własnych błędów pragnie przede wszystkim kochać i chronić najbliższych.. a czasem i nieznajomych.  

Pavel bowiem skrywa sekret nie pozostający bez wpływu na wszystkich innych.  

Maks z kolei za wszelką cenę chce odciąć się od tego, co przyniosło śledztwo Adama, od tajemnic ojca, którego nie może o nic zapytać, a przede wszystkim uporządkować własne myśli i spróbować zawalczyć o to co kocha najbardziej na świecie .

Los ma jednak wlasne plany i sprowadza na Mazowsze również Nelę - kobieta podjęła się bowiem wraz z Tymkiem stworzenia ogrodu dla klientów z Mokotowa. 

A to ledwie początek wydarzeń i prób czekających tuż za rogiem.  

Powrót do zakochanych znanych z poprzednich części tej niesamowicie kojącej , opartej na ogromnej wrażliwości serii był jak otulenie się ciepłym kocem. 

Maks i Pavel zdecydowanie dojrzali emocjonalnie uczuciowi mężczyźni skradli mi serce. 

Trzecia odsłona cyklu Moniki Hakowskiej to historia, która nie tylko opowiada o relacjach, ale przede wszystkim o konsekwencjach wyborów i o tym, jak przeszłość potrafi niepostrzeżenie wpleść się w teraźniejszość, nawet wtedy, gdy bardzo próbujemy ją zostawić za sobą.

Warszawa w tej opowieści nie jest jedynie tłem -- staje się żywym organizmem, który przyciąga, testuje i wystawia bohaterów na próby. Z jednej strony daje im przestrzeń do rozwoju, z drugiej nie pozwala o sobie zapomnieć, kiedy zaczynają wychodzić na jaw ukryte powiązania i niewypowiedziane prawdy.

Autorka ponownie udowadnia, że potrafi budować emocje powoli, bez pośpiechu, ale z ogromną intensywnością. Relacje między bohaterami są wielowymiarowe -- pełne napięć, niedopowiedzeń, ale też czułości, która nie zawsze przychodzi w prosty sposób. To nie jest miłość oczywista. To miłość, która dojrzewa w bólu, decyzjach i ryzyku.

Szczególnie mocno wybrzmiewa wątek Pavla -- jego historia pokazuje, że człowiek nie jest sumą swoich błędów, ale tego, co z nimi robi. Maks natomiast staje się symbolem walki o własną tożsamość i próbą wyrwania się z cienia rodzinnych tajemnic, które zbyt długo definiowały jego życie.

Miłość po warszawsku to opowieść, która zostaje w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. Nie tylko przez emocje, ale też przez poczucie, że każdy z bohaterów mógłby być kimś realnym -- kimś, kogo mijamy na ulicy Warszawy, nie wiedząc, jaką historię w sobie nosi.

To książka o miłości, która nie zawsze ratuje, ale zawsze zmienia. I o mieście, które nie pozwala pozostać takim samym, jakim się do niego przyjechało.

 

 

Link do opinii

Zuza wyjeżdża do Warszawy by tam rozpocząć nowy etap swojego życia.  W Warszawie  zaczyna wymarzone studia i pracę. Jedno niepozorne spotkanie sprawia, że poznaje kogoś, kto odmieni jej życie. Tymczasem do Warszawy przenosi się także Nela, która niespodziewanie wpada na Maksa. Wtedy ich uczucia odżywają...
Wiem, że Miłość po warszawsku ma raczej dobre recenzje, ale ja mam nieodparte wrażenie, że autorka nie miała pomysłu na tę część. Była dziwna i przekombinowana. Niby sporo się tutaj działo, ale wiele sytuacji było wymuszonych albo nie miało najmniejszego sensu. A wszystko to po to by zapełnić strony... A relacje, które nawiązały Nela i Zuza? Wszyscy, którzy czytali wcześniejsze części zapewnie pamiętają jak zakończyła się relacja Neli i Maksa.  Tymczasem tutaj niemal od razu po ponownym spotkaniu miał miejsce happy end. Serio? Bez wyjaśnień? Bez przegadania tego, co ich podzieliło? Bez refleksji? Jedynym kryterium była miłość? A związek Zuzy? Relacja Zuzy była nieprzekonująca i tak naprawdę nie czułam pomiędzy nią a jej ukochanym chemii. Generalnie jedynym elementem, którym miał w sobie jakieś głębsze emocje była walka brata Maksa o powrót do społeczeństwa pod własnym imieniem i nazwiskiem. Tutaj rzeczywiście można było z empatią i zrozumieniem pochylić się nad jego losem. Przez te wszystkie wypunktowane minusy podczas śledzenia przygód bohaterów odczuwałam raczej irytację niż przyjemność. Oczywiście nie zniechęcam do sięgnięcia po Miłość po warszawsku, wszak każdy ma swój gust, ale mi ta książka kompletnie nie przypadła do gustu. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-tur
mag-tur
Przeczytane:2026-03-31, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,
,,Miłość po warszawsku" to zwieńczenie trylogii ,,Miłość po..." Moniki Hakowskiej. W tej części, jak już wiemy Zuza przenosi się do Warszawy aby podjąć studia a jej współlokatorką zostaje Marlena. Dla Zuzy jest to korzystny układ nie tylko ze względów ekonomicznych co również emocjonalnych. W końcu przenosi się do nieznanego miasta. Podejmuje naukę na pierwszym roku Politechniki Warszawskiej, zaczyna pracę i poznaje nowych ludzi. Do tego pragnie czerpać z życia pełnymi garściami. Przecież młodość ma swoje prawa.
Wkrótce poznaje pewnego ,,gbura" na którego co rusz się natyka. Warszawa niby takie duże miasto... 

Okazuje się, że Nela dostaje zlecenie w Warszawie, więc dziewczynie zawsze będzie raźniej mając krewną ,,pod bokiem". A i z innej strony nadciągnęła ,,niespodzianka" w postaci Maksa, który również tymczasowo przeniósł się do stolicy. I jak tu nie wierzyć w przeznaczenie. Każde z nich dokonało zmiany w swoim życiu a i tak ich styczną stała się Warszawa. 
Nela i Maks to jak dwa magnesy ale którą stroną są do siebie zwrócone?

No i skoro miłość po warszawsku a Zuza jest już dorosłą osobą to autorka w tej części i jej postanowiła dać szansę na szczęście w męskich ramionach.
Ogrody, praca, renowacja, miłość, powrót, oczyszczenie, nadzieja. Tyle i tylko tyle lub jak kto woli, aż tyle dzieje się w tej części. Tak samo jak poprzednie tomy, książkę czyta się szybko i z wielką przyjemnością. Nie czuć przy niej upływającego czasu a czytelnik wczuwa się w troski i radości bohaterów. Mam nadzieję, że w którymś momencie autorka pokusi się o jakieś ,,za dziesięć czy dwadzieścia lat później" naszych bohaterów. Byłoby ciekawie dowiedzieć się co u nich słychać. może byłaby to ,,Miłość po sztokholmsku" lub "... wenecku"? Co wy na to?


 
Współpraca barterowa z Wydawnictwem Videograf.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazkowo
ksiazkowo
Przeczytane:2026-03-29, Ocena: 6, Przeczytałam,

 

 

"Miłość po warszawsku" Moniki Hakowskiej to ostatnia część z serii "Miłość po....", która stanowi poruszające i dojrzałe zakończenie historii bohaterów. Powieść skłania do refleksji nad tym, czy w życiu istnieje przeznaczenie, czy też wszystko jest wynikiem przypadków, które z czasem zaczynają układać się w jedną całość. Akcja książki rozgrywa się w Warszawie, gdzie Zuza rozpoczyna nowy etap swojego życia. Wkracza w dorosłość, podejmując ważne decyzje i ucząc się odpowiedzialności za siebie oraz innych. Jej przemiana jest jednym z najważniejszych elementów tej części, bohaterka dojrzewa emocjonalnie i zaczyna lepiej rozumieć swoje uczucia. W powieści pojawia się także Nela, a wraz z nią nowe wątki i spotkania, które wydają się nieprzypadkowe. Relacje między bohaterami nabierają głębi, a czytelnik zaczyna zastanawiać się, czy to, co ich spotyka jest równie dziełem przypadku czy może jednak przeznaczenia. Ten motyw nadaje historii wyjątkowej refleksyjności. "Miłość po warszawsku" to jednak nie tylko opowieść o uczuciach. To także historia o rodzinnych więziach, które mimo rozłąki, trudnych chwil i życiowych burz nie znikają lecz stają się silniejsze. Autorka pięknie pokazuje, że czasem trzeba się rozstać by zrozumieć, co jest naprawdę ważne i odnaleźć drogę powrotu.

"Miłość po warszawsku" to piękne i spójne zakończenie serii, które pozostawia czytelnika z poczuciem nadziei i refleksji. To historia o miłości ,która dojrzewa, o rozstaniach, które uczą i o powrotach,które dają siłę.

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Mag_bibliotekark
Mag_bibliotekark
Przeczytane:2026-03-23, Ocena: 5, Przeczytałam,

Podobno w życiu nie ma przypadków. W "Miłości po warszawsku" też ich nie ma. Niezależne od siebie bohaterowie przyjeżdżają do Warszawy. Najpierw Maks, który nie widzi w roli szefa rodzinnego biznesu. I czuje, że zawalił. Potem Zuza, bo dostała się na studia, Nela - przyjęła zlecenie. Wreszcie Wojtek, bo jest potrzebny bratu przy realizacji zlecenia. Okazuje się, że Maks i Nela mieszkają na tym samym osiedlu. Wojtek akurat przechodzi ulicą, kiedy Zuza potrzebuje pomocy. Jedni sobie wyjaśniają, drudzy się zapoznają. Wojtek jeszcze musi wyprostować swoje sprawy. To ostatni tom serii "Miłość po ...", która trzeba czytać po kolei. Bardzo przyjemna obyczajowa fabuła, która pokazuje jak miejsce zamieszkania wpływa na relacje i nie zawsze związek na odległość się sprawdza. A Warszawa, mimo szalonego tempa życia metropolii, pozwala na powrót do bliskości. Bo Maks I Nela nie mają teraz wokół siebie ludzi, spraw, którym muszą poświęcić swoją uwagę. Mają pracę, która ich łączy. Ogród terapeutyczny to cudowny projekt. A także czas dla siebie. Książkę przeczytałam dzięki akcji recenzenckiej wydawnictwa Videograf i polecam! Autorka wyczarowała świetną, klimatyczną fabułę, bohaterów z którymi żal mi było się rozstać. 

Link do opinii
Inne książki autora
Miłość po gdańsku
Monika Hakowska0
Okładka ksiązki - Miłość po gdańsku

Po wydarzeniach w Krakowie Nela i Maks stoją na życiowym zakręcie, z którego żadne z nich nie potrafi zawrócić. Gdy Maks wraca do Gdańska i nagle musi...

Książki, kawa i całusy
Monika Hakowska0
Okładka ksiązki - Książki, kawa i całusy

Grudzień pachnie piernikami, lśni od światełek i kusi niespodziankami. Lily, redaktorka książek, kocha wszystko, co związane ze świętami: aromatyczne...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy