Znacie serię "Miłość po..." Moniki Hakowskiej? Mam nadzieję, że tak, bo właśnie przychodzę z ostatnią jej częścią "Miłość po warszawsku". Nelę i Maksa poznaliśmy w Krakowie a następnie śledziliśmy ich losy w Gdańsku. Teraz akcja przenosi się do Warszawy i ponownie łączy losy Maksa, Neli, Zuzy i Wojtka. Zuza przyjeżdża do Warszawy na studia. Znajduje tu pracę i wspólne mieszkanie z Marleną. Wszystko idzie super aż do pewnego momentu, gdy los stawia na jej drodze pewną osobę. A ona trochę przewróci jej życie do góry nogami. Nela natomiast przyjeżdża do Warszawy realizować nowy projekt. Jej przypadkowe spotkanie z Maksem właśnie w stolicy uruchamia lawinę wspomnień i być może nowych relacji. Jest też Wojtek, który w Warszawie potrzebny jest bratu do realizacji przyjętego zlecenia. Jak potoczą się losy tej czwórki? Czy dawne rzeczy zostaną wyjaśnione a nowe relacje się nawiążą? Jest to seria, którą trzeba czytać po kolei, gdyż są to kontynuacje losów bohaterów. Autorka stworzyła lekką i przyjemną historię o dawaniu drugiej szansy. Emocji i relacji tu nie zabraknie. A do tego Warszawa, która staje się kolejnym bohaterem pełnym kontrastów. Zakończenie domyka wszystkie wątki. Ta historia daje nadzieję...
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-03-12
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
zainspirowanawku
CZASEM TRZEBA ZGUBIĆ MĘŻA, ŻEBY ZNALEŹĆ SZCZĘŚCIE. Elena wraca z delegacji, gotowa na spokojny wieczór u boku męża. Zamiast kwiatów i kolacji przy świecach...
Po wydarzeniach w Krakowie Nela i Maks stoją na życiowym zakręcie, z którego żadne z nich nie potrafi zawrócić. Gdy Maks wraca do Gdańska i nagle musi...