Recenzja
„Na papierze”
AUTOR: Greta Eden
Wydawnictwo: Projekt B
„Trzeba będzie uważać, żeby się nie pogubić w tym, co jest prawdą, a co tylko udawaniem. Czeka mnie niebezpieczna gra — powiedziałam
sama do siebie. Lubiłam gry. Wszyscy je lubią. Przynajmniej dopóki wygrywają. Miałam jednak przeczucie, że z tej potyczki nikt nie wyjdzie zwycięsko”.
„Na papierze” to historia, którą czujesz każdą komórką serca. Idealny koktajl z kąśliwego humoru, niegrzecznych pragnień i fabularnych niespodzianek. Subtelna, błyskotliwa, przezabawna, ale z duszą i emocjonalnym ciężarem, który trafia dokładnie tam, gdzie powinien, w czuły punkt. Eden brawurowo łączy świat zawodowego chaosu z prywatnym dramatem. To książka o kobiecie, która zbyt długo stawiała innych na pierwszym miejscu, i o mężczyźnie, który musi nauczyć się odpuszczać kontrolę. I choć początkowo wszystko między nimi dzieje się „na papierze” – emocje, gra, związek – to bardzo szybko staje się jasne, że życie ma inne plany niż arkusze kalkulacyjne.
Relacja między bohaterami zmienia się niczym w kalejdoskopie, a uczucia, które ich łączą, są trudne do uchwycenia i jednocześnie niezwykle pociągające. Chemia między postaciami została oddana z dużym wyczuciem, dodając historii nutę zmysłowości i napięcia, jest wyczuwalna od pierwszego rozdziału, ale autorka nie spieszy się z ich emocjonalnym zbliżeniem. Między gestami, spojrzeniami i dotykiem narasta napięcie, które prędzej czy później musi znaleźć ujście. I choć wiemy, że gra w pozory zwykle kończy się czymś więcej, Eden umiejętnie prowadzi czytelnika przez nieoczywiste meandry relacji, z dystansem, czułością i autentycznością.
Narracja prowadzona jest z niezwykłą lekkością, ale i głębią. Autorka nie przeciąga scen, nie ucieka w zbędny melodramat. Zamiast tego serwuje błyskotliwe dialogi, świetnie zarysowane postaci zarówno pierwszoplanowe jak drugoplanowe i sytuacyjny humor, który sprawia, że trudno się nie uśmiechnąć. Styl Eden jest błyskotliwy, inteligentny, pełen emocji, ale pozbawiony banału. Dialogi są żywe i naturalne, a wewnętrzne monologi Janki przejmujące, momentami gorzko zabawne, innym razem brutalnie prawdziwe. To właśnie dzięki nim czytelnik ma wrażenie, że naprawdę zna tych bohaterów nie z opisu, ale z życia.
Janka, z sercem na dłoni, ciętą ripostą, determinacją i głową pełną wątpliwości, z miejsca zyskuje sympatię czytelnika. Jej wewnętrzna siła, mimo kompleksów, sprawia, że staje się kimś więcej niż tylko postacią z książki, jest promykiem nadziei na własne "i żyli długo i szczęśliwie". To historia o drugich szansach, niedoskonałej miłości i pięknie ukrytym w codzienności.
Jakub bohater, który budzi sprzeczne emocje i… przyciąga jak magnes.
Relacja pomiędzy Janką a Jakubem to nie jest klasyczne enemies to lovers. To fascynujący taniec dwóch silnych osobowości, które wzajemnie się testują, ranią i ostatecznie otwierają na coś, czego każde z nich się bało: prawdziwą bliskość. Sceny między nimi iskrzą, nie w przerysowany sposób, ale tak, że czujesz napięcie między wersami. Jeden jego gest potrafi powiedzieć więcej niż sto słów. Jedna jej riposta, przewrócić wszystko do góry nogami.
Chemia między Janką i Jakubem jest jak londyńska mgła: gęsta, nieprzewidywalna i nie do końca uchwytna. Ale jak się rozproszy, widać, co naprawdę kryje się pod spodem.
Ich relacja? Jak rozpalanie ogniska w środku burzy, iskrzy, parzy, ale kiedy już zaczyna płonąć, trudno odwrócić wzrok. Nie ma tu taniej erotyki ani tanich chwytów, za to jest napięcie, autentyczność i te małe momenty, które wywołują uśmiech nawet wtedy, gdy udajesz, że Cię to nie rusza.
"Do tej pory tłumaczyłam mózgowi, że to tylko gra, ale nie mogłam się
dłużej oszukiwać - to wszystko działało na mnie w sposób przyprawiający o szybsze bicie serca. Pocałunki i pieszczoty rozpalały ciało, mimo że
zdrowy rozsądek studził zapały. I robił to coraz słabiej. Zaczynała się niebezpieczna gra w udawanie."
Janka, to nie tylko office manager to cichy silnik wydawnictwa, który trzyma wszystko w ryzach. Aż do momentu, gdy za stery firmy siada Jakub Nowakowski, człowiek z teczką pełną procedur, chłodnych analiz i niepokojąco przystojną twarzą.
Od tej chwili Janka nie tylko traci kontrolę nad firmą, ale też nad własnym życiem. Jej świat zaczyna się walić… i to dosłownie.
Marzenie o wydaniu własnej książki zaczyna się kruszyć pod naporem zmian. Kiedy na horyzoncie pojawia się rodzinny wyjazd do Londynu, wydaje się, że to idealna szansa na złapanie oddechu. Problem w tym, że zamiast upragnionego towarzysza Artura, Janka zostaje „uratowana” przez Jakuba. I tak, z dnia na dzień, zgrzytliwa współpraca zamienia się w spektakl udawanego związku. W dodatku Janka będzie musiała zmierzyć się nie tylko z ekschłopakiem i rodzinnymi oczekiwaniami, ale z własnym odbiciem w lustrze.
Polecam.
Dla wszystkich, którzy kochają romanse z charakterem, humorem i sercem.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-06-13
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 420
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Mirela Marcinek
Jeśli nic nie idzie, jak powinno, pozostaje ci gra kartami otrzymanymi od losu. Usunięcie Anji z międzynarodowych rozgrywek miało rozwiązać problemy Patricka...
Byłam cierniem w królewskim tyłku mojego ojca.Nicola Cinnante byłaby zwykłą amerykańską nastolatką, gdyby nie fakt, że przyszła na świat w TEJ rodzinie...