Marion żyje w małej miejscowości wraz ze swoją córeczką oraz matką. Wszystko wydaje się być normalne i uporządkowane… do czasu, kiedy to podczas świętowania urodzin małej Avy dochodzi do zdarzenia, które zmienia wszystko. Nie tylko rewolucjonizuje teraźniejszość, ale również postrzeganie przeszłości. Czy Marion całe czas żyła w kłamstwie, jak teraz będzie wyglądała jej przyszłość? A może to brednie i wszystko to co dzieje się dookoła jest kompletnym nieporozumieniem?
Przyznaję, że pomysł na fabułę bardzo mi się spodobał. Nigdy nie chciałabym się znaleźć w skórze Marion. Jestem przekonana, że wtedy cała moja pewność siebie wyparowałaby, poczułabym się totalnie zdezorientowana i bezradna, przynajmniej na samym początku całej akcji.
Brnąc coraz głębiej w historię zaczęłam domyślać się jaki będzie finał. I faktycznie główny wątek odszyfrowałam, ale były również ,można by powiedzieć, wątki poboczne, które doprowadziły do całej sytuacji i wszystko ubarwiły. Bez nich książkę zaliczyłabym do średnich, a dzięki nim „nabrała rumieńców” 🙂
Całą opowieść poznajemy głównie z perspektywy dwóch osób. Marion, która jest kluczem całej zagadki oraz Eileen, zaraz zaraz czyżby Eileen 😉
Przenosimy się w czasie, aby poznać przeszłość „matki” głównej bohaterki, bo wszystko od tego się zaczęło, od jednej decyzji, która pociągnęła za sobą całą serię zdarzeń, niestety niekoniecznie tych dobrych.
W moim odczuciu to bardzo przyzwoity thriller psychologiczny, przy którym miło spędziłam jesienny wieczór 🙂
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2021-10-27
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Tytuł oryginału: Not My Mother
Tłumaczenie: Malwina Maria Stopyra
Dodał/a opinię:
etiudyliterackie
NIGDY NIE POWINNY UKRYWAC TAJEMNICY SWOJEGO OJCA. Kiedyś trzy siostry były ze sobą bardzo blisko. Teraz, rok po pogrzebie ojca, ledwie ze sobą rozmawiają...
też przez podział, odkłady, szczepienie, czy okulizację. Dowiemy się, w jaki sposób rośliny rozmnażają się w warunkach naturalnych i co stymuluje ich wzrost...