Nie od zawsze byłam przekonana do twórczości Maxa Czornyja, ale ostatnie tytuły, które czytałam, „Uwierz jej” i „Kres zła”, sprawiły, że dołączyłam do fanek autora. Musiałam więc sięgnąć po najnowszą jego powieść, tym bardziej że jej brawurowy opis przyciąga i aż się prosi, żeby powiedzieć „sprawdzam!”. „Najbardziej nieprzewidywalny thriller, jaki przeczytacie”? Oczywiście uznałam to bardziej za chwyt reklamowy, bo w końcu co jest w stanie zaskoczyć taką starą wyjadaczkę thrillerów jak ja?
I co? I chylę czoła! Bo ta powieść okazała się totalnie nieprzewidywalna! Ale co ważne, mimo że tych zaskoczeń jest sporo, to wszystko jest ze sobą zgrabnie powiązane i zatacza pełne koło, domykając spójnie historię. Opowieść zaczynającą się jak klasyczny kryminał poznajemy z kilku perspektyw, a każda z nich ukazuje ją w zupełnie innym świetle, przewracając do góry nogami nasze wnioski i hipotezy. Czy zatem powinniśmy unikać zakładania czegokolwiek? Ależ nie, można się przy tym świetnie bawić, ale zdziwiłabym się, gdybyście odgadli rozwiązanie tej sprawy.
Bo trudno o cieńszą, bardziej rozmytą granicę pomiędzy sprawcą i ofiarą. Trudno też o bardziej wciągającą historię, z której pozostaje konkluzja, że jedną drobną i z pozoru nieistotną decyzją możemy zapoczątkować lawinę zdarzeń, której ruchów nawet nie jesteśmy świadomi. Bo w życiu nigdy nie wiadomo, na kogo się trafi.
Podobało mi się, jak trafnie autor odsłonił naturę człowieka. Jej złożoność, ale paradoksalnie i prostotę, bo znając kogoś wystarczająco dobrze, można nim zręcznie manipulować i przewidywać reakcje. A w tej historii nie ma podziału na dobrych i złych bohaterów, tu każdy ostatecznie odsłania swą prawdziwą twarz i jest w stanie zrobić wszystko, by osiągnąć swoje cele.
Tu od początku nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a to, co pozornie tworzy pełny i niebudzący wątpliwości obraz, okazuje się jedynie elementem większej i zupełnie odmiennej rzeczywistości. Autor wplata w fabułę wątki budzące emocje - ciężką chorobę, wypadek, zagubienie pomiędzy rzeczywistością a urojeniami, żałobę - które jeszcze skuteczniej trzymały mnie przy lekturze niż same zwroty akcji.
Po przeczytaniu ostatniego zdania musiałam odtworzyć sobie w głowie raz jeszcze tę historię i wtedy wszystkie elementy wskoczyły na swoje miejsce, tworząc kompletny i szokujący obraz. Bo tu nawet pozornie nieistotne zdarzenie jest jednym z kamyków lawiny, która się toczy… Na końcu zostałam z poczuciem głębokiej satysfakcji i refleksją, do czego zdolny jest człowiek z rozpaczy, miłości lub zemsty.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-05-06
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
czytanienaplatan
Łódź. Ziemia obiecana. 1938 rok. Świat rodzących się fortun i okrutnej biedy. W życiu Franciszka Brilke, człowieka wielu kultur i narodowości, pojawia...
Świat wypełniła cisza. Była gotowa na śmierć. Tyle że śmierć nie była najgorsza... W lesie pod Gdańskiem robotnicy odkrywają masowy grób. Wiele...