Chcesz znaleźć spokój i ciszę? Chcesz w tym zwariowanym świecie trafić do wymarzonego miejsca, w którym otoczą cię życzliwość, miłość i ciepło płynące wprost z serca? Każdy ma prawo do zasłużonego odpoczynku po ciężkiej pracy. Ty również możesz mieć to wszystko na wyciągnięcie ręki. Niebiańskie Osiedle czeka na ciebie.
Brzmi ciekawie?
Czy takie ogłoszenie zachęciłoby Was do zakupu domu?
💥💥💥
"Niebiańskie Osiedle" to pierwszy tom nowego cyklu kryminalnego z Marcinem Engelem.
Niebiańskie Osiedle sprzedaje domy starszym ludziom.
Marcin jest dziennikarzem śledczym. Bada tajemnicze, podwójne samobójstwo dwójki starszych osób. Czy ma to coś wspólnego z ofertą kupna nowych domów? Kto na tym korzysta? Naszemu dziennikarzowi pomaga znajoma, była milicjantka.
Jej postać robi całą robotę. Jest cwana, nie boi się niczego, ma cięty język i dąży do celu bez zahamowań.
Książka jest kryminałem z dużą dozą humoru. Główny motyw od razu skojarzył mi się z pewnym duchownym w Polsce, którego uwielbia gro starszych osób.
Mimo tego, że to fikcja daje do myślenia. Jak łatwo dać się omamić, stracić oszczędności życia, być ślepym i głuchym na to co podpowiada nam rozum( o ile go mamy), a nawet stracić życie.
Autor świetnie zobrazował otaczający nas świat. Bardzo dobre pióro, humor, świetny styl. Wartka akcja, która mogłaby być minusem, bo książka bardzo szybko się skończyła. Czekam na kolejne tomy.
Dobry początek nowej serii. Polecam
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2021-05-19
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Lukasz Turków
– Jak ty to robisz,że się nic nie zmieniasz?
– Normalnie, trzeba żyć i się konserwować. Znaczy trzeba pić i palić tak jak dawniej, nomoże odrobinę mniej. Ale przede wszystkim nie poddawać się, walczyć o swoje, a nie leżeć krzyżem w kościele.
Poznań, 1931 rok. W niecodziennych okolicznościach odnaleziono obraz z podobizną Matki Boskiej. Śledczy przypuszczają, że został skradziony z któregoś...
Marcin Engel sporo osiągnął jako dziennikarz śledczy, znamy go nie od dziś. Choć notorycznie wpada w osobiste i kryminalne tarapaty, budzi zaufanie. I...
Jeśli dasz biedakowi rybę, to on ją zje i następnego dnia będzie głodny. Jesli dasz mu wędkę i nauczysz go łowić, będzie łowił ryby i nigdy nie zazna głodu, no chyba że będzie łowił nielegalnie, to mu policja zabierze sprzęt i biedak umrze z głodu. Ale jeśli dasz mu religię, to będzie się tak długo modlił o rybę, aż umrze z głodu.
Więcej