w gardle moim ogień
z gniewu i złości
zrodzony
to ja
opuszczona
smutna dziewczynka,
która pęka i się rozpada
ogniem wypełniona,
a on dusi
skwierczy i pali
rośnie, kiedy milczę
rośnie, kiedy krzyczę
na ten świat,
co rozdziera człowieka
bólem nieujarzmionym
kiedyś mama była obok
kiedyś dusza moja
w ogniu nie stawała
ze złości
dziś szukam siebie
w jej odejściu
w piosence,
którą słuchała
w oczach,
gdy spoglądała
na życie
dziś istnieję obok
szukam doznań
i lepkich słów
szukam siebie
zagubiona znów
zbudowałam siebie
z odchodzenia
i nie mam dokąd wrócić
zbudowałam siebie
z zapomnienia
i nie chcę się obudzić
tyle noszę w sobie ognia,
co rani i leczy
jestem wątpliwością
jestem niestałością
udaję prawdę
wymyślam życie
dorastam w częściach,
których nie mogę poskładać
Czasem trzeba szybciej dorosnąć. Czasem trzeba w środku pęknąć. Pogubić się we łzach niezrozumienia. Czasem trzeba coś przeżyć, by poczuć. Na przykład wtedy, kiedy odchodzi mama. Wtedy znika, co znane. Bezpieczne i ciepłe. Zostaje to, co boli. A jeśli pamięć łaskawa, może jakieś wspomnienie. Może tamto spojrzenie. Jej oczu.
Blanca dorastała. Uczyła się życia. Tworzyła swoje światy i doświadczała skrajnych emocji. Budziła w sobie gniew. Złość tłumiła niedbale. Uczyła się istnieć za murem z pozorów zbudowanym. Nigdy nie cała. Zawsze gdzieś w połowie była sobą. W gardle ogień, w duszy żar nieustający. Jak dar i przekleństwo. Jak krzyk z trzewi i cisza ujarzmiona. Znikała w internetowym świecie i tam poznała smak przyjaźni. Tam, mogła być sobą. Nastolatką, która po kawałku składała swoją duszę z popękanych krawędzi.
„Ogień w gardle” to powieść o doświadczeniach młodości w chaosie opuszczenia, w intensywnych przeżyciach i zagubieniu. To dorastanie w poczuciu pustki i utraty stabilności. Coś, co odeszło bezpowrotnie. Jest takie miejsce w środku, w którym buzuje ogień. Potężny i silny. W nim można się schronić i można pogubić. Nim można uleczyć i zranić. Dać nadzieję i odebrać. Lubię takie czytelnicze doświadczenia. Bez zachwytu, ale z czymś pięknym jednak. Polecam.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
Olga Majerska
Nie jesteś sama. Masz Orfidal, YouTube Premium i żadnych dramatów. Marisa radzi sobie świetnie. Mieszka w modnej dzielnicy Madrytu, ma kreatywną pracę...