Stettin, 1931 roku.
Tak ciemny!
Tak mroczny ten czas!
Choć lato wtedy było.
Jasności zabrakło,
dobro zniknęło,
a w ludziach zła przybyło.
Choć pokój nastał,
spokoju na próżno szukać.
To zły czas ich zastał,
by do sumienia drzwi zapukać.
Świat ten w ciemności skąpany był,
a może to ludzie okrutni byli.
Wartości i cele roztrwonił w pył,
oni w ideologii zła tkwili.
Jak te ołowiane żołnierzyki,
z dziecięcych lat.
Jak te na duszy ciche krzyki,
za cenę poniesionych strat.
Wojny nigdy końca nie mają,
w ludzkich duszach się toczą.
Niezmiennie i mocno w nich trwają,
w pragnieniu władzy wciąż broczą.
On skryty pod własnym żalem za przeszłość.
Wyrzutami sumienia. I zadrą.
Że nie mógł wtedy walczyć.
Że ojciec odebrał mu wybór.
Że podjął decyzję za niego.
Niemiecki policjant, Eilhard Kurtz.
Wpada w pułapkę ludzkich dążeń,
szukając rozwiązania sprawy.
W tym wszystkim jego córka.
Uwikłana w niebezpieczną grę.
W tym wszystkim zaplątani w czasy ludzie.
Tymże płynie ta historia, co jest wciśnięte w przeszłość. Zatapia się w niej i wgryza.To bojówka NSDAP, jej wpływ, ideologia i dążenia. To niemiecka policja, która w latach 30. XX wieku była jedną z najlepiej działających na świecie. To także śledztwo, które doprowadziło do poznania prawdy przerażającej, której stawką było ludzkie życie w imię chorych zasad.
Wszystko zaczyna się tam, gdzie stary Szczecin przedwojenną aurą wybrzmiewa. Piękny, klimatyczny. W jego uliczkach kryje się tajemnica, a w jego zaułkach czai się ciemność. Tamten Stettin brzmi czymś wyjątkowym. Jest pięknym fundamentem dla toczącej się w nim zagadki kryminalnej. Miejscem, gdzie ścierają się czasy między wojnami i zachwycającym tłem dla tej opowieści.
Jak pięknie przeplata się tutaj historia z fikcją. Jak ten retro kryminał toczy się pozornie niespiesznie, a ukrywa wiele emocji. Czuć tutaj ducha i klimat. Można odczuwać i można chłonąć wiele refleksji. Podoba mi się styl autora w takim wydaniu. Polecam bardzo.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-05-21
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 432
Dodał/a opinię:
Olga Majerska
Z Wielkiej Wojny wyszedłem okaleczony. Niektórzy wracali cali, inni bez kończyn, oślepieni, poparzeni fosforem, z płucami przeżartymi gazem musztardowym, poharatani odłamkami szrapneli, albo pozbawieni zdrowych zmysłów.
Co byście zrobili, gdyby pewnego dnia pies odezwał się do was ludzkim głosem? Nie szczeknął, nie warknął, tylko jak gdyby nigdy nic powiedział: ,,cześć"...
RYKOSZET TO PRZENIKLIWA I PASJONUJĄCA HISTORIA O DOJRZEWANIU DO ZBRODNI. Szczecin, rok 2010. Robert Krugły, oficer Komendy Wojewódzkiej Policji, oraz...
Jedyną moją pamiątką z tych koszmarnych czasów jest proteza lewej stopy, którą z powodu gangreny lekarze z lazaretu odjęli mi nieco powyżej kostki w trzecim roku wojny.
Więcej