"Życie jest jak puzzle, czasem brakuje jednego kawałka, ale gdy go znajdziesz, wszystko nabiera sensu."
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że porównanie życia do puzzli jest zupełnie nie na miejscu. Jednak, gdy się dłużej zastanowić, powyższy cytat nabiera głębi. Człowiek potrzebuje w życiu harmonii, poczucia, że wszystko jest kompletne i znajduje się tam gdzie trzeba. Niestety czasami brakuje nam tego przekonania. Odnosimy wrażenie, że coś jest nie tak, źle się czujemy będąc tu, gdzie jesteśmy. Wystarczy jednak, że uporządkujemy jedną, ważną dla nas rzecz i nagle wszystko wskakuje na swoje miejsce. Z rozsypanych puzzli tworzy się piękny obraz naszego życia.
"Ostatni element" to jedna z książek Karoliny Winiarskiej. Mimo, że autorka ma na swoim koncie już kilka publikacji, do tej pory nie miałam okazji ich czytać. Owszem, na półce w sypialni stoi kilka książek tej pisarki, jednak dopiero zorganizowany przez @librariada book tour zmobilizował mnie do poznania jej pióra. Przyznam, że było to bardzo przyjemne doświadczenie. "Ostatni element" dobrze się czyta, fabuła nie męczy czytelnika, wręcz przeciwnie, wciąga od pierwszych stron. Dodatkowym atutem jest dla mnie miejsce akcji. Autorka opisuje wydarzenia rozgrywające się w pobliskim mi Rzeszowie, w którym swego czasu często bywałam.
Cześć akcji rozgrywa się też w Piastowie, niewielkiej wsi na Podkarpaciu, niestety mi nieznanej. Miejscowość ta okazuje się mieć ogromne znaczenie dla głównej bohaterki powieści Aurory - to tutaj wszystko się zaczyna i tutaj po latach skończy. Na przykładzie przedstawionych w książce wydarzeń widzimy, jak ważna dla człowieka jest świadomość własnego pochodzenia i więzi tworzone z rodziną. Czasem sytuacja zmusza nas do odcięcia się od bliskich, jednak znajomość korzeni niejednokrotnie umożliwia nam odnalezienie swojego miejsca w życiu.
Końcowe fragmenty utworu mają dla mnie wydźwięk satyryczny. Po mocno osadzonym we współczesnych realiach początku mamy do czynienia z finałem, który w karykatutalny sposób wyolbrzymia niektóre cechy ludzkie. Nie wydaje mi się, by takie wydarzenia miały miejsce w prawdziwym życiu, jednak świat przedstawiony w powieści rządzi się swoimi prawami. Pisarz ma do dyspozycji różne środki wyrazu, może mieszać rozmaite konwencje, celem przykucia uwagi odbiorcy i zwrócenia jego uwagi na ważne kwestie.
"Ostatni element" nie jest powieścią, w której bez trudu się odnalazłam. Nie mam nic do zarzucenia stylowi autorki, wręcz przeciwnie, idealnie współgrał z moją osobowością, jednak sama historia już nie do końca przypadła mi do gustu. Spodziewam się, że dużo bardziej spodoba mi się "Diament i róża" czy "Nic o mnie nie wiesz". Wkrótce mam nadzieję się o tym przekonać.
Moja ocena 7/10.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-04-09
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 215
Dodał/a opinię:
Katarzyna Jabłońska
Felicja - atrakcyjna kobieta sukcesu, w której zakochują się wszyscy faceci, oraz Łucja - matka i żona, która pozwala sobie na chwilę zapomnienia, a potem...
Ile razy można się zakochać? Olga rozpoczyna nowy etap w życiu i wyrusza na drugi koniec świata. Zostawiając pensjonat w Bieszczadach, daje się ponieść...