„Panie kocie, jak żyć? Przewodnik po równowadze, odpoczynku i codziennych przyjemnościach” to lekki, dość krótki i z przymrużeniem oka poradnik o naszym życiu widzianym z kociej perspektywy. Mnie do lektury oczywiście przyciągnęła oczywiście okładka, kot siedzący na fotelu jak król na tronie...
Ja lubię koty od zawsze i zawsze w moim domu był jakiś kot lub nawet dwa. Tak przyzwyczaiłam się do obecności kota, że nie wyobrażam sobie życia bez kota. Chociaż nie znalazłam w książce zbyt wielu nowości, lecz nawet się ich nie spodziewałam. I chociaż każdy kot jest inny, to w moim domu ja ustalam zasady, co im wolno a czego nie i koty starają się chociaż temu podporządkować. Chociaż mój obecnie rezydujący kot ciągle stara się chociaż o centymetr wydłużyć zasięg swojego obszaru, a że robi to małymi kroczkami i wykorzystuje do tego innych członków rodziny, coraz bardziej mu się to udaje.
"Oczywiście, że każdy kot ma swoje zasady. Jeden kot leży na stole, inny na fotelu, a jeszcze inny zawsze w nogach człowieka."
Autorka lekko i z humorem, ale tez z ogromnym przekonaniem próbuje przekazać nam, że naprawdę warto brać z kociego zachowania przykład. Tym bardziej obecnie, w tym świecie, gdzie każdy wciąż gdzieś pędzi, czegoś szuka, coś musi natychmiast zrobić. Wiele prawdy kryje się w tym przekazie, zwłaszcza, że wypowiedzi autorki poparte są naukowymi badaniami. Owszem, zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy tak doskonali jak koty, lecz nawet gdybyśmy zaczęli tak żyć jak one, to chyba nic dobrego by z tego nie wyszło...
"My, koty, lubimy przyjemności, co tu kryć. Bez wątpienia: głaskanie, ugniatanie, spanie w ciepłym miejscu, ulubione smaczki, nawet patrzenie na swoich ludzi. Przyjemna jest dla nas również zabawa i, rzecz jasna, nicnierobienie. Nie mamy z tego powodu żadnych wyrzutów, czego nie można powiedzieć o was, ludziach."
Gdybyśmy tak wszyscy położyli się i zwinięci w kłębuszek, w ciepełku zapomnieli o całym świecie i jego problemach, to i tak raczej nic by to nie dało. A problemy zrobiłyby się pewnie jeszcze większe. Po prostu jesteśmy tylko ludźmi a nie tak idealnymi zwierzętami jak koty. I nic na to nie poradzimy. Chyba tylko to, że zamieszkamy z kotem...
Koty potrafią zaskakiwać i chociaż mają swoje stałe rytuały, to zdarza się im je zmieniać według własnego widzimisię. Warto mieć kota, bo sami dzięki niemu możemy nauczyć się jako takiej rutyny, innego podejścia do wielu spraw oraz nauczyć się doceniać przyjemności.
"Kot nie wyleczy depresji, ale może czasem mruczeniem naprawić humor. Nie bójmy się mieć kota. Cieszmy się, że wybrał nas na swojego człowieka."
"Jedno jest pewne - warto mieć kota, bo życie z nim to niezwykła przygoda."
Dla mnie mój kot jest lekarstwem dla duszy, jego mruczenie i przytulanie pozwalają mi zapomnieć o chorobie i problemach.
Chociaż czytało mi się tę książkę lekko i szybko, to w sumie nic nie wyniosłam z tego poradnika i pewni szybko o nim zapomnę.
Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Psychologia
ISBN:
Liczba stron: 208
Tytuł oryginału: PANIE KOCIE, JAK ŻYĆ? . PRZEWODNIK PO RÓWNOWADZE, ODPOCZYNKU I CODZIENNYCH PRZYJEMNOŚCIACH
Dodał/a opinię:
Myszka77
Narcyz - kim jest? Jak go rozpoznać? Na zewnątrz był czarujący i zabawny, sprawiał wrażenie człowieka sukcesu. W domu przeobrażał się w nie znoszącego...
Wyjdź z domu i zacznij żyć! Jestem dorosła, chcę zacząć żyć i dlatego rozpoczęłam terapię. Marzę, by żyć normalnie. Mam problem z relacjami i chociaż...
W tej dziwnie dużej ludzkiej głowie muszą się dziać niesamowite rzeczy, skoro ludziom chce się tak ciągle myśleć o jednym. Coś niesamowitego: złościć się na kogoś przez kilka lat. Koto znudziłoby się po miesiącu.
Więcej