Nigdy nie odmawiam dobrym debiutom, a gdy w tym debiucie dostaję upadła anielicę i sporo przeróżnych demonów, jestem najzwyczajniej w świecie zachwycona.
Dzięki demonom mamy tu delikatny mrok, który zawsze mnie przyciąga w książkach. Do tego jest to urban fantasy, któremu nigdy nie odmawiam. Dodatkowo dostaliśmy tu niemałą intrygę kryminalną, którą z przyjemnością śledziło. Po takie debiuty aż chce się sięgać i z przyjemnością od razu sięgnę po kolejny tom.
Historia rozpoczyna się od poznania osiemnastoletniej Naridy, anielicy, która niedługo ma dostać swoje skrzydła. Jednak jej światem wstrząsa prawdziwa tragedia, najpierw ktoś się do niej dobiera, potem okazuje się, że ten ktoś nie żyje i to właśnie ona została posądzona o ten czyn. Narwana anielica jednak nie ma szans na sprawiedliwy wyrok, ponieważ nawet jej matka nie jest w stanie powiedzieć prawdy. Zostaje strącona z nieba i rzucona na ziemię, do świata, którego nie zna. Potem przeskakujemy w czasie i towarzyszymy Naridzie dziewięć lat później, gdzie całkiem dobrze zaaklimatyzowała się w swoim wygnańczym życiu. Do czasu, aż na jej drodze staje demon.
Niekiedy czuć, że to debiut, ale są to pojedyncze momenty i naprawdę z przyjemnością zatopiłam się w tę historię. Mamy tu kryminał, anioły i demony i bardzo przystojnego demona, który będzie zawracał w głowie upadłej anielicy, więc znajdziemy tu również wątek romantyczny. Mamy tu również wilka, który nie jest zwykłym zwierzęciem, jest zintegrowany z Naridą, jako jej obrońca w postacie tatuażu, który przybiera formę cielesną podczas zagrożenia.
Pewnie sporo osób zastanawia się, jaka może być intryga kryminalna w świecie aniołów i demonów, jednak nie jest ona zbyt wyszukana, jednak swą prostotą zapewnia naprawdę świetną zabawę podczas próby rozwiązania jej. Morderstwo, o które została posądzona Narida, to tylko część większego planu, który ma na celu osiągnięcie większej władzy przez kogoś, kto na nią nie zasługuje. Do samego końca próbowałam rozwiązać zagadkę i nie zawiodłam się na niej. Towarzyszące Naridzie demony, wraz z nią tworzą bardzo dynamiczną i niekiedy bardzo wybuchową mieszankę postaci.
Bardzo spodobała mi się nie tylko ich dynamika, również fakt ukazania cienkiej granicy między dobrem a złem, oraz jak ta granica może być płynna, zachwycił mnie równie mocno.
„Piekielne niebo” to opowieść o determinacji w dążeniu do prawdy za wszelką cenę. Styl autorki jest dynamiczny,i bardzo podobały mi się opisy walk i emocjonalnych konfrontacji. Dziękuję bardzo wydawnictwu Mięta za możliwość poznania tej historii.
Wydawnictwo: Mięta
Data wydania: 2024-03-20
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 445
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
NataliaDrazek88
Czasami tylko w cieniu można dostrzec prawdziwe światło Kiedy Piekło jest w obliczu zagrożenia ze strony dawnego władcy, Narida i jej demoniczni towarzysze...