„Podejrzany” Lee Childa to kolejny tom, którego bohaterem jest Jack Reacher – największy (dosłownie i w przenośni) twardziel w literaturze 😊 Reacher to niemal dwumetrowy, potężnie zbudowany facet, były wojskowy z duszą włóczęgi i własnym kodeksem moralnym. Jedną z jego najbardziej wyrazistych cech jest to, że nie umie przejść obojętnie wobec cudzej krzywdy – i przez to niejednokrotnie pakuje się w poważne kłopoty. Tak jest i tym razem, choć ten tom różni się nieco od innych, które czytałam – przede wszystkim: Jack Reacher ma dziewczynę! Oczywiście w każdym tomie towarzyszy mu jakaś kobieta – ale tym razem są ze sobą na poważnie – pytanie tylko, czy Jack wytrzyma stabilizację i czy przy kimś takim jak on stabilizacja w ogóle jest możliwa? Jednak nie o związku Reachera jest ta książka, choć ta relacja ma tu spore znaczenie, bo uczucie jest słabym punktem Jacka – punktem, w który mogą trafić ludzie, którzy chcą zmusić go do współpracy… I niestety – to właśnie robią…
Jack zostaje najpierw oskarżony przez FBI o zabicie dwóch kobiet, które kiedyś złożyły w armii doniesienie o molestowaniu. Szybko uwalnia się od zarzutów, jednak pod wpływem szantażu zgadza się pomóc federalnym w tropieniu zabójcy. Sprawa nie jest łatwa, bo agenci nie do końca mu ufają, on sam – ma do nich słuszne pretensje i nie czuje się w obowiązku być lojalnym, a tymczasem zabójca planuje kolejne kroki i wydaje się, że nikt i nic nie jest w stanie go powstrzymać.
W „Podejrzanym” znalazłam wszystko, do czego przyzwyczaił czytelników Lee Child – i za co uwielbiam jego książki, a więc przede wszystkim: świetny bohater (chociaż przyznam, przy całej mojej sympatii do Reachera, lepiej bym się czuła, gdyby miał choć jedno ubranie na zmianę…), który jak zawsze prowadzi niesamowite i błyskotliwe dialogi – oto mała próbka:
- Podobają mi się te blizny - powiedziała. (…)
- Skąd się wzięła ta? - spytała, wskazując ją palcem. Reacher spojrzał na swój brzuch.(…)
- Matka mi to zrobiła - powiedział.
- Matka?
- Wychowywały mnie niedźwiedzie grizzly. Na Alasce.
Mamy też wartką akcję, pełną niespodziewanych zwrotów, mamy zagadkę, która intryguje i każe nam się zastanawiać, kto stoi za zabójstwami, mamy sprytnego zabójcę, który wydaje się być zawsze o kilka kroków przed całą policją FBI, a nawet Reacherem… Mamy też zaskakujące wyjaśnienie (co prawda można się wcześniej domyślić, kto za wszystkim stoi i jak to robi, ale w niczym nie psuje to lektury – i nie zmienia faktu, że Lee Child i tak czymś tam nas zaskoczy na koniec) i napięcie, w którym autor trzyma czytelnika do ostatniej strony.
Książka Lee Childa bardzo mi się podobała – chyba najbardziej ze wszystkich dotychczas przeczytanych tomów, a przeczytałam ich sporo. Bardzo lubię głównego bohatera, uwielbiam też humor Lee Childa i sposób, w jaki prowadzi narrację. Autor ma świetne pomysły i – co najważniejsze – potrafi snuć opowieść tak, że ma się ochotę czytać bez przerwy. To nie jest książka, która skłaniałaby do jakichś głębokich refleksji nad światem – tylko po prostu dobra, mocna powieść akcji, w której bardzo wiele się dzieje. Spodoba się miłośnikom powieści sensacyjnych, kryminałów, a także… westernów – bo nic nie poradzę na to, że Jack Reacher zawsze przypomina mi samotnego kowboja, który gotów jest stanąć przeciw wszystkim, a potem odjechać w stronę zachodzącego słońca... Mogę zagwarantować, że sięgając po tę książkę nie będziecie się nudzić ani przez chwilę!
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2015-02-04
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 464
Tytuł oryginału: The Visitor
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Ilustracje:Roman Sulla, Johnny Ring , Mariusz Banachowicz
Dodał/a opinię:
Joanna Tekieli
W Margrave, sennym miasteczku w Georgii, wszystko wygląda idealnie. Tak idealnie, że aż budzi grozę. Zero problemów, zero przemocy. Jack Reacher...
Jack Reacher to człowiek, który nie istnieje. Dawniej żandarm wojskowy, obecnie cień bez stałego miejsca zamieszkania, bez dokumentu ze zdjęciem...