"Pokój 706" jest historią Kate, kobiety która jest na pozór szczęśliwą żoną i matką dwójki dzieci. Jej życie jest bezpieczne, poukładane, wszystko ma zaplanowane z wyprzedzeniem. W takim trybie życia łatwo jednak zapomnieć o sobie samym, zgubić gdzieś po drodze siebie i swoje potrzeby, poczuć znużenie i zmęczenie. Gdy podczas pewnego służbowego spotkania Kate poznaje Jamesa, ta dotąd uczciwa i odpowiedzialna kobieta, wdaje się z nim w romans. Przez kilka lat, co kilka miesięcy spotykają się w hotelowych pokojach, uprawiają seks, a potem każde z nich wraca do swojego życia. Gdy podczas jednej z ich tajemnych schadzek terroryści napadają na ich hotel, a oni sami zostają uwięzieni w tutułowym pokoju 706, Kate zaczyna analizować swoje życie, małżeństwo z Vickiem oraz znajomość z Jamesem. W każdym z rozdziałów poznajemy na przemian historię jej relacji z mężem, romansu z Jamesem i śledzimy wydarzenia za zamkniętymi drzwiami pokoju. Jest to historia o tym, że często szukamy szczęścia nie wiedząc tak naprawdę co może nam je dać. Szukamy często w złym miejscu, za daleko od jego prawdziwego źródła i dostrzegamy to za późno. Kate, jak wielu z nas, dopiero w sytuacji zagrożenia zauważa, jak wiele ma do stracenia.
Nie jest to zła książka, ale muszę ze smutkiem przyznać uczciwie, że mam po jej lekturze mieszane uczucia. Czuję niedosyt. Historia sama w sobie jest ciekawa, styl pisania autorki jest dość lekki, autorka zostawia nas z otwartym zakończeniem co jest akurat plusem. Ciągle jednak czekałam z nadzieją na to coś, co sprawia że po odłożeniu książki tęskni się za nią, za bohaterami i co sprawia że chcemy jak najszybciej dowiedzieć się, co dalej, co przyniesie kolejny rozdział. Niestety ja tego tym razem nie odnalazłam.
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-05-13
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 352
Tytuł oryginału: Room 706
Dodał/a opinię:
Ilona Mikulska