„Pokój 706” to niezwykle intrygująca i emocjonalnie gęsta historia, która wciąga nie wartką akcją lecz duszną atmosferą i psychologiczną głębią. To opowieść niespieszna, momentami wręcz klaustrofobiczna, ale właśnie dzięki temu tak intensywna i sugestywna. Autorka pozwala czytelnikowi naprawdę poznać Kate, kobietę, która do końca sama nie wie, czego chce. Kobietę, kierującą się impulsem, jedną decyzją, która zapoczątkowała cykl spotkań, z których trudno się wyplątać.
To właśnie te spotkania stają się dla niej przestrzenią, w której przyjemność zaczyna wygrywać z emocjonalną stroną życia. Jest w tym coś na kształt cichego uzależnienia, od którego coraz trudniej się oderwać. Kate żyje w nieustannym rozdarciu pomiędzy spokojem i bezpieczeństwem, jakie daje jej rodzina, a chwilą adrenaliny i namiętności, które stają się jej sekretną ucieczką. To napięcie jest subtelne, ale stale obecne, jak cień, który nie znika nawet w jasnym świetle dnia.
Najciekawsze jest to, że autorka nie ocenia swojej bohaterki. Nie pokazuje jej w czarnym świetle, nie narzuca jednoznacznych osądów, nie odbiera jej człowieczeństwa. Zamiast tego pozwala czytelnikowi samemu wyrobić sobie opinię, obserwować, rozumieć i interpretować jej wybory bez moralizowania.
Dodatkowym elementem tej historii jest sytuacja zamknięcia w hotelu przejętym przez terrorystów, gdzie Kate znajduje się ze swoim kochankiem, relacją czysto fizyczną, odrębną od jej życia rodzinnego, w którym sercem pozostaje przy mężu i dzieciach. To zestawienie codzienności i zagrożenia sprawia, że napięcie staje się niemal namacalne. Każdy dźwięk, każdy trzask, każda chwila ciszy wydaje się zwiastować coś niepokojącego.
To książka bardziej o emocjach niż o akcji. Nie ma tu dynamicznej fabuły ani ciągu spektakularnych zwrotów wydarzeń. Zamiast tego dostajemy powolne zanurzenie w psychikę bohaterki i atmosferę narastającego niepokoju, który działa jak powolne, nieustanne napięcie rozciągnięte na kolejne strony.
Jedynym elementem, który mnie zwiódł, było zakończenie, od którego oczekiwałam mocnego tąpnięcia. Czegoś,, co w pełni zrekompensuje dotychczasową melancholijną i wyciszoną część książki. Zamiast tego pozostawiło pewien niedosyt, choć jednocześnie wpisuje się w jej niejednoznaczny i refleksyjny charakter.
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-05-13
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 352
Tytuł oryginału: Room 706
Dodał/a opinię:
ubookmi