O czym byście myśleli, gdyby się okazało, że za chwilę możecie umrzeć?
Właśnie w takiej sytuacji jest Kate, która utknęła w pokoju hotelowym ze swoim kochankiem. Hotel opanowali terroryści, nie wiadomo więc czy ujdzie z życiem.
I tu poznajemy życie Kate, jej spotkanie z mężem. Trudy dorastania, przeżywanie żałoby po bliskich, spotkanie z kochankiem, opowieści o jej dzieciach. W sumie z pewnością w takiej sytuacji myśli się o bliskich i o tym co chciałoby się im przekazać.
Jednak nie ma tu nic więcej, myślałam, że ta historia mnie czymś zaskoczy.
Ogólnie okazuje się że Kate ma dobre życie, wyrozumiałego męża, który chwiałby jej przychylić nieba. Rozumieją się bez słów, zawsze wiedzą co zrobić by poprawić sobie wzajemne humor. Ma dwójkę fajnych dzieci, oraz przyjemną pracę. Same opisy życia były naprawdę przyjemne, autorka pisze w sposób, który czyta się szybko. Bardzo ładnie opisuje wzajemne relacje i związek Kate i jej męża, łącznie z pomysłami na wspólne spędzanie czau.
Z jakiego powodu ona znajduje sobie kochanka, ja jakoś nie mogę tego zrozumieć, chyba dla adrenaliny. Moim zdaniem takie przedmiotowe traktowanie kochanka jako odskocznia i chwila relaksu jest niefajne, szczególnie gdy jest się szczęśliwą żoną i matką.
To czego nie lubię w książkach to też brak konkretnego zakończenia. Nie lubię takiego pozostawienia w zawieszeniu. Mam poczucie, że to było jedynym co mnie trzymało przy tej historii, chciałam się dowiedzieć co z tego wyniknie. Koniec więc też mnie sfrustrował.
Moja ocena 6/10
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-05-13
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 352
Tytuł oryginału: Room 706
Dodał/a opinię:
Diana Wiszniewska