Katarzyna może cieszyć się zdaną maturą. Swój czas lubi spędzać w towarzystwie znajomych, chociaż czasami mają odmienne zdania. Jest skromną, trochę nieśmiałą dziewczyną oddającą się fotograficznej pasji.
Aniela nie musi pracować zawodowo ze względu na duże zarobki męża. Za to prowadzi dom, co sprawia jej radość i satysfakcję. Po prostu wiedzie szczęśliwe, ułożone życie.
Ten fakt nie wszystkim się podoba, no bo jak to możliwe nie mieć żadnych problemów.
Magda niespodziewanie zostaje zdegradowana na niższe stanowisko. Musi to w jakiś sposób przetrawić. W jej mniemaniu na tego typu zmartwienia najlepsza jest...nutella. I nowy pomysł na życie.
Julia wraz z Krzysztofem tworzą udane, kochające się małżeństwo. Mają piękny dom, finansowo są ustabilizowani. Ich jedynym marzeniem jest posiadanie dziecka.
Miło mnie zaskoczyła ta książka, bo jak na debiut została całkiem zgrabnie napisana. Czyta się ją lekko i przyjemnie. Akcja płynie swobodnym, spokojnym nurtem, choć w trakcie lektury nie brakuje emocjonalnych momentów.
Takie już jest to nasze życie, pełne zawirowań, wydarzeń, które potrafią zmienić wszystko. Jednego dnia wstajemy z uśmiechem, pełni werwy, nie spodziewając się, że coś złego może nas spotkać. Drugiego tracimy wszystko - dom, rodzinę, pracę.
Wydarzenia przedstawione przez autorkę mogą przytrafić się każdemu z nas. Coś takiego czyni tę powieść bardzo realną.
O co tak naprawdę chodzi, z czym przyszło się zmierzyć całej naszej kobiecej czwórce? Tego moi drodzy nie zdradzę, żeby nie odbierać wam przyjemności z poznawania ich historii. Na pewno jest ciekawie i różnorodnie ze względu na charaktery oraz wiek bohaterek. Każda jest inna, ale wszystkie pragną szczęścia i miłości.
Malwina Ferenz poruszyła w swojej powieści kilka wartościowych wątków. Jednym z nich jest ważny społecznie temat dotyczący niepełnosprawności. W tym przypadku problem ten dotyka młodej osoby. Utrata zaufania i rozczarowanie drugą osobą, postawienie wszystkiego na jedną kartę to następne ciekawe zagadnienia. Niepłodność, problemy z zajściem w ciążę, presja rzucona przez najbliższych to wątki z którymi utożsami się wiele kobiet.
Całość oceniam jak najbardziej na plus. W trakcie lektury można się wzruszyć, wkurzyć, uśmiechnąć. Emocji jest tutaj sporo różnego kalibru. Językowo i stylistycznie też jest w porządku. Piękny Wrocław robi tutaj idealne tło.
"Pora na miłość" to kolejna propozycja z działu literatury obyczajowej z którą moim zdaniem warto się zapoznać.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2018-05-09
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 460
Dodał/a opinię:
Karolajna85
Co połączyło parę narzeczonych, dość nietypowo próbujących zażegnać kryzys w związku, bogatego biznesmena w średnim wieku, policjanta głęboko rozczarowanego...
Tej zimy wszystkie wydeptane w śniegu ścieżki prowadzą do Neon Café. Przygotuj się na wizytę w najbardziej tajemniczej kawiarni Wrocławia. W samym sercu...